Stanisław Obirek: Sadurski contra Matczak to coś więcej niż spór prawników2 min czytania

()
paragraf
Photo by geralt on Pixabay

04.08.2022

Od pewnego czasu z dużym zaciekawieniem śledzę spór między uznanymi prawnikami, prof. Marcinem Matczakiem i prof. Wojciechem Sadurskim. A ściślej rzecz ujmując, przyglądam się jak prof. Sadurski pokazuje miałkość argumentów prof. Matczaka.

Matczak, zakładając zwycięstwo opozycji, zatroskał się o sędziów tzw. Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez mgr Julię P. Na co Sadurski przytomnie zauważył, że członkowie tego organu od chwili, gdy swoimi nazwiskami firmują bezprawie nie tylko zdominowanej, ale i ręcznie sterowanej przez PiS nie mają prawa nazywać się sędziami i przy najbliższej okazji powinni się pożegnać z intratnymi posadami i odejść; w niesławie zresztą.

Matczak zarzucił Sadurskiemu głoszenie odpowiedzialności zbiorowej i postulowanie mściwych praktyk gorszych od tych PiS-owskich. Z kolei Sadurski przytomnie zauważył, że w swoim postulacie mówi o odpowiedzialności konkretnych ludzi, którzy od 2017 roku dopuszczają się bezprawia i to za to powinni ponieść odpowiedzialność cywilną.

Nie jestem prawnikiem i zapewne prostacko uprościłem subtelności wywodu prawniczego. Naszła mnie jednak niewesoła refleksja. Skoro tak przytomny i krytyczny prawnik jak prof. Marcin Matczak nie widzi tak prostych spraw, jak sankcjonowanie bezprawia przez konkretne osoby, a co więcej swoim autorytetem zdaje się rozmywać elementarne poczucie przyzwoitości, to coś złego zaczyna się dziać z naszym postrzeganiem rzeczywistości.

Nie rokuje to dobrze na przyszłość naszej debaty publicznej nawet po przegranej PiS.

Jak widać, zamulenie podstawowych spraw dokonuje się w najlepsze i to przy użyciu języka prawniczego. Nie muszę dodawać, że to samo obserwuję w języku religijnym, po 1989 roku zawłaszczonym przez jedno wyznanie chrześcijańskie, które bezprawnie utożsamiło swój interes z religią. A tych, którzy nie godzą się na takie uroszczenie, piętnuje jako szkodników i nihilistów.

Myślę, że nie powinniśmy się godzić na takie niszczenie języka i robić wszystko by pojęciom używanym w przestrzeni publicznej przywrócić ich pierwotne znaczenie. Krótko mówiąc, musimy nazywać prawdę prawdą a fałsz fałszem.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. Maria Helena 04.08.2022
  2. Andrzej Koraszewski 04.08.2022
  3. Stanisław 04.08.2022
    • Maria Helena 04.08.2022
  4. Stanislaw 04.08.2022
  5. Adam Medyna 11.08.2022