Stanisław Obirek: Nie tak głośno o abdykacji Franciszka2 min czytania

()

04.09.2022

Nie tak dawno sam pisałem o obłudzie Franciszka, ale miało to związek z konkretną sprawą, brakiem reakcji na seksualne nadużycia jego bliskiego współpracownika kardynała Quellete. To jeszcze jednak daleka droga do całkowitego przekreślania tego pontyfikatu i domagania się głośno abdykacji. Nie tak szybko panowie – chciałoby się zakrzyczeć.

Bo jednak chór głosów jest doprawdy zdumiewający: Watykan bez sterów, kiedy wreszcie abdykujesz, to już mój ostatni tekst na ten temat! To tylko niektóre tytuły głośnych watykanistów nadwiślańskich.

Z jednej strony rozumiem emocje, sam im ulegałem. I niczego z krytycznych słów, jakie napisałem pod adresem Franciszka nie odwołuję. Jednak chciałbym skromnie zauważyć, że papiestwo to nie tylko geopolityka, to przede wszystkim globalna organizacja, której zarządzanie wcale nie jest łatwe. Pamiętam zachwyty nad Janem Pawłem II, jakim to wspaniałym był papieżem, jak charyzmatycznie zarządzał globalnym katolicyzmem, jak wszędzie docierał. A po kilkunastu latach pojawiają się wcale nieodosobnione głosy, że być może był to najgorszy pontyfikat w dziejach tej instytucji.

Z Franciszkiem jest podobnie. Wczorajsi entuzjaści stali się dzisiaj bezwzględnymi krytykami. Chciałbym zachęcić do umiaru.

W USA wielu rozpisuje się o genialnej wręcz nominacji kardynalskiej mało znanego wcześniej biskupa Roberta McEnroya. Pisałem o nim już w 2016 roku jako bodajże jedynym, który wyśmiał pomysł Trumpa na mur z Meksykiem. Myślę, że to ważne, że w najnowszych nominacjach zabrakło Polaka. W polskim katolicyzmie dzieją się złe rzeczy, wyraźnie się zapada. I dobrze. Niech się w końcu zapadnie i przestanie wspierać partię, która prostą drogą prowadzi do zapaści państwa.

Franciszek to widzi i dlatego w tę stronę nie patrzy. Patrzy gdzie indziej. I warto czasem spojrzeć tam, gdzie obecny papież szuka i znajduje znaki nadziei.

To może być i dla nas wskazówka, że zapaść obecnej wersji przaśnego, upolitycznionego i magicznego katolicyzmu to jeszcze nie jest cały katolicyzm i tym bardziej chrześcijaństwo.

Warto więc dać szansę Franciszkowi. Niech odnawia katolicyzm i niech jak najmniej wypowiada się na temat polityki, bo się na niej po prostu nie zna. A zresztą nie musi się też znać. Wystarczy by był chrześcijaninem tak jak jeden z jego poprzedników Jan XXIII.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

 (ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim) – teolog, 
historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. Mic 06.09.2022
  2. Stanislaw Obirek 07.09.2022
  3. Stanislaw Obirek 07.09.2022
  4. Stanislaw Obirek 07.09.2022