28.10.2022
Przypomniano aferę z nagraniami (podsłuchami) polityków, m.in. w restauracji „Sowa i przyjaciele”. W związku z tym z upodobaniem powtarza się, że to była akcja służb rosyjskich, które nabyły nagrania albo wręcz je zorganizowały. To jest wygodne zarówno dla rządzących, jak i dla opozycji, można zwalić wszystko na Putina, jako że mieszał się do wyborów w różnych krajach. Jednak pamiętam, że kiedy afera wybuchła mówiono, że może to być akcja grupy pracowników polskich służb, którzy nastawili się na pomoc w wygraniu wyborów PiS-owi.
Pogląd ten podziela Aleksander Kwaśniewski. Powiedział ostatnio:
Ja mam przypuszczenia, że była to operacja służb – części polskich i niewykluczone, że z udziałem rosyjskich. Służby rosyjskie mogły być praktycznie zainteresowane tymi podsłuchami. O co chodziło? O osłabienie Polski, polskiego rządu, jaki by on nie był.
* * *
Prof. Radosław Markowski:
W Polsce władza zgnoiła polską konstytucję. Uważam, że jak zostanie u nas przywrócona praworządność, należy zainicjować proces delegalizacji PiS, co oczywiście będzie należało do niezależnego sądu. Nie ma powodu, żeby w kraju, w którym zaostrzono reguły poruszania się samochodem i pozbawia się prawa do bycia kierowcą za naruszanie prędkości, przymykać oko na to, że pewna partia polityczna łamie konstytucję.
W każdym kraju demokracji prawdziwej, np. Skandynawii, Holandii, partia łamiąca świadomie, z premedytacją i po wielokroć konstytucję nigdy by się nie utrzymała u władzy tyle lat. A jeżeli już by się przypadkowo utrzymała, to przyszedłby taki moment, w którym obywatele postawiliby sprawy jasno – trzeba rozliczyć tę partię, przyjrzeć się, czy spełnia zapisane w konstytucji warunki, jeśli nie, to zakazać jej istnienia.
Jeżeli to się nie stanie, to jest to erozja prestiżu prawa. Skoro za takie rzeczy się nie karze nikogo, to hulajdusza! Jeśli tego nie zrobimy, nasze życie publiczne będzie przez dekady patologiczne, nie będą obowiązywać żadne reguły. […]
Nam się po prostu ten kraj rozwijał bardzo dobrze przez ćwierć wieku, więc ludzie nabrali przekonania, że niezależnie od tego, kto rządzi i jak rządzi, oni i tak będą się mieli dobrze. I że dopóki mnie nic złego się nie dzieje, to naruszanie konstytucji mi nie szkodzi.
* * *

* * *
TVN podała wiadomość, że do portu wpłynął statek z węglem z RPA. Rozczuliłem się. Przypomniało mi się, jak w PRL przed świętami oznajmiano uroczyście, że do portu wpłynął statek z cytrusami i cała Polska śledziła, kiedy pojawią się one w sklepach.
Tamte braki w zaopatrzeniu miały też pozytywną stronę, bo jak się cokolwiek kupiło, to była wielka frajda i poważanie u ludzi. Patrzyło się z zazdrością na kogoś niosącego na szyi wianuszek z 10 rolek papieru toaletowego. Czy teraz ktoś przejdzie się po ulicy z wiaderkiem węgla?
* * *
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy myśliwi zabili cztery żubry (są u nas pod ścisłą ochroną). Jeden z myśliwych tłumaczył się, że pomylił żubra z dzikiem (!). Powinno mu się zabrać broń i zakazać wchodzenia do lasu. Teraz jakiś myśliwy tłumaczył, że zabił samicę żubra w samoobronie (!). Co pewien czas słyszymy o myśliwych, którzy postrzelili człowieka, ostrzelali budynek z ludźmi itp. Polują z chęci zabijania, urządzając często polowania na hodowane w tym celu zwierzęta. Gdyby to ode mnie zależało, zakazałbym w ogóle myślistwa.
* * *
Ilość kłamstw, jaka nas zalewa, jest ogromna. Chciałoby się tych wszystkich polityków i wysługujących się im dziennikarzy podłączać do wariografów.
Chciałbym zobaczyć byłego szefa wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego i zajmującego się jego sprawą prokuratora, podłączonych do wariografu. Pan Siemiątkowski twierdził, że nie miał pojęcia o tym, iż Amerykanie torturowali więźniów w Starych Kiejkutach. I prokurator po 12 latach badania uwierzył mu i zamknął sprawę. Zapewne obaj myśleli, że po prostu Amerykanie i ich więźniowie nie lubią długich lotów i dlatego chcieli robić sobie przerwy, aby odpocząć w Starych Kiejkutach. No bo po co byłby im potrzebny tajny ośrodek polskiego wywiadu?
* * *

* * *
Parę lat temu wpadłem na pomysł, jak Ukraina mogłaby sobie pomóc.
Dawno temu, kiedy Egiptem rządził Gamal Abdel Naser, powoływał on co pewien czas Zjednoczoną Republikę Arabską, do której wchodziły oprócz Egiptu inne kraje arabskie. Gdyby Ukrainie udało się utworzyć wraz z Chinami Zjednoczoną Republikę Chińską, to może Putin zmieniłby swoje plany. Szczególnie gdyby do Ukrainy przyjechał milion ochotników z Chin, aby uprawiać ziemię w swojej nowej ojczyźnie.
Co ciekawe, parę lat temu na chińskich portalach społecznościowych pojawiło się fałszywe ogłoszenie, że ambasada Ukrainy prowadzi nabór wojskowych najemników, którzy po podpisaniu umowy trafią na teren działań na froncie krymskim. Podano telefon ambasady. Lawina telefonów chętnych młodych Chińczyków sparaliżowała pracę ambasady. Ogłoszenie zdementowano. A może teraz by się udało?
* * *
Jarosław Kaczyński:
Nawet niewierzący muszą przyjąć chrześcijański system wartości.
Dobrze by było, gdyby najpierw taki system wartości przyjęli tacy katolicy jak Kaczyński.

PIRS

Zabiegi senatora Józefa Piniora o wyjaśnienie sprawy St. Kiejkutów zapadły w niepamięć. Jak także i ich autor. A byłoby ciekawe poznać fakty w obu sprawach.
Wygląda na to, że w najbliższych wyborach będziemy mieli alternatywę : wybierać najgorszych, albo po prostu złych. To gorsze niż PRL, bo wtedy było zwyczajnie równo źle, z jeszcze gorszymi momentami.
Pamiętam, jak we wrześniu 1970 moja Droga Nieobecna powiedziała „to mamy już zwyczajny faszyzm, tyle, że jeszcze do nas nie strzelają”.. Więc teraz czekam. Bo nasz aktualny ustrój to taka, niedoskonała jeszcze Kakistokracja. (rządy najgorszych). Z wodzem opętanym strachem, więc zdolnym do wszystkiego.
Ten strach dyktatorów… Pamiętam doskonale, z czasu mojej pracy w Bagdadzie, z tamtejszej telewizji, publiczne wystąpienia Saddama Husseina.. Zawsze widać było w kamerze, na wysokości jego pasa, ochroniarza nieokreślonej powierzchowności. (podobno Osetyńca). Jego niemrugające oczy cały czas omiatały przedpole, jak monitorująca kamera. Zadni ochroniarze (co przecież też) byli niewidoczni. O ile mi wiadomo przeżył sześć nieudanych zamachów.
W USA być może świta ochroniarzy jest też (np. u gangsterów) oznaką prestiżu.
Groteskowo rozbudowane zabiegi dla ukojenia paranoicznego lęku naszego przymusowego pasażera-kierowcy być może przyczynią się do jego rychłego odejścia na zasłużoną emeryturę w bezpiecznej celi ze znakomitą obsługą lekarską. Oby żył tam jak najdłużej !