23.12.2022
PiS chce powołać komisję która zbada polityków podejrzanych o uleganie wpływom Rosji. Taki podejrzany, zanim się go sprawdzi, nie będzie mógł być wybrany przez 10 lat do parlamentu czy na stanowisko państwowe. Będzie wesoło, kiedy okaże się, że Donald Tusk, który jak wiadomo wysługuje się Niemcom, uległ wpływom Rosji. A nie prościej, kiedy taka komisja ustaliłaby, która z partii nadaje się najlepiej do rządzenia w Polsce?

* * *
Przeczytałem, że 65% Polaków popiera wdrożenie zakazu pakowania żywności w plastik. Czy coś z tego wynika? Czy tym, którzy decydują o używaniu plastiku, potrzebne są takie badania – nie zorientowali się dotychczas, że używanie plastiku jest szkodliwe? To zapewne tylko pretekst do kolejnych artykułów i wywiadów w mediach. Dyskutanci uwielbiają podpieranie się takimi „naukowymi” danymi.
Przypomina się anegdota. Chory rabin otrzymuje pismo od rady kahału:
Rada stosunkiem głosów 7:3 życzy rebemu szybkiego powrotu do zdrowia.
* * *
Jeszcze o ustawie „w obronie chrześcijan”. Dlaczego wyróżnia się chrześcijan? Są jakoś wyjątkowo zagrożeni?
Parę lat temu pewien biznesmen został nazwany na forum internetowym „żydowskim ścierwem” i „grubym Żydem” („Przestrzegam was przed tą firmą. To są typowi rasowi Żydzi”; „On gra nie fair, bo jest żydowskim ścierwem”). Zgłosił to do prokuratury, ale prokuratura nie dopatrzyła się znieważenia. Biegła nazwała wpisy „stereotypowymi”, „ironicznymi” i „satyrycznymi” (ma chyba specyficzne poczucie humoru).
Ciekawe, czy gdyby nazwał go katolickim ścierwem to też by to uznano za satyrę.
* * *
Małgorzata Manowska, Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, zwróciła uwagę na mankament jakim jest to, że sądzą u nas wciąż sędziowie którzy sądzili w czasach PRL-u.
To częsty pogląd szeroko rozumianej prawicy. Ci, co działali w PRL, szkodzili Polsce, bo wysługiwali się totalitarnemu państwu i nasiąknęli miazmatami. To prawda. Ci ludzie wyrządzili nam wielkie szkody dając dyplomy obecnym politykom PiS.
PiS, PO i bodaj PSL nie cenią na przykład żołnierzy poległych przy wyzwalaniu Polski, odmawiają honorów wojskowych zmarłym oficerom, natomiast cenią „żołnierzy wyklętych”, bo choć wielu z nich działało jak bandyci, to walczyli też z władzą ludową.
Idąc dalej tym tokiem rozumowania należałoby pozbawić choćby części praw tych którzy żyli i działali w PRL.
Jak podaje Wikipedia:
Postanowieniem z 25 maja 2020 prezydent Andrzej Duda powołał ją na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego I Prezesa Sądu Najwyższego spośród pięciu kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne SN (Manowska otrzymała 25 głosów, co było drugim wynikiem spośród kandydatów – Włodzimierza Wróbla poparło 50 głosujących), z dniem 26 maja 2020.
Legalność nominacji prof. Manowskiej na sędziego Sądu Najwyższego oraz sposobu wyboru na stanowisko Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego jest przedmiotem kontrowersji w środowisku sędziowskim i wśród przedstawicieli nauki prawa.
* * *
Planowane wydatki budżetowe głównych urzędów w 2023 r.:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – 685,7 mln zł (w 2015 r. – 125,1 mln zł)
- IPN – 531,4 mln zł
- NIK – 384,3 mln zł
- PAN – 110,9 mln zł
- Państwowa Agencja Atomistyki – 57,7 mln zł
* * *
Jan Widacki, Przegląd:
Większy problem [niż z odniesieniem się obecnie do gen. Hermaszewskiego] liberalne media miały z innym epizodem, więc po prostu go pomijały milczeniem. Chodzi o platformianą ustawę „dezubekizacyjną”, która obniżała gen. Hermaszewskiemu emeryturę, kreując go równocześnie na zdrajcę narodu. Co więcej, nie wspomniano o tym, że ustawa ta, dzieło posłów Platformy Obywatelskiej, po przejściu przez Trybunał Konstytucyjny (w ty starym, słusznym składzie) obniżyła emeryturę generałowi jako jedynemu z całego składu Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, nie ruszając emerytur m.in. generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka.
Ten „pomnikowy” wyrok, przypominam raz jeszcze, zapadł, gdy Trybunał Konstytucyjny był „w słusznym składzie”, a sprawozdawcą był późniejszy jego prezes.
Pamiętam, że gen. Hermaszewski przed werdyktem Trybunału powiedział, że czeka na rozwój sytuacji, zbierając pieniądze na ewentualny zwrot za zużyte paliwo rakietowe.
* * *
Poganie mają wiele bóstw, do których modlą się w różnych sprawach o pomoc. Katolicyzm potępia takie praktyki, widząc w nich działanie szatana. Jeśli jakiś poganin uzdrawia ludzi odwołując się do Siły Wyższej to jest to sprawa podejrzana i zwykle potępiana przez Kościół. Ale jeśli podobnie postępuje kapłan katolicki to wszystko jest w porządku. A pomoc w wielu sprawach można uzyskać modląc się do różnych świętych którzy patronują różnym dziedzinom życia, a nie do jakichś tam bożków.
Takie „katolickie” podejście cechuje polityków. Przykładowo PiS potępia sędziów i prokuratorów, którzy działali w czasach PRL (bo wysługiwali się reżymowi komunistycznemu), ale nie ma nic przeciwko prawnikom, którzy prześladowali ludzi w stanie wojennym, lecz służą obecnej władzy. Działania przeciwników obecnej władzy wymagają potępienia i ukarania, ale takie same działania „naszych” nie mają cech przestępstwa. Wiadomo, nasi popełniają błędy ale mają czyste intencje a przeciwnicy działają w złych intencjach.
Problem w tym, żeby elektorat, który często myśli podobnie, uznał właściwych ludzi za „naszych”.
* * *

* * *
„Myśliwy postrzelił kolegę podczas polowania. Pomylił go z dzikiem”. To częsty komunikat u nas w kraju. W USA mają większe pole do popisu, bo wszyscy mają broń palną, a u nas – wedle stawu grobla. Myśliwi strzelają do wszystkiego, a często nie wiedzą, do czego strzelają, choć to powinno być podstawowe wymaganie – wyraźnie widzieć cel. Ale może mają jakiś szósty zmysł który pozwala im np. ocenić czy strzelają do zwierzyny chronionej, czy nie.


* * *
W Polityce wywiad z satyrykiem Robertem Górskim. Jego rodzina popiera PiS. Górski mówi:
Przecież jako społeczeństwo nie rozmawiamy ze sobą. Poziom dyskusji spadł do tego stopnia, że ojciec, mama czy inni moi przeciwnicy pytają mnie, skąd czerpię informacje, które wykorzystuję w skeczach. I jeśli nie czerpię tego od nich, a więc z TVP, „Sieci” albo „Do Rzeczy”, znaczy, że to niewiarygodne informacje.
Na szczęście PO i inne partie opozycyjne nie konkurują już o tych samych wyborców co PiS, zresztą nie mają do nich dojścia. Ale oprócz twardego elektoratu, zamkniętego we własnym kręgu, jest dużo ludzi którzy oczekują – mówiąc ogólnie – pozytywnych zmian. Nie zawsze potrafią je określić.
Kampania wyborcza, która u nas nieustannie trwa, stawia jeden temat: SPRAWIEDLIWOŚĆ. Wyciąga się stare sprawy, gdzie – jak wykazują politycy – ktoś został niesprawiedliwie potraktowany, i politycy chcą naprawić to zło, oczywiście oni będą sędziami w tych sprawach. Tymczasem nam jest potrzebne PRAWO.
Opozycyjne partie powinny mieć program pozytywny, pokazywać jak powinno być i jak chcą to wprowadzić. Program negatywny („PiS to zło”) jest mało konkretny, to program każdej partii określający jej przeciwników.
PIRS

Te dyskusje prasowe… były zawsze i będą. Mniej lub więcej głupie i jałowe. Kiedy mieliśmy w Polsce satyryków, czasem je komentowali. Miałem chyba 14 lat, jak przeczytałem w „Szpilkch” : (cyt. z pamięci)
W naszej prasie są dyskusje
śledzę w upał, śledzę w mróz je.
Wiosną mowa była głównie
o tającym w odwilż gównie.
Dziś na dyskusyjnym froncie
w prezerwatyw problem prą cię.
Tu dwie panie, w swym organie,
zachwalają ogumianie,
ktoś, na innej zaś kolumnie,
innych środków chce, zaś gum nie.
Wiwat korso, wersal, salon !
Sztuczny kordon pękł jak balon.
Patronuje temu korso
znany dziennik, „Life of Warsaw”.
Ja bym tutaj tytuł wniósł :
„Ilustrated Condon News”.
Pamiętam jeszcze, że życie warszawy próbowało się jakoś odwinąć, ale z ich wypocin nie pamiętam nic poza odkrywczym stwierdzeniem że Minkiewicz nie Mickiewicz.
Wszystkim miłych świąt !