Jacek Pałasiński: Drugi obieg (532)17 min czytania

()

02.01.2023

1.

Żeby zakląć 2023 rok, D.O. wyruszył o świcie na spacer. Wczesny ranek 1 stycznia to D.O. ulubiony moment roku. Żywej duszy, można jechać i się rozglądać. Jeśli do Nidzicy spotkał 12 samochodów to wszystko. Raportuje: rano za Mławą popadało i Sasza sobie suchą szosą nie szedł. Niebo było zaciągnięte, stopni C – 15,5. Dalej, koło Jabłonki, nawet 14,5, więc D.O. chwalił się sam głośno, że wziął lekką kurteczkę, dzięki czemu spacerek nad jeziorem był przyjemny, mimo że piatr wizdził. W Olsztynie trochę się zagęściło, ale bez przesady, więc obiadek nad jeziorem D.O. spożył niemal w samotności: towarzyszył mu tylko młodziak, kręcący się wokół jego stołu z odkurzaczem.

Miło było, ale za powrotem S-7-ka była już gęsta, zwłaszcza od Nowego Dworu Mazowieckiego. Ceny ON od 7,34 do 7,99.

À propos, w Szymakach za Płońskiem jest jedna z ulubionych knajpek D.O.: „Gród Mazowiecki”. I to jest jedyna wada nowej S-7 (po której już można jechać 120): nie da się z niej zjechać do tej gospody. Trzeba wyjechać albo w Płońsku i na północ drożyną równoległą od strony zachodniej, albo w Dłużniewie, na wschód do Smardzewa i potem do Szymaków, wiaduktem nad S-7 i za wiaduktem ostro w prawo. Surowce mniam-mniam są wyłącznie z okolic, gotują i serwują panie też z okolic, właściciel chce te okolice jak najbardziej „zwaloryzować” i dba o przybytek. D.O. jeździ tam czasem latem na kartofle z prawdziwym zsiadłym mlekiem. Chłodniczek też przedni, choć, oczywiście, nie tak dobry, jak ten, który robi D.O.

A i w samym Płońsku jest też niepozorna knajpeczka „Zielony Zakątek” o zaskakująco wysokiej kulturze kulinarnej, rzecz w Polsce nieczęsta, a na Mazowszu zwłaszcza.

Podsumowanie: rok zaczął się przyjemnie, choć ceny w ulubionej knajpce D.O. w Olsztynie dwa razy wyższe niż latem. No, może nie dwa, ale prawie.

2.

Niektóre kraje mają powody do radości i nadziei.

Dzięki Unii Europejskiej.

Od wczoraj Chorwacja stała się dwudziestym krajem UE, którego walutą jest euro. Nie dość tego: dołączyła również do strefy Schengen, umożliwiającej swobodny przepływ osób.

D.O. jeszcze raz powtórzy, że Unia Europejska jest najwspanialszym projektem, nie, wróć: najwspanialszą rzeczywistością tego kontynentu, odkąd został zamieszkany przez istoty ludzkie. Po raz pierwszy zapanowała era braterstwa, wolności i dobrobytu.

Chuchać i dmuchać na UE!

D.O. nie zawahałby się deportować poza Europę tych, którzy Unii Europejskiej szkodzą, poczynając od szajki i jej narodowo-socjalistycznych pobratymców z innych krajów.

Nawet Kościół, zwłaszcza ustami JPII, z entuzjazmem odniósł się do Zjednoczonej Europy. Niemal wszystkie inne siły polityczne też. Tylko naziole nie.

Z okazji tego historycznego wydarzenia na dwóch głównych przejściach granicznych, ze Słowenią i Węgrami, oraz przy bankomacie w centrum Zagrzebia, odbyły się różne uroczystości, równie euforyczne, jak pamiętnego 1 maja 2004 r. na moście między Słubicami a Frankfurtem nad odrą. Na autostradzie Zagrzeb-Lublana minister spraw wewnętrznych Davor Bozinovic symbolicznie nacisnął przycisk, aby po raz ostatni podnieść szlaban, który wkrótce potem został zdemontowany.

Podobna ceremonia na granicy węgierskiej, tam z udziałem ministra spraw zagranicznych Gorana Grlicia Radmana. „To historyczny moment – oświadczył – od dziś Chorwacja bierze na siebie wielką odpowiedzialność za ochronę ponad 1300 kilometrów zewnętrznej granicy UE z Serbią, Czarnogórą oraz Bośnią i Hercegowiną”.

Na tę uroczystą okazję, na przejście graniczne Bregana-Obrezje przybyła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen: „Cieszę się, że mogę być tutaj z wami. To dzień do świętowania. Wierzę, że 1 stycznia nie ma lepszego miejsca w Europie do świętowania nowego początku i nowego rozdziału niż tutaj, na granicy Chorwacji i Słowenii” – powiedziała w obecności premiera Chorwacji Andreja Plenkovicia (który stawiał kawę płacąc w euro) oraz nowej prezydent Słowenii, Natasy Pirc Musar.

No, może nie w Zagrzebiu, tylko na granicy chorwacko-słoweńskiej, ale witajcie w rodzinie! I premier Chorwacji postawił UvdL kawę, płacąc euro. Ale co oni jeszcze wypili za te 30 euro, że tacy roześmiani?
Polsko, wróć do europejskiej rodziny, pozbądź się swoich Azjatów!

A D.O., który ryczał jak bóbr 1 maja 2004 r. w Dublinie, sprawozdając dla polskich widzów przez tv uroczystości przyjęcia UE 10 krajów, w tym i jego ojczyzny, chciałby to uniesienie przeżyć jeszcze raz i dlatego proponuje:

Tak, jak po dekadach małżeństwa, mąż i żona potwierdzają więzy ślubne, tak i Polska, po wygnaniu szajki, niech uroczyście drugi raz potwierdzi swoją przynależność do braterskiej rodziny europejskiej i przyjmie wspólną europejską walutę. A szajkę – tam, gdzie jej miejsce:

„Hej, strzelcy wraz, nad nami orzeł biały,

a przeciw nam śmiertelny stoi wróg. (…)

Chcesz zdurzyć nas, oszukać świat chcesz czule,

Plujem ci w twarz za morze twoich łask,

Amnestyą twą obwiniem nasze kule,

Odpowiedź da huk strzelby, kurków trzask.

Do Azyi precz potomku Dżyngis-hana,

Tam żywioł twój, tam ziemia carskich gal.

Nie dla cię, nie, krwią polską ziemia zlana (…)

Do Azyi precz tyranie, tam siej mordy,

Tam gniazdo twe, tam panuj, tam twój śmieć,

Tu Polska jest, tu zginiesz i twe hordy,

Lub naród w pień wymorduj, wysiecz, zgnieć”.

3.

À propos. Wyborcza: „50.668 – do takiej liczby cudzoziemców »zawróconych do linii granicy« przyznaje się Komenda Główna Straży Granicznej. W praktyce oznacza to wywózkę złapanych w polskim lesie ludzi – często płaczących, błagających o łyk wody i ochronę międzynarodową na terenie RP, i wypchnięcie ich przez bramkę dla zwierząt w granicznym płocie wprost w ręce Białorusinów, którzy torturują. … A wciąż to tylko fragment prawdy, ponieważ podczas części interwencji SG wobec cudzoziemców przekraczających granicę z Białorusią funkcjonariusze w żaden sposób nie sprawdzają ich tożsamości i w ogóle nie odnotowują ‘zawracania’”.

Potomkowie Dżyngis-chana skrzywdzili już ponad 50 tysięcy istot ludzkich. Spowodowali śmierć kilkunastu z nich. I to tylko częściowe dane. To straszne, że noszą polskie mundury.
https://bialystok.wyborcza.pl/…/7,35241,29314977,nie-47…

Prawie 46 tysięcy ludzi dotarło do Wielkiej Brytanii przez Kanał La Manche w 2022 r.
https://www.theguardian.com/…/total-of-45756-people…

Tak, to są zdecydowanie potomkowie Dżyngis-chana. Dokładnie jak ich mocodawcy.

Sondaże i wybory dowodzą, że co trzeci obywatel Polski jest potomkiem Dżyngis-chana albo Attyli.

Warto by było coś z tym zrobić, jakoś ich ucywilizować. Tylko jak?

4.

Według danych rządowych w ciągu ostatniego roku kanał La Manche przepłynęło do Wielkiej Brytanii małymi łódkami 45.756 osób, z czego 90 w Boże Narodzenie. Liczby są niższe niż szacunki rządowe – urzędnicy przewidywali, że w tym roku przeprawę przeprawi się około 60.000 osób.

„Wrak Brexitu nas otacza. Dlaczego politycy pozwalają sobie to negować”?
https://www.theguardian.com/…/wreckage-of-brexit…
A Polexit tuż-tuż.

Nie wszyscy nielegalni imigranci zostają w Wielkiej Brytanii; część jest odstawiana specjalnymi samolotami do Ruandy.

Ale pushbacków do Francji nie ma, nie ma nieludzkiego traktowania, tortur; a kiedy, tak jak miesiąc temu, czterech mężczyzn utopiło się przy próbie przepłynięcia Kanału La Manche, cały kraj doznał wstrząsu moralnego.

Są miejsca, w których życie ludzkie ma jeszcze jakąś wartość, ale nie na polskiej granicy.

Aha, Czytelniku: nie zapomnij tej oto maksymy Andrieja Sacharowa: „kto nie szanuje innych narodów, nie uszanuje i własnego”.

Czujesz, jak rząd, jak wuc cię szanuje?

5.

Jak rok temu, do Mińska przyjeżdżają rosyjskie pociągi wyładowane czołgami. Film poniżej pokazuje pociąg ze sprzętem całej grupy bojowej: są nowoczesne czołgi T-90 i najnowsza wersja T-72. Drugi pociąg jest załadowany starszymi modelami T-72. Trzeci i ostatni pociąg wiezie sprzęt, który wydaje się zupełnie nowy: przeciwlotnicze działa samobieżne Tor M2K, które mają chronić kolumny pancerne przed atakami dronów. W jednym z filmów moskiewska propaganda zablurowała tło, aby zapobiec geolokalizacji. Kolejny film nagrała białoruska opozycja. Liczba i jakość pojazdów zdają się potwierdzać informacje o planowanej rosyjskiej ofensywie z północy na Kijów.

Zablurowane przez Rosjan zdjęcie pociągu z dziesiątkami czołgów pod Mińskiem w Białorusi.
https://video.repubblica.it/…/come-un…/434754/435718…
Szykują nową ofensywę na Kijów z terytorium Białorusi? O tym rozmawiali Putin i Łukaszenka podczas wizyty killera z Kremla w Mińsku?

6.

Międzynarodowe sankcje nie przeszkodziły Putinowi zwodować 29 grudnia nowego atomowego okrętu podwodnego „Generalissimus Suvorov”. Został formalnie przekazany flocie. Ceremonia odbyła się w Siewieredwińsku, bazie okrętów podwodnych niedaleko Archangielska. Jest to łódź klasy Borei o długości 170 metrów, przeznaczona do przewożenia broni strategicznej: na pokładzie ma 16 pocisków balistycznych S30 Burava. Burawy, na uzbrojeniu od trzech lat, to najnowocześniejsza tego rodzaju broń wymyślona przez rosyjskich naukowców. Każda z tych rakiet może uderzyć z odległości ośmiu tysięcy kilometrów, rozsiewając do dziesięciu głowic nuklearnych.

Nowy rosyjski okręt podwodny z rakietami balistycznymi, z których każda ma po kilka głowic nuklearnych, został zwodowany właśnie pod Archangielskiem. Może narobić szkód! Może spotka go los Kurska?
https://video.repubblica.it/…/un-nuovo…/435124/436088…

7.

Duński wywiad ogłosił, że w momencie inwazji na Ukrainę Putin był poddany terapii antyrakowej i to lekarstwa, które mu podawano mogły spowodować, że stracił poczucie rzeczywistości i podjął zuchwałą i ryzykowną decyzję o ataku.

Żołnierka, marynarka, wierna: tajemnicza kobieta, pokazująca się obok Putina. https://www.corriere.it/…/soldatessa-marinaia-fedele…
No, może nie taka tajemnicza. Putin rekrutuje aktorów, żeby pozowali do fotografii, bo boi się zwykłych ludzi. Ciul Zdradziecki też ma zawsze „publiczność” starannie wyselekcjonowaną i dowożoną autobusami. I Lokator i Krzywomordy też. Oni tak już mają: boją się.
Putin nabawił się megalomanii w skutek leków przeciwnowotworowych, które mu podają – głoszą źródła wywiadu duńskiego.
https://www.dailymail.co.uk/…/Putin-suffering…

Z tym że – twierdzi dalej wywiad duński – Putin nie cierpi na nieuleczalną chorobę, lecz ma częste nawroty silnego bólu.

No, jak mu D.O. współczuje!

8.

Korea Północna wystrzeliła rakietę balistyczną do Morza Japońskiego. To drugi start w ciągu dwóch dni (w sobotę wystrzeliła trzy inne rakiety) i pierwszy w 2023 roku.

„Exponential increase” w produkcji głowic nuklearnych oraz nową generację rakiet międzykontynentalnych zapowiada wyjątkowy świr, przy którym nawet Putin wygląda na zdrowego umysłowo. https://en.yna.co.kr/

Tymczasem Kim Jong-un wezwał do „wielokrotnego zwiększenia” arsenału nuklearnego kraju, w tym potężnych nowych pocisków do „nuklearnych kontrataków”. Uczynił to pod koniec spotkania partii, dodając, że kraj „opracuje także inny system międzykontynentalnych rakiet balistycznych, którego głównym zadaniem jest szybki kontratak nuklearny”.

„Obecna sytuacja wymaga zdwojenia wysiłków, aby w pełni zapewnić suwerenność, bezpieczeństwo i podstawowe interesy Korei Północnej w odpowiedzi na niepokojące manewry wojskowe Stanów Zjednoczonych i innych wrogich sił” – powiedział Kim Dzong-un zgodnie z raportem ze spotkania. oficjalnej agencji prasowej KCNA.

D.O. zastanawia się nie od dziś, kiedy świat uzna wreszcie, że należy ten reżim zniszczyć?

Z tym że USA całego świata nie obronią. Przydaliby się jacyś poważni i odpowiedzialni politycy w Europie i innych częściach świata.

Na razie w niebo lecą fajerwerki.

9.

Chcecie dowodu, że opuszczenie UE to katastrofa? Czytajcie „Guardiana”: „Wrak Brexitu jest wokół nas. Jak długo nasi politycy mogą zaprzeczać”? – pyta autor artykułu John Harris.

… „Dowody obejmują teraz zmniejszony handel, zmniejszone inwestycje oraz fakt, że Wielka Brytania była jedyną dużą gospodarką, która nie powróciła do rozmiarów sprzed pandemii. Brexit spowodował uderzenie w dochody podatkowe szacowane na 40 miliardów funtów rocznie – wystarczająco dużo, aby zapobiec 75% cięć wydatków i podwyżek podatków, które ogłoszono w listopadzie.

Tymczasem wśród nieznośnych kolejek paszportowych i wycia bólu ze strony firm uwiązanych teraz biurokracją, historie, które symbolizują szaleństwo naszego wyjścia z UE, wydają się pojawiać co najmniej raz w tygodniu. Na przykład tuż przed Bożym Narodzeniem poinformowano, że policja metropolitalna będzie teraz kupować opancerzone samochody ministerialne od niemieckiego producenta Audi, ponieważ żadna brytyjska firma „nie była w stanie spełnić wymagań przetargu”. Oto kolejny dowód na problemy z łańcuchem dostaw, które dotykają brytyjskich producentów, oraz złe samopoczucie, które spowodowało spadek rocznej produkcji samochodów w Wielkiej Brytanii o ponad połowę od 2016 r.

Rząd reaguje na takie wiadomości swoimi zwykłymi niedorzecznymi wykrętami: „Nie zaprzeczam, że decyzja taka jak Brexit wiąże się z kosztami” – powiedział Jeremy Hunt w listopadzie – „ale są też możliwości i trzeba to zobaczyć dookoła”. Tymczasem nawet teraz fanatycy torysów trzymają się przekonania, że życie poza UE mogłoby nadal zapewniać cały obiecany dobrobyt i ogólną magię, gdyby tylko ministrowie bardziej się starali. …

Ale to nie sprawia, że to, co mówią, jest mniej absurdalne, ani nie umniejsza przygnębiającego sensu debaty w Westminsterze, w której pomija się najbardziej definiujący fakt współczesnej Wielkiej Brytanii: Brexit.

Tu jest realne niebezpieczeństwo. Naciągacze i kanciarze, którzy wyprowadzili nas z UE, wciąż są w pobliżu, grożąc swoimi zwykłymi psotami. Nigel Farage i jego Partia Reform planują wystawić 600 kandydatów w następnych wyborach, a wśród powszechnej niechęci do fałszywych nadziei związanych z Brexitem, nawet ciemniejsze siły mogą również mieć ochotę na swoje szanse.

„Wielka Brytania jest zepsuta” – mówi Farage, ale z obawy przed kwestionowaniem samego Brexitu nie ma ochoty wskazać, że jest jedną z kluczowych osób, które ją zepsuły. W ten sposób ignorowana jest ogromna prawda: „Jeśli nie chcesz, aby polityka została zalana mitami o zdradzie i teoriami spiskowymi – które mają o wiele większy wpływ na opinię publiczną, niż ktokolwiek w polityce i mediach zdaje sobie z tego sprawę – nie ignoruj niewygodnych faktów. Kiedy politycy głównego nurtu oddają się zaprzeczaniu, demagodzy często robią siano.

Wraz z nadejściem r. 2023, przepaść między złudzeniami Brexitu a naszą codzienną rzeczywistością będzie coraz bardziej jaskrawa. Wewnętrzne spory torysów i sondażowe nieszczęścia będą trwały, ale Partia Pracy również stanie przed pytaniami, których nie będzie już w stanie uniknąć. Powstaje ogromne pytanie o to, co będzie dalej: jak można w ogóle zacząć spójnie myśleć o długoterminowych perspektywach Wielkiej Brytanii, skoro jakakolwiek prawdziwa dyskusja na temat teraźniejszości jest zabroniona”?

No właśnie: uczmy się na cudzych przykładach, wyciągajmy wnioski z głupoty innych skrajnie prawicowych „patriotycznych” polityków, bo mało kto jest w stanie zaszkodzić swojej ojczyźnie równie mocno, jak „prawdziwy patriota”.

A Polexit tuż-tuż.

10.

À propos: „Wyborcza” wybrała „wtopy roku” i apeluje do swoich czytelników o podpowiadanie kolejnych. Te wtopy to, zdaniem autorów:

• Morawiecki na spotkaniu proputinowskiej międzynarodówki [„Czuł się wśród przyjaciół” – D.O.]

• Lex Czarnek

• Podręcznik do HiT

• Patrioty od Niemców

• Rozmowa Dudy z „Macronem”

• Objazd kraju przez Kaczyńskiego

• Ławki patriotyczne za 100 tys. zł

• Pieniądze z KPO

• Komendant główny policji z granatnikiem

• 30 mln zł od premiera Morawieckiego dla polskich piłkarzy

• Sprzedaż Lotosu Saudi Aramco

D.O. uważa, że wtopy to wtopy, rzecz powszechna dla ciuli. Ważniejsza kwestia to: za które z tych wtop pójdą siedzieć?

11.

Gubernator Nowego Jorku, pani Kathy Hochul, zalegalizowała w ub. sobotę naturalną redukcję materii organicznej po śmierci, popularnie zwaną kompostowaniem ludzkim lub terramacją. Daje to nowojorczykom dostęp do alternatywnej, ekologicznej metody pochówku, uważanej za przyjazną dla środowiska.

Ale zmarłych nie można po prostu wyrzucić na kompost: zwłoki należy dostarczyć do wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa pogrzebowego, certyfikowanego jako „zakład redukcji substancji organicznych”. Zwłoki muszą być odpowiednio zamknięte i wentylowane i nie mogą zawierać „baterii, rozruszników, implantów radioaktywnych itp. urządzeń”.

Stan Nowy Jork, jako szósty w USA zalegalizował kompostowanie ludzkich zwłok, bo to ekologiczne i pomoże użyźnić ziemię rolną.
https://www.theguardian.com/…/new-york-governor…

Zmarłego umieszcza się w półotwartym naczyniu wielokrotnego użytku, zawierającym odpowiednią ściółkę – zrębki, lucernę lub słomę – idealną dla drobnoustrojów do wykonywania swojej pracy. Pod koniec procesu powstaje sześcienny kopiec gleby bogatej w składniki odżywcze, co odpowiada 36 workom ziemi, którą można następnie wykorzystać jako nawóz.

Nowy Jork to szósty stan, który przyjął podobne ustawy od 2019 roku. Pierwszy był stan Waszyngton w 2019 r., następnie Kolorado i Oregon w 2021 r., a następnie Vermont i Kalifornia w 2022 r.

„Wszystko, co możemy zrobić, aby odciągnąć ludzi od betonowych wnęk, fantazyjnych trumien i balsamowania, powinniśmy robić i wspierać” – powiedziała Michelle Menter, kierownik Greensprings Natural Cemetery Preserve w centrum Nowego Jorku.

A ponadto…

„Przez ostatnie tygodnie ceny paliwa mogły być o złotówkę niższe. Pokazał to Orlen, gwałtownie obniżając hurtowe cenniki. Zrobił to, by kierowcy w rok wyborczy nie weszli z szokiem cenowym związanym z podwyżką podatków”. https://wyborcza.biz/…/7,179190,29316385,cud-paliwowy…

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.