Zbigniew Szczypiński: Albo, albo…4 min czytania

()

06.01.2023

To, że 6 stycznia, święto trzech „króli” stało się świętem państwowym – jest kolejnym dowodem na to, że Polska jest krajem religijnym, a nie świeckim, jak zostało to zapisane w obowiązującej, (choć nie dla rządzących) Konstytucji RP z 1997 roku. Coś, co było świętem kościelnym dominującego w Polsce kościoła, stało się niedostrzegalnie świętem państwowym, dniem wolnym od pracy (co zawsze podoba się suwerenowi).

To puste święto, puste nawet dla deklarujących przynależność do wspólnoty katolickiej, wypełnią jasełka – orszaki „trzech króli”. Takie jarmarczne widowiska, bez żadnej treści i głębi.

Z tym większym zadowoleniem wysłuchałem porannej audycji w radiu TOK-FM prowadzonej jak w każdy piątek przez Jacka Żakowskiego, w której znalazł sposób, aby w dniu tego pustego święta zaproponować słuchaczom udział w pasjonującej debacie trójki młodych ludzi na najważniejsze tematy dotyczące przyszłości naszego świata i tego, co oni postrzegają jako zagrożenie wynikające z tożsamości ludzi, decydujących o ich świecie i życiu.

Ta trójka „trzech króli” to byli ludzie faktycznie młodzi, (w przedziale 20-30 lat), aktywni i pełni pasji. Dwie dziewczyny i chłopak, mający zdecydowane poglądy na temat prowadzonej polityki energetycznej i zagrożeń katastrofą klimatyczną, rosnącego poczucia braku możliwości zmiany politycznych elit i zastąpienia utrwalających zróżnicowania społeczne i nierówność szans w dostępie do edukacji i innych świadczeń „dziadersów”. W ich głosach przebijała się świadomość, że polityka kierująca się wynikami sondaży, określająca siłę różnych grup społecznych sprowadzoną do ich wielkości, nie daje im szans na realny wpływ na wynik wyborów, od których przecież zależy kto rządzi w Polsce.

Młodzi to mniej niż 8% elektoratu, ich waga w walce o poparcie danej partii w wyborach jest znacznie mniejsza niż emerytów, których jest przecież znacznie więcej a bezlitosna demografia mówi nam, że ta różnica będzie się tylko zwiększać. Cechą wspólną głosów tej trójki aktywnych młodych było też to, że głosili swoje prawdy na poziomie makro: widzieli problemy w skali globalnej, nie rozdrabniali się w drobiazgach – nawet gdy krytykowali konkretnych ludzi, ważnych aktorów na scenie politycznej. Szczególnie dostało się profesorowi Matczakowi jako piewcy wytężonej pracy jako źródła wszelkich sukcesów – krytyka dotyczyła jednak problemów, a nie osoby.

Półgodzinna gorąca dyskusja pokazała jak młodzi i aktywni widzą współczesny świat, w tym Polskę i jak wielkie są tu zagrożenia.

W drugiej części wystąpiła trójka starszych „trzech króli”: Agnieszka Holland, Monika Płatek i Marcin Matczak, którzy przedstawili swoje widzenie spraw i problemów poruszonych przez młodych. Trzeba zaznaczyć, że nie było bezpośredniej styczności obu zespołów: młodzież była w studio, a starsi na łączach. To ważne, bo brak bezpośredniego kontaktu wpływa na przebieg i treść dyskusji.

To, co było wspólne w głosach „starszych króli” sprowadzić można do jednego – problemy przez nich stawiane były raczej na poziomie mikro, odnosiły się do tu i teraz, wskazywały na odwieczny konflikt pokoleń, na nieuchronność zmiany rewolucyjnych pomysłów na przekształcenie zastanego świata wraz z nabywaniem i lat i doświadczenia. Głosy tych starych trzech króli jasno wskazywały na zależność poglądów od wieku. Na to, że wszyscy jesteśmy w szponach fizjologii, która wraz z wiekiem wpływa na naszą psyche. Co smutne, ale prawdziwe.

Całość tej bardzo ciekawej audycji pozwoliła mi na umocnienie się w przekonaniu, że tylko całkowite odejście od obecnego modelu powoływania instytucji do sprawowania władzy może zagwarantować rzeczywiste zmiany w procesach podejmowania decyzji. Od których zależą losy nas wszystkich i całego obecnego świata.

Ilość emocji w głosach obu zespołów, tych młodych i tych starych była tak wielka, że szansy na elementarną racjonalność nie było. A przyszłość świata zależy od tego właśnie by decyzje tyczące tej przyszłości były racjonalne, racjonalne do bólu.

Innej drogi, moim skromnym zdaniem, nie ma.

Albo, albo…

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. wandeczka9 07.01.2023
  2. Zbigniew 07.01.2023
  3. Zbigniew 07.01.2023