06.01.2023
1.
Kiedy się przegląda zachodnie media uderza, że nadal, 19 niemal lat po pamiętnym dniu 1 maja 2004 r., pod pojęciem „Europa” nie kryje się kontynent od Atlantyku po Ural, a pod pojęciem Unia Europejska – od Bugu po Atlantyk.

https://coldwargeopolitics.wordpress.com/…/the-iron…/
Kiedy „normalne” media przedstawiają unijne statystyki, prawie nigdy nie uwzględniają krajów na wschód od Odry i na południe od Bałtyku.
W percepcji mieszkańców „starej” Unii my nie jesteśmy postrzegani jako część tej samej wspólnoty. Istniejemy, ale jesteśmy jacyś inni, nadal tworzymy jakąś nieforemną galaktykę, której miejsce jest w obozie sowieckim: „kraje Wschodu” – mówią na nas w różnych językach i są im doskonale obojętne nasze granice i nasze odrębności językowe i kulturowe. Jest jakaś nierozerwalna więź, która – w wizji Zachodu – łączy „kraje Wschodu”. Nikt jej dokładnie nie zdefiniował, bo też – wydaje im się – nie warto zajmować się tymi krajami: są dziwne, a ich dziedzictwo kulturowe i technologiczne nie jest na tyle, istotne, by je włączyć we własny krwioobieg. A jeśli już, to tylko Rosję.
D.O. zastanawiał się – ale nie ma dobrej odpowiedzi – kto jest winny takiej sytuacji? Zachód w swojej ignorancji i zadufaniu, czy my, tkwiący w naszej obiektywnej odmienności?
Może ty, Czytelniku, masz na to pytanie dobrą odpowiedź?
Pewnie powiesz: „winni i oni, i my”. I zapewne będziesz miał rację.
Oni, bo nas praktycznie nie ma w podręcznikach szkolnych.
Czemu? Może dlatego, że nie prowadziliśmy z państwami zachodu wojen? Nie daliśmy im ani razu porządnie w skórę? I dlatego słynniejsi są Temudżyn i Attyla niż Sobieski i Piłsudski?
D.O. skłania się jednak do przekonania, że winę za ten psychologiczny Mur, który nadal rozdziela dwie części naszego kontynentu ponosimy my. Z naszym ciągłym podkreślaniem odrębności, ba, wyjątkowości, z naszym przekonaniem o wyższości moralnej, z naszą fanatyczną religijnością, z naszą nieufnością do wolności, naszym ponuractwem i brakiem wzajemnej życzliwości.
Jesteśmy jak ten klasowy mądrala, którego nikt nie lubi.
I tu jest pies pogrzebany: nas nikt nie lubi. Znawcy, którzy przebili się przez mur ignorancji i dotarli do naszej wielkiej literatury, malarstwa, muzyki, mogą nas nawet podziwiać, ale nie potrafią nas polubić. A tam, na Zachodzie, mogli ze sobą przez stulecia walczyć, mogą opowiadać o sobie nawzajem szydercze żarty, ale w gruncie rzeczy się lubią.
A my jesteśmy antypatyczni, megalomańscy, egocentryczni, powierzchowni, zamknięci na świat, na innych ludzi, inne kultury.
No bo jak nas mają lubić inni, skoro my sami się nie lubimy?
A nie lubimy się, bo się znamy i wiemy, że lubić nas nie ma za co.
2.
„Biorąc pod uwagę wezwanie Jego Świątobliwości Patriarchy Cyryla, poleciłem Ministrowi Obrony Federacji Rosyjskiej wprowadzić od godziny 12:00 6 stycznia 2023 roku do godziny 24:00 7 stycznia 2023 roku zawieszenie broni na całej linii kontaktu z Ukrainą”.
To tekst instrukcji Prezydenta Federacji Rosyjskiej dla Sił Zbrojnych, opublikowanej na stronie internetowej Kremla „W związku z faktem, że na terenach objętych walkami mieszka duża liczba obywateli wyznania prawosławnego, zwracamy się z prośbą do strony ukraińskiej o ogłoszenie zawieszenia broni i umożliwienia im udział w nabożeństwach wigilijnych, a także w dniu Narodzenia Chrystusa” – czytamy w oświadczeniu.
„Rosyjska Cerkiew Prawosławna nie jest autorytetem w sprawie światowego prawosławia. Rosyjska Cerkiew oręduje za ludobójstwem Ukraińców, podżega do masowych mordów i nalega na jeszcze większą militaryzację Rosji. Dlatego stwierdzenie Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej o „rozejmie bożonarodzeniowym” jest cyniczną pułapką i elementem propagandy” – napisał na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podoliak.
Do komunikatu Kremla odniósł się także Wołodymyr Zełenski: „Chcą teraz wykorzystać Boże Narodzenie jako przykrywkę, aczkolwiek na krótko, by powstrzymać postępy naszych chłopców w Donbasie i sprowadzić sprzęt, amunicję i zmobilizowane wojska bliżej naszych pozycji. Co im to da? Tylko dalszy wzrost ich całkowitych strat”. Zełenski powiedział, że wojna „zakończy się albo gdy żołnierze [Putina] odejdą, albo kiedy ich wyrzucimy”.
Wyrzućcie ich.
3.
Nieco wcześniej, podczas rozmowy z Erdoganem, Putin miał powiedzieć, jak wynika z cytowanego przez Interfax komunikatu Kremla: „Rosja jest otwarta na poważny dialog, jeśli Kijów spełni znane żądania i uwzględni nowe realia terytorialne”.
A w żopu byście ich nie pocałowali?
4.
Ukraińcy nie chcą ustępstw: z sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii wynika, że mimo dramatycznych zniszczeń w ich wsiach i miastach, spowodowanych przez Rosjan, nadal większość obywateli sprzeciwia się ustępstwom terytorialnym na rzecz Rosji.
85% respondentów odpowiedziało, że jakiekolwiek ustępstwa terytorialne nie są do przyjęcia, a tylko 8% uważa, że możliwe jest oddanie niektórych terytoriów, aby osiągnąć pokój i zachować niepodległość.
5.
Białoruska organizacja praw człowieka Wiasna opublikowała pierwsze zdjęcia z procesu Alesia Bialackiego, białoruskiego laureata Pokojowej Nagrody Nobla z 2022 r. Oskarżony jest o „przemyt”, o nielegalny import na Białoruś pieniędzy w celu finansowania ugrupowań opozycyjnych. Bialackiemu grozi do 12 lat więzienia. Przetrzymywany w więzieniu od 2021 roku Bialacki nie przyznał się do winy.

przestępstw”. Przez prawie dwie godziny odczytywano zarzuty. https://twitter.com/FreeViasna/status/1610976796396118068
6.
CNN:

https://edition.cnn.com/…/iranian-drone…/index.html
Każdy irański dron szturmowy zawiera części z kilkunastu amerykańskich firm.
Części wykonane przez kilkanaście amerykańskich i zachodnich firm znaleziono wewnątrz jednego irańskiego drona zestrzelonego na Ukrainie zeszłej jesieni, jak wynika z analizy ukraińskiego wywiadu uzyskaną wyłącznie przez CNN.
Ocena, którą udostępniono urzędnikom rządu USA pod koniec zeszłego roku, ilustruje skalę problemu, przed którym stoi administracja Bidena.
CNN poinformowało w zeszłym miesiącu, że Biały Dom utworzył grupę zadaniową obejmującą całą administrację, aby zbadać, w jaki sposób technologia wyprodukowana w USA i na Zachodzie – od mniejszego sprzętu, takiego jak półprzewodniki i moduły GPS, po większe części, takie jak silniki – znalazła się w irańskich dronach.
Według oceny, z 52 komponentów usuniętych przez Ukraińców z irańskiego drona Shahed-136, 40 zostało wyprodukowanych przez 13 różnych firm amerykańskich.
Według oceny pozostałych 12 komponentów zostało wyprodukowanych przez firmy z Kanady, Szwajcarii, Japonii, Tajwanu i Chin.
Możliwości walki z tym problemem są ograniczone. Stany Zjednoczone od lat nakładają surowe ograniczenia kontroli eksportu i sankcje, aby uniemożliwić Iranowi uzyskiwanie wysokiej jakości podzespołów. Teraz amerykańscy urzędnicy zastanawiają się nad wzmocnieniem egzekwowania tych sankcji, zachęcaniem firm do lepszego monitorowania własnych łańcuchów dostaw i, co być może najważniejsze, próbą identyfikacji zewnętrznych dystrybutorów, którzy kupują te produkty w USA i odprzedają je złym podmiotom.
7.
No to Benedykt XVI został pochowany. Zainteresowani z pewnością widzieli transmisję w TV. D.O. nie jest pewien, czy usłyszeli zza barierek chóralne okrzyki „santo subito” i widzieli transparent o tej treści.

https://video.repubblica.it/…/un-lungo…/435401/436365…
A już z pewnością D.O. nie wie, co o tym sądzą P.T. Czytelnicy więc proszę się dzielić odczuciami.
Mimo obietnic sobie danych, że nie będzie się nad tym pogrzebem rozwodził, D.O. chciałby zwrócić jednak uwagę, że w środę i czwartek watykaniści włoscy z pewną lubością cytowali bardzo mało zawoalowane ataki księdza arcybiskupa Gaensweina na papieża Franciszka. W środę cytowali jego słowa, kiedy mówił, że, zakazując mszy po łacinie, papież Franciszek „złamał serce” papieżowi Benedyktowi, a w czwartek, w dniu pogrzebu, że odsyłając jego, Gaensweina do opieki nad papieżem emerytem, papież Franciszek de facto złamał mu karierę, pozbawiając go uprawnień prefekta domu papieskiego.

https://www.repubblica.it/…/funerali_ratzinger_papa…/…
„La Repubblica”: „Byłem wstrząśnięty i odebrało mi mowę”: tak monsignor Georg Gaenswein wspomina moment w 2020 r., kiedy został „zdymisjonowany” przez papieża Franciszka ze stanowiska szefa Prefektury Domu Papieskiego. Określa się jako „przepołowiony prefekt” w książce „Nic oprócz prawdy” napisanej z dziennikarzem Saverio Gaetą (Wydawnictwo Piemme). „Pozostajesz prefektem, ale od jutra nie wracasz do pracy” – miał rzekomo powiedzieć mu papież.

WIDEO: https://video.repubblica.it/…/padre…/435394/436358…
Benedykt miał skomentować ironicznie: „Myślę, że papież Franciszek już mi nie ufa i chce, abyś był moim opiekunem”. [Benedykt] napisał do papieża [Franciszka] list by wstawić się [za Gaensweinem], ale nic to nie zmieniło”.
W każdym razie „piękny Georg” nie koncelebrował mszy żałobnej. Powierzono mu rolę tego, który kładzie Biblię na trumnie, a on skorzystał z okazji, by tę trumnę ucałować w dyskusyjnym akcie demonstracji.

I, à propos dyskusji, to mimo śmierci, zapewne nie ustaną te o naturze relacji między Benedyktem a jego pięknym sekretarzem.
8.
Jak wiadomo – wiara czyni cuda. W cuda uwierzyła spora liczba pielgrzymów, którzy o świcie przybyli wczoraj na plac świętego Piotra, by wziąć udział w ceremonii pogrzebowej Benedykta XVI. Oni przybyli, a gwardie watykańskie ich nie wpuszczały. A oni przecież mieli przy sobie „bilety”, które zakupili online. Miały im gwarantować miejsce siedzące w pierwszym rządzie.

https://roma.repubblica.it/…/fedeli_truffati_san…/…
Nie chcieli uwierzyć, kiedy gwardziści mówili im, że zostali oszukani, że żadnych biletów nie ma, a miejsca siedzące są tylko dla purpuratów.
Tym razem wiara gór nie przeniosła.
A ponadto…



https://wyborcza.pl/7,75400,29327344,glupiejemy-postep-w…
https://wyborcza.pl/7,75400,29329040,naukowcy-stworzyli…

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
