Jacek Pałasiński: Drugi obieg (537)4 min czytania

()

07.01.2023

Świat D.O. wygląda tak, jak na pierwszym zdjęciu, więc niech się P.T. Czytelnicy nie dziwią, że starszy człowiek w ten dziwny początek styczniowego weekendu D.O. wzdrygnął się na myśl o pogłębieniu depresyjnej atmosfery lekturą newsów. Zapadł się więc w swoim fotelu i zanurzył we wspomnieniach, sięgając po stare zdjęcia, które kojarzą mu się z przyjemnymi chwilami, może nawet ze szczęściem.

Trzech króli: jeden wyższy i dwa niższe.

kiedy się zanurzył, zorientował się, że padł ofiarą postępu technologicznego. Ogromna większość starych zdjęć znajduje się na CD, a w domu nie ma już ani jednej dziury, w którą takie CD można byłoby wsadzić i wydobyć zdjęcia, a wraz z nimi przywrócić do życia przyjemne chwile.

Trzeba będzie znaleźć jakiś wyspecjalizowany zakład i wybulić jakieś grubsze pieniądze, a z tymi krucho.

No i jak się w takich warunkach weselić?

W każdym razie, z kilku tysięcy przejrzanych, okazuje się – i nie ma żadnej niespodzianki – że ulubione miejsca i związane z nimi ulubione wspomnienia związane są z wodą. Z dużą wodą. I jedzenie, przebaczcie D.O. grzesznemu!

Chwilowo, z tęsknoty za Sycylią, D.O. mógł zrobić sobie sałatkę sycylijską: zielone, słodkie oliwki, świeża pomarańcza i pieprz. Niektórzy dodają splash oliwy, byle tylko najwyższej jakości!

Rodzina nie zawsze rozumie człowieka: np. D.O. uchodzi za dziwaka z powodu swojego zamiłowania do portów; są dlań jak magnes! Kto zgadnie, co to za port? Ubiegłoroczna (a może w 2021?) europejska stolica kultury.

To jest porcik nieco mniejszych rozmiarów i woda ma nieco inny smak: kto zgadnie?

La Grande Cave, urocza knajpeczka na ryneczku w Saint-Émilion, kto się zna na winach, nazwę tę wypowiada z nabożeństwem.
Picie wina w jego światowej stolicy wymaga skupienia i rygorystycznego przestrzegania ceremoniału!
Morze, niby woda, a ile ma oblicz! To jest Laguna di Grado.
A takie kolory to w Marina di Avola w styczniu
To najbardziej ulubiony D.O. widok z okna hotelowego. Wspomnienia z tego hotelu też są błogie. Poznać się nie da więc D.O. zdradzi: hotel Piran w Piranie. Na ogół zupełnie poza zasięgiem D.O., a tu, na przełomie listopada i grudnia, załapał się na cenę dwugwiazdkowej dziury.
Bycie wilkiem morskim to też jedno z ulubionych zajęć D.O., ale też go nie stać.
Dobranoc!

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. Miroslaw 07.01.2023
  2. Paweł 07.01.2023
  3. Mr E 08.01.2023
  4. voit51 08.01.2023