Marek Jastrząb: Paradoks3 min czytania

()

06.02.2023

Już Stanisław Lem pisał o książkowych targach we Frankfurcie, że dzieł tam zgromadzonych są miliony i nie sposób przeczytać wszystkie. W tym sensie zdanie Gombrowicza, że co autor, to ignorant, ma sens i nie ma w tym nic obraźliwego.

Nie pamiętam dokładnie, kto to powiedział, ale sens jego myśli był taki, że literat nie może być intelektualistą, bo fakt posiadania nadmiernej wiedzy, utrudnia mu, a wręcz uniemożliwia pisanie. Z tym się zgadzam, gdyż dostrzegam, że z trudem przychodzi mi nabazgranie czegoś istotnego, niebanalnego, a zwłaszcza odkrywczego, bo „wszystko już było”.

Ta smutna prawda powoduje, że im więcej dociera do mnie informacji, tym większy jest mój sceptycyzm wobec zewnętrznego świata. Moja wyobraźnia jest wtedy sparaliżowana i rodzą się we mnie obiekcje. Zaczynam się wahać, czy to, co chcę rzec, nie zostało już powiedziane wcześniej i ogarnia mnie lęk, że dorobię się etykietki plagiatora. Mimowolnego naśladowcy i nie daj bóg – złodzieja.

Mam w tej sprawie szereg wątpliwości, bo uświadamiam sobie, że nie ma jednej prawdy i to, co jest nią dla mnie, nie oznacza, iż dla kogoś innego nie zabrzmi, jak fałsz.

Zdarzyć się może, iż niektóre wartościowe umykają naszej uwadze. Giną w natłoku beletrystycznej paplaniny. Przepadają, lecz że natura nie znosi próżni, myśl wypowiedziana w jednym utworze, pojawia się w innym, napisanym przez kogoś innego, i, być może, w innych latach. Raz pomyślana wraca, a wracając, odżywa w nowym kształcie. Nie ginie i jest to swoiste pocieszenie.

Bajeczka o ciągłości

Nastanie kontredans mód. Obowiązek wyznawania odkurzonych idei. Dzisiejsze, staną się śmieszne, bo obecne bunty rozstaną się z życiem po to, by mogły narodzić się kolejne. I tak po kres; zawieszenia i odwieszenia, chimeryczne powroty do łask i cykliczne obalania przeszłości, bumerangi i odkrycia, maniery i style, tropy i tendencje, gusta i guściki, góra i dół, Barok i Romantyzm!

Co jest w pewnym sensie sprawiedliwe i do pewnego stopnia słuszne. Gdyż, jak rzekł Grochowiak, „bunt się ustatecznia”.

Postanowiłem więc przeczekać lepsze czasy. Niech inni nadstawiają karku, bawią się we wrażliwość, reagują na zło, krzywdę, grają w cymbergaja z głupotą. Ja z tym skończyłem. Wypisuję się z aktywności, z zaangażowania w cokolwiek. Pragnę żyć jak reszta. Jak reszta być kibicem, bezstronnym obserwatorem, który ma wiele do powiedzenia, a niczego do roboty. Wziąłem głęboki oddech i rzekłem sobie, że już nie mam zamiaru bredzić o szlachetności, honorze i pozostałych błahostkach.

Koniec kariery

Człowiek niedoskonały jest i chyba dlatego wymyślił sobie „pokrzepienie”. Moim pocieszeniem jest, że nie da rady wszystkiego zapamiętać. A także i to, że do przeżyć traumatycznych i niezapomnianych. musimy podchodzić z dystansem.

Nikt nie lubi być „drugim”: zastępcą prekursora. Nie jest łatwo przyznać się do swoich niedoskonałości. Do dystansu wobec oceny swoich osiągnięć potrzebna jest świadomość ogromu własnej ignorancji. A na szczerość nie ma zbyt wielu ochotników. Szczerość nie wchodzi w zakres potocznie rozumianej odwagi cywilnej. Stąd pedantyczne podgryzania, wściekła dążność do lekceważenia, szukanie śmiesznych plomb w cudzych zębach.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM