02.03.2023
1.
No, już dosyć tego. D.O. obiecuje: to już ostatni raz zanudza kolorowymi fotkami z miejsc bliskich jego sercu.

Ale i tej porcji musi towarzyszyć jakaś opowieść. A jest ona taka: samolot mieliśmy późno, ale z Trani do Bari jest niespełna 40 kilometrów. D.O. jeszcze się rano przebiegł do portu, do katedry i do miasta, Przyjaciele jeszcze spali. Kiedy się obudzili, Katarzyna, producentka telewizyjnych seriali, absolwentka tego samego Wydziału, co D.O., zażądała, żeby jej towarzyszyć, bo w porcie stoi ogromna przyczepa, należąca do jakiejś ekipy filmowej. Wielka ciężarówka z kostiumami. Chciała się dowiedzieć, kto kręci, co kręci, dla kogo kręci i czy, gdyby doszło do kręcenia serialu we Włoszech, do którego napisała scenariusz, czy byliby skłonni współrealizować.
Pocałowaliśmy więc klamkę od trucka z kostiumami, ekipa przepadła, a okoliczna ludność, wliczając w to strażników miejskich, X Muzę miała najwidoczniej za nic, bo nie dość, że nie potrafili wskazać miejsca pobytu ekipy, to jeszcze do tego nie wiedzieli, kto kręci, co kręci i dla kogo kręci. Katarzyna pozostała więc niezaspokojona i skończyło się na kilku fotkach, bo tych, w takim miejscu, jak port w Trani, nigdy dość.
2.
Po uiszczeniu opłat za B&B (choć season low, very low, opłaty D.O. zabolały), dochodziła dwunasta i trzeba było coś postanowić na popołudnie. D.O. doda, że przez tydzień udało mu się wszczepić w towarzyszy podróży zwyczaj jadania obiadu o godzinie 13, jak robi każdy normalny Włoch. Poszło to o tyle łatwiej, że o 14 z minutami, jeśli knajpa jeszcze nie zamknięta, to i tak ci mówią, że „kuchnia już zamknięta” i potem trzeba głodować do kolacji, ponieważ o tejże 13, Włosi zamykają sklepy i wszystkie inne przybytki, włącznie z kościołami i idą jeść. Więc do 16, a czasem nawet do 17, nawet kanapki nie dostaniesz, chyba, że w stacji benzynowej na autostradzie. No, ale jak się jest w kulinarnym raju, to wcinanie kanapki jadącej ropą naftową nie jest fajne.
3.
Czyli trzeba było coś gdzieś zjeść.
W niedzielę mieliśmy arcyprzyjemną niespodziankę, trafiając do portu w Bisceglie. Cudne miejsce! Season, jako się rzekło, jest low, więc trafiliśmy tam na knajpkę „fusion”: grupka przejętych młokosów robiła mix kuchni japońskiej i peruwiańskiej i to robiła dobrze, więc zjedliśmy dobrze, kiwając z uznaniem głowami dla ich decyzji niepodawania wody w butelkach plastikowych i szklanych, używanie zastawy i sztućców do i z recyclingu.
4.

Rozochocony, choć bez więc bez większej wiary w powodzenie, D.O. zawiózł Przyjaciół do portu w ostatnim miasteczku przed Bari. Sam nigdy o tym miejscu nie słyszał, no, chyba, że przejeżdżając rzucił mu się w oczy drogowskaz, nie zaistniał w gazetowej ani telewizyjnej narracji wakacyjnej, a na dodatek miał dość odpychającą nazwę, więc myślał, że to może być porażka. No, ale zjechał do sennego, niemal wyludnionego Giovinazzo (co oznacza „Młokos”) i … oniemiał.

A jak odniemiał, to pomyślał: „o: to jest miejsce, w którym bez wahania mógłbym zamieszkać”.
Dlaczego?

Ano, popatrzcie na zdjęcia, one powinny zawierać wytłumaczenie.

Wiadomo: nie każdemu się spodoba, co przecież co kto lubi, ale D.O. lubi właśnie to i na sam widok mruczy z rozkoszy.

Teraz zdjęcia, a potem ewentualnie reszta lektury.






Co poza tym?

https://wyborcza.biz/…/7,147582,29510128,polska…
• Sąd Najwyższy rozpatrzy sprawę „nielegalnego” ułaskawienia dwój wyjątkowo obrzydliwych postaci z szajki Mariusza K. i Macieja W. Niech prawo triumfuje, a ono nie zawsze pokrywa się z ludowym poczuciem sprawiedliwości. Ludowe poczucie sprawiedliwości D.O. poczułoby się usatysfakcjonowane, gdyby obaj panowie jednak zasiedli w jakimś przyjemnym więzieniu.
• „Ja wierzę w Boga. Dla mnie każdy ptak, każdy owad, każdy kwiat są dowodem na istnienie Boga. To jest źródło mojej wiary, a nie JPII, Jędraszewski albo Rydzyk” – powiedział GW senator Stefan Niesiołowski. Który sugeruje, by powoli, dyskretnie usuwać pomniki JPII, którego, jego zdaniem, „nie da się już obronić”. Kroi się zatem spór o świętego, spoczywającego przy wejściu do bazyliki św. Piotra w Watykanie. Podobny nieco do sporu w sprawie zburzenia lub nie Pałacu Kultury. Ponieważ D.O. nie krowa i poglądy zmienia, to w sprawie Pałacu przesunął się w stronę zwolenników zburzenia.
• W wieku 73 lat zmarła Linda Kasabian, członkini sekty kierowanej przez Charlesa. 20-letnia wówczas kobieta, odgrywała rolę czujki, gdy tak zwana „rodzina Mansona” dokonała morderstwa żony Romana Polańskiego Sharon Tate, w ósmym miesiącu ciąży, oraz trzech innych osób w wynajętym domu w ekskluzywnej dzielnicy Los Angeles w sierpniu 1969 roku. W zamian za bezkarność zeznawała przeciw Mansonowi i jego bandzie, co umożliwiło ich skazanie. Manson zmarł w więzieniu w 2017 r.
• Bola Tinubu, nowy prezydent Nigerii, 25 mocarstwa ekonomicznego świata, jest muzułmaninem, pochodzącym z południowo-zachodniej Nigerii, mówiącym w języku joruba. Wykształcony w Stanach Zjednoczonych, specjalizował się w ekonomii i pracował dla kilku amerykańskich firm, w tym giganta naftowego ExxonMobil, gdzie zajmował stanowisko dyrektora generalnego. Na początku lat siedemdziesiątych był jednym z założycieli All Progressives Congress – ugrupowania politycznego, zrzeszającego nigeryjskich postępowców. Jest uważany za sprawcę prawdziwego przeobrażenia i unowocześnienia Lagos, największego miasta Nigerii (co najmniej 21 milionów mieszkańców) i jej głównego ośrodka ekonomicznego.
• Papież Franciszek zlikwidował „dodatek mieszkaniowy” dla kardynałów i innych dostojników kościelnych, mówiąc, że pomoc ma trafiać przede wszystkim do biednych, a zwłaszcza bezdomnych. W istocie, mieszkania Kardynałów to były prawdziwe pałace, jeśli któryś miał mniej niż 700 metrów kw., uchodził za nieudacznika. W r. 2022 Stolica Apostolska ze swoimi instytucjami, łącznie ze szpitalami, miała deficyt w wysokości 33 milionów euro, będący wynikiem tych wydatków oraz drastycznej podwyżki cen energii elektrycznej i gazu.
• Polska znalazła się wreszcie po właściwej stronie w Coreper, konferencji ambasadorów przy UE. Przyłączyła się wraz z Niemcami i Bułgarią do Włoch, które zapowiedziały, że będą głosować przeciwko projektowi PE zakazu sprzedaży samochodów innych niż elektryczne od roku 2035 r. To jeden z największych idiotyzmów instytucji unijnych, czysto demagogiczno-kolektywizacyjny, a co gorsza, działający na korzyść wielkich spółek energetycznych a przeciwko instytucjom badawczo-rozwojowym, które pracują nad czystszymi źródłami energii, zdolnymi poruszać pojazdy mechaniczne.
• À propos: policja norweska aresztowała (na krótko) Gretę Thunberg, która wraz z innymi działaczami ochrony środowiska protestowała przeciwko … farmie wiatrowej. Nie jako takiej, ale dlatego, że została ona ustawiona na terenie tubylczego plemienia Sami wbrew jego woli i bez istotnych korzyści dla jego członków. I, mimo wyroku Sądu Najwyższego, działa nadal i według rządu będzie działać i w przyszłości.
• Rozbitkowie z Cutro w Kalabrii mogli być uratowani. Pierwszy alarm był rzucony 24 godziny przez definitywnym rozbiciem łodzi o skały 100 metrów o brzegu. Ktoś, jeszcze nie wiadomo kto, wydał rozkaz, by straż przybrzeżna nie wypływała w morze na ratunek. Mówiono, że morze było zbyt wzburzone (czwórka w skali Beauforta), ale znawcy, marynarze, a także kapitanowie jednostek ratunkowych, mówią, że jak najbardziej w taką pogodę można było wypływać. Wśród ofiar była kapitanka pakistańskiej reprezentacji hokeja na trawie. Rozdzierają serce – znowu i znowu – widoki dziesiątek trumien, ustawionych jedna przy drugiej, wśród nich 5 różnych wielkości małych, białych i dwie malusieńkie, brązowe.
• Rosja skarży się, że ktoś przypuścił masowy atak dronami na instalacje wojskowe na Krymie. Eksplozje miały miejsce w Bachczysaraju, Jałcie i Hurzufie na wschód od Sewastopola, w pobliżu instalacji wojskowych. Wyleciał też w powietrze rosyjski arsenał w pobliżu Ługańska.
• Magister Przyłębska pozostanie na czele trybunału magister Przyłębskiej.
• Już 58 szkól żeńskich zostało zaatakowanych w Iranie trującym gazem, jak sio przypuszcza, w odwecie za żądania młodych kobiet prawa do chodzenia z odkrytą głową.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.
