Walter Chełstowski: A za chwilę wybory3 min czytania

()

19.03.2023

Kampania wyborcza PiS jest brutalna, chamska, opiera się na każdym możliwym kłamstwie i nie tylko. W tym na frontalnym ataku na Tuska i innych z PO. Na pokazowych aresztowaniach i słynnych paskach w TVPiS Info.

I żadna okrutna śmierć zaszczutego nastolatka tego nie zmieni. Wszystko, co do tej pory widzieliśmy, to jest małe miki w stosunku do tego, co PiS wykona za chwilę. Bo oni walczą z nami na śmierć i życie o swoje dalsze dostatnie życie i dalszą bezkarność.

A my trochę dotychczas bezradnie o „Wolność i Demokrację”.

Więc jakakolwiek analiza działań PiS jest bez sensu. Bo nie ma sensu reagować na nie (przesadzam, czasem trzeba) tylko trzeba walczyć tak, aby PiS musiał reagować. A nie odwrotnie – jak jest teraz – czyli my reagujemy na to, co PiS mówi i robi. Czyli to my powinniśmy działać tak, aby PiS był zmuszony do reakcji.

Kampania rozpoczyna się od hasła wyborczego. A wszelkie dotychczasowe hasła kampanijne się nie sprawdziły. „Polska”, „Bezpieczeństwo”, „Przyszłość”, „Rozwój”, „Plan na przyszłość”, „Unia”, „Mamy plan”, „Polska dla wszystkich”, „Zielona Wyspa” i wszystkie inne podobne nie działają i są bardziej niż zużyte.

PiS wprowadził „Dobra Zmiana” i „500 Plus”. I zadziałało.

Jesteśmy w stanie wojny o przyszłość Polski. Wojny poważnej i cywilizacyjnej (co mało kto rozumie).

W trakcie realnej tej wojny nikt nie może mówić: „Jak wygramy”, „Jesteśmy przekonani, że wygramy”, „Musimy wygrać” itd. Bo to tylko pokazuje słabość i brak pewności. Dlatego dzisiaj jest jedno jedyne hasło wyborcze na czas wojny o przyszłość. A to hasło wyborcze jest najprostsze.

„Zwyciężymy”

Każde publiczne wystąpienie kogokolwiek z nas (opozycji), w jakiejkolwiek sprawie powinno kończyć się słowem „Zwyciężymy”. Również we wszystkich postach Internetowych, przez nas pisanych. Powtarzanie tego hasła utwierdza psychologiczne każdą osobę, która je mówi lub widzi czy słyszy. To cholernie ważne.

Nie: „Jestem przekonany, że wygramy” itp. Bo to bzdura i wyłącznie podkreślanie wątpliwości.

„Zwyciężymy”

Trzeba mieć werbalną i (na twarzy i w tekstach) pewność i przekonanie, że:

„Zwyciężymy”

To zadziała i zacznie się przenosić „drogą kropelkową” jak pandemia. Bo ludzie idą za zwycięzcami, a nie za zagubionymi „dyskutantami w mediach”.

Można do tego dodać:

„Zwyciężymy. KO – Konstytucja i Obywatele”

Może być coś innego, choć autor tego tekstu jest silnie przekonany, że samo „Zwyciężymy”, jako początek i zakończenie każdego wystąpienia czy tekstu wystarcza. Ale może się mylić. I również wie z doświadczenia, że każde hasło czy cokolwiek innego przechodzi przez tyle filtrów w sztabie wyborczym, że na końcu powstaje „ciepłe mydełko”. Bo tak mamy, że zamiast „burzy mózgów” jest u nas wspaniała krytyka pomysłów innych. Hasło Obamy „Yes We Can” u nas by zatem nie przeszło.

Tyle w sprawie hasła wyborczego. „Zwyciężymy”

I silnie i delikatnie sugeruję/proponuję, aby każda/każdy z nas pisząc czy mówiąc zawsze na końcu mówiła/mówił jasno:

„Zwyciężymy”

„Zwyciężymy”

I jeszcze 100+ razy.

Poproszę bardzo.

Walter Chełstowski

Polski reżyser i producent programów i widowisk telewizyjnych. Członek Akademii Fonograficznej ZPAV[1].

Więcej: Wikipedia

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 komentarzy

  1. slawek 20.03.2023
  2. Mr E 20.03.2023
  3. Andrzej Koraszewski 20.03.2023
  4. Mr E 20.03.2023
  5. Stary outsider 20.03.2023