16.10.2023
Koniec kaczyzmu. Rozpoczęte wyborami 2015 roku niszczenie polskiej demokracji zostało zatrzymane wyborami 2023 roku. Osiem lat za późno. To, co zostało zdemolowane z trudem zostanie przywrócone do życia. Co gorsza, główny odpowiedzialny za dzieło zniszczenia – Jarosław Kaczyński – nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Nie ma na niego „kwitów”, które podpisywali usłużni wykonawcy jego woli.
Nie ma więc sensu rozpoczynania polowania na czarownice i szukanie winnych. To trzeba pozostawić sądom, które jak najszybciej powinny wrócić do swojej pierwotnej funkcji – dbania o sprawiedliwość w kraju zdewastowanym przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – Zbigniewa Ziobrę. On również nie poniesie żadnej odpowiedzialności bo stworzył sieć podległych mu i zniewolonych prawników.
Również opanowanym przez PiS z chwilą przejęcia władzy w 2015 roku mediom publicznym nie będzie łatwo przywrócić ich funkcji społecznej. Na pewno pojawi się pokusa by jednych medialnych klakierów politycznych wymienić na innych. Byłby to niewybaczalny błąd. Trzeba pozwolić by środowisko dziennikarskie oczyściło się samo bez wspracia polityków.
Trybunał Przyłęckiej, kiedyś znany jako Trybunał Konstytucyjny, nie będzie łatwo spacyfikować. Podobnie IPN, Bank Narodowy, spółki Skarbu Państwa, instytucje kultury… lista jest długa. Czyszczenie stajni Augiasza pozostawionej przez największego psuja IV RP wymaga siły i determinacji Herkulesa. Czy dokona tego Donald Tusk z koalicjantami? Wynik wyborów z 15.X.2023 roku pozwala na umiarkowany optymizm.


Właśnie użyty przez Pana Profesora termin „umiarkowany optymizm” to bardzo celna puenta tego co stało sie 15 października. Podobnie jak wychodzenie z komunizmu, tak i pożegnanie się z kaczyzmem wymaga ostrożności, rozwagi, roztropności i umiaru w bardzo wielu wymiarach politycznego i społecznego działania. NAjważniejszy krok za nami – najtrudniejsze dopiero nadejdą.
Z trzech komentarzy powyborczych ten jest najlepszy, a powody niech każdy znajdzie sam… Najcenniejszy okazał się 'wysokoprocentowy’ udział w wyborach, co dla niektórych jest dowodem na 'społeczeństwo obywatelskie’. Tymczasem to dopiero pierwszy krok, po którym potrzebne są następne. Aby po kadencji (albo dwóch) nie powtórzył się rok 2015, byśmy nie 'spoczęli na laurach’, ani nie pokazali naszego 'słomianego zapału’. Przed nami „robota, tak wiele roboty…” Cytatu lepiej nie kończyć.
Dodałbym jeszcze jeden element układanki, o którym jakos mało się słyszy. To wyraźne osłabienie wpływów kleru. Zachęty proboszczów i biskupów nie trafiały na chętne ucho, raczej budziły rosnąca irytację. To się będzie pogłębiać i wraz z wejściem młodych wyborców dla których katolicyzm stał się memem formacja typu PiS będzie skazana na niebyt. Wcześniej jednak jeszcze sporo napsuje.
Wielu obserwatorów polityki zwraca uwagę że największe tąpnięcie poparcia dla PiS nastąpiło po zmianie prawa aborcyjnego. Dziś trudno oprzeć się wrażeniu że to właśnie kościół katolicki idąc powoli na dno pociągnął za sobą PiS. Tak naprawdę nie musieli zmieniać tego prawa a kościół i tak by ich popierał, w ewentualnych bezpośrednich rozmowach z biskupami mogli powoływać się na wielokrotne ich pozytywne wypowiedzi o tzw kompromisie aborcyjnym. A teraz gorzko dla PiSu niczym echo powtarza się refren pieśni którą śpiewali na Jasnej Górze członkowie pisowskiego rządu i kler: „abyśmy byli jedno ..abyśmy byli razem …niech się odmieni oblicze ziemi tej ziemi”.
1. Trybunał Przyłębskiej, nie Przyłęckiej.
2. Kwity konieczne nie są gdyż zgodnie z art. 18 KK § 2.
Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
Ponadto np. Al Capone został skazany mimo, że nie udowodniono mu przestępstw najcięższych a jedynie uchylanie się od płacenia podatków.
3. Również mam pewne obawy aby obecni zwycięzcy nie weszli w stare buty, wyrychtowane przez odchodzącą ekipę. Taka pokusa z pewnością wystąpi a jest to droga donikąd. Trzeba jednak zauważyć, że wątki rozliczeniowe zostały silnie wyeksponowane w trakcie wyborczej kampanii wobec czego społeczeństwo oczekuje szybkich działań w tym zakresie. Od sprawności i mądrości nowej ekipy zależeć będzie przebieg tych procesów.
4. Serdeczne pozdrowienia dla Pana Profesora.
Bardzo dziękuje za wytkniecie literówki p. Przyleckiej. Na przyszłość będę uważniejszy choć mam nadzieje, ze tej pani nie będę musiał już nigdy i nigdzie wspominać. Co do reszty pełna zgoda.
Senexowi podrzucę jeszcze jedno porzekadło (niemieckie): Zwei Polen, drei Satze!