13.11.2023

Prezes (jeszcze) wszystkich prezesów, w przeddzień Święta Niepodległości na wiecu swoich zwolenników, pod pomnikiem Marszałka Piłsudskiego w Warszawie, oskarżył Donalda Tuska i wszystkich członków jego partii o zdradę państwa polskiego na rzecz Niemiec.
Platforma Obywatelska to zdaniem Jarosława Kaczyńskiego partia zewnętrzna ( określenie partia zewnętrzna wprowadził do polityki generał de Gaulle będący też prezydentem Francji. Generał de Gaulle mówił tak o Komunistycznej Partii Francji, która realizowała, zdaniem de Gaulle’a, interesy Związku Radzieckiego). Platforma Obywatelska jest, zdaniem Kaczyńskiego, partią zewnętrzną realizującą interesy obcego państwa a Donald Tusk to agent niemiecki dążący do podporządkowania Polski Niemcom – naszemu odwiecznemu wrogowi.
Nie ma sensu analizować tego, co jeszcze powiedział ten mały, biedny człowiek, ważne, że powiedział to publicznie, będąc w pełni świadom tego, co mówi i jakie mogą być tego konsekwencje.
Jeżeli niedawno sąd skazał jakiegoś człowieka za groźby karalne wobec Donalda Tuska, groźby powodowane przeświadczeniem zbudowanym na tym, co mówiła „kurwizja” TVP o zamiarach zlikwidowania przez rząd Tuska wypłat 500+ i 800+ to, jakie mogą pojawić się myśli u ludzi słuchających swojego „wodza” mówiącego tak pod pomnikiem Marszałka, w przeddzień narodowego święta niepodległości….
Strach pomyśleć!
Dlatego też dziwię się, że nie ma jeszcze zapowiedzi ze strony pomówionej partii i jej lidera oraz wielotysięcznej grupy członków wystosowania pozwów sądowych wobec Jarosława Kaczyńskiego za tę obrazę i pomówienie. Byłoby naturalne gdyby było ich dużo, tysiąc a nawet kilka tysięcy. Ciekawe, co by zrobił Jarosław gdyby zaczął otrzymywać wezwania na rozprawy, by musiał stawiać się przed oblicze sądów w całej Polsce – bo przecież skończy się niebawem czas ochronny dla niego, jaki zapewniał mu Zbigniew Ziobro.
Widok Jarosława zeznającego przed polskimi sądami, co miał na myśli mówiąc o niemieckiej partii, jaką jest jego zdaniem PO i jej lider, będący zdaniem Jarosława Kaczyńskiego agentem Berlina dążącym do podporządkowania Polski Niemcom, wart jest każdej ceny.
To może być dobry start do zapowiedzianych rozliczeń tych wszystkich świństw i przekrętów, jakie ma na sumieniu odchodząca ekipa.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Rzeczywiście idea pozywania tego małego człowieczka (małego nie tylko fizycznie) przed oblicze sądów powszechnych z powodu bezzasadnego pomawiania Tuska i PO/KO o agenturalność jest słuszna. Większość z nas przyzwyczaiła się do tego, że ten konus jest oderwany od rzeczywistości i bredzi. Tymczasem takie brednie mogą być groźne dla innych. Implikacje m.in. takich bredni zabiły Pawła Adamowicza i nadal mogą w wyrządzać krzywdy różnym ludziom począwszy do Donalda Tuska. Czas położyć tamę tym wykwitom nienawiści i wykluczania.
Czego niestety nie zrobiła PO po katastrofie smoleńskiej …
To prawda, trzeba zacząć od kłamstw J. Kaczyńskiego, potem będzie łatwiej zeznawać jego przybocznej gwardii.