02.12.2023

ECHA WYDARZEŃ: Wyznanie nie pod przymusem. Gdy się pojawił klucz do pudełka z antybiotykiem- zginął ten od magazynu z internetową energią. Nie tak- do końca. Bo jako konsument się po sieci błąkam. Lecz nastrój współtworzenia jakby w zawieszeniu.
Jak w tytule- PDW. „Przyjęte do wiadomości”; taką adnotacją opatrywał pisma znajomy biurokrata, gdy nie miał pomysłu, co zrobić z sytuacją namalowaną słowami w piśmie…
CZYLI- w moim dzisiejszym nastroju tak wyczuwam prymat odbioru wobec jakości refleksji własnej…
*
PDW. Konstatuję, że w sferze graficznej sieci wciąż pupy pań siatkarek i tenisistek mają powodzenie. Czasem nawet „coś więcej”, bo skojarzenie…
Do tego – większy wysyp porą nocną. Biorę za sygnał „skazy rówieśniczej”, bezsenność, która pojawia się z wiekiem.
A-nie powiem, oglądam i ja, bo jest co… I kogo…
*
PDW w wydaniu futbolowym.
Jak zawsze, więcej emocji w słowach niż w graniu.
*
Ci „panowie telewizyjni” z mikrofonami w garści i mądrościami na językach. Jakże bardziej komunikatywny był Janek Ciszewski, także kibice spoza branży- Holoubek. Lipiński. Krukowski, Łazuka i im podobni bazujący na własnych odczuciach i emocjach? A obecny obyczaj mi się kojarzy z tzw. maglem; albo sesją piwną – to te mikrofony, lub zbiorowym … siusianiem , i pogaduchą…
A wiara, że jeśli się zdaje meczową sprawę głośno i namiętnie, to przez to granie już ma styl…
PDW. Przyjmuję do wiadomości, bo muszę- bo JEST, ale… żebym polubił…
*
Z dala widzę kłopoty klubowe. TAKA np. LEGIA. Cudowny gol i dobry, choć przegrany mecz na Wyspie, ale co to za radość ze stylu, jeśli wojna z policją „na pół setki aresztowanych? I wniosek, by UEFA wylała naszych tuzów z rozgrywek?
Wcześniej „coś policyjnego” w Holandii…
Nasz klub zgłasza interpretacje odmienne od tych do UEFA. On nie winien, ona winna- bo mu dawać nie powinna… PDW- bo co- ma się walić w biust? Ale, że wygrać ten „ mecz” będzie trudno…
*
PDW. Przyjmuję do wiadomości, co sieć przyniosła jako wieść zza kurtyny, że portugalski były trener kadry wpadł- na steka- do kucharza naszej piłkarskiej elity. Że winowajca często wraca na miejsce przewinienia
Niech mu stek smakuje. Mnie bardziej dziwi, że PZPN wciąż ma dla kadry kucharza. A granie… Takie, że marzymy, iż kuchenne schody- baraże do ME- nie będą za strome. Bo ptasim mleczkiem, albo namaszczaniem miodem jakoś zmiany jakościowej wypatrzyć się nie… Może po prostu żurek i schabowy. i manna z cukrem waniliowym…
*
PDW- z uznaniem odbieram- reakcję trenera drużyny stającej do mistrzostw świata młodzieńców w wieku „około -maturalnym”. Gdy kilku złamało dyscyplinę i woleli alkohol od mistrzostw, odesłał do domu. FIFA nie pozwoliła włączyć zastępców, bo gorzała to nie np. kontuzja, czy inne wydarzenie losowe…
Pewnie parę ważnych osób uważa, że można było rozwalony łuk brwiowy plastrem zamaskować, kaca przegonić kefirem, a ukarać „po kieszeni”; i tyle… A ja już dziś wnoszę- żeby nie zapomnieli- o nagrodzie FAIR PLAY, co jest przywilejem PKOl.
Przy okazji- wnoszę, by przy honorowych wyróżnieniach szkoleniowców AD 2023 podkreślić uznanie dla sztabu, który pomaga IDZE ŚWIĄTEK w wyprawie po złote runo…
*
Przyjmuję do wiadomości- (ale się nie zachwycę) że tyczkarz Lisek postanowił dodać do sportowego CV próby zdecydowanie poza lekkoatletyczne- pojedynki siłaczy.
Modne, podobno dobrze płatne, ale… Rozumiem działacza, wspaniałego eks kulomiota-pana Tomka Majewskiego i podzielam refleksję. A mistrz uważa, że po jednej karierze istnieje naturalne prawo nowego wyboru, lecz teraz decyzja jest wątpliwa.
Układ budżetowo-stypendialny to starania o możliwie najlepszy start olimpijski; drugiej sroki za umowny ogon łapać nie uchodzi. Dziś układ: podatnik-pracodawca- zawodowy i wspomagany sportowiec jest najważniejszy…
Powyższe sygnalizuje, jako że pojawił się nowy temat. Nowy dla sportu problem do oswojenia. CO- ZA CO- JAK? Obiecuję powrót. Już nie na zasadzie tylko PRZYJĘTE DO WIADOMOŚCI.

Andrzej Lewandowski
Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.
Więcej w Wikipedii
