27.03.2024
No nareszcie, zaczyna się czas rozliczenia pisowskiej władzy i to nie w odniesieniu do instytucji państwa – patrz komisje śledcze ds. afery wizowej, pegasusa czy wyborów kopertowych. Teraz prokuratura stawia zarzuty konkretnym osobom, za czyny przestępcze i zwykłą kradzież.
To nowy etap, teraz będzie się działo…
Na pierwszy ogień poszła sprawa funduszu sprawiedliwości, funduszu przeznaczonego na pomoc dla osób które były ofiarami i osób wychodzących na wolność po odbyciu kary więzienia. Resocjalizacja osadzonych jest iluzją, wyjście na wolność bez elementarnego wsparcia to trudny czas dla wielu. Jak trudny, świadczy bardzo wysoki odsetek ponownie łamiących prawo i wracających do więzienia po kilku zaledwie miesiącach wolności.
Fundusz Sprawiedliwości powstaje z nawiązek zasądzonych przez sądy oraz z pieniędzy wypracowanych przez więźniów. To są duże pieniądze, które były traktowane przez pana Zbyszka jak jego własne, jego partii i tych fundacji czy organizacji, które miały dobre stosunki z Solidarną a potem Suwerenną Polską. O tym, co z Funduszem Sprawiedliwości się działo, głośno było w ostatnich latach. Do opinii publicznej docierały ustalenia i raporty NIK, oglądaliśmy wiele reportaży ukazujących jawne przekręty i złodziejstwa. Sztandarową sprawą było przekazanie 100 milionów złotych fundacji prowadzonej przez tego egzorcystę, co to wypędzał diabła – salcesonem. Jego fundacja dostała te grube miliony na budowę wielkiego centrum, którego charakter i wyposażenie wskazywały jednoznacznie, że Zbigniew Ziobro chciał zbudować „swoje” radio, takie jak Radio Maryja. Własne radio Zbigniewa Ziobro mogło stać się fundamentem samodzielności jego i jego małej partii.
Z komunikatów prokuratury wiemy, że ma ona 99 tomów akt w sprawie, zatrzymane zostały cztery osoby, przeszukane domy i biura fundacji – beneficjentów funduszu.
To pierwszy dzień akcji, wrzawa jaka się już podniosła po stronie posłów od Ziobry najlepiej świadczy o tym, jak celny to był krok, którym wracamy do prawa i sprawiedliwości.
Prawo i sprawiedliwość musi dotyczyć wszystkich obywateli, niezależnie od tego do jakich partii należą i jakie funkcje pełnili czy pełnią.
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Zjednoczonej Prawicy, robił to co robił będąc przeświadczonym o własnej bezkarności, wierząc że PiS będzie rządził wiecznie i że to on będzie decydował o tym, kogo zamknąć a kogo wypuścić, a przede wszystkim o tym, komu postawić zarzuty. Nawet gdy cała Polska widziała jak prezes wszystkich prezesów wręcza łapówkę księdzu będącemu członkiem władz spółki mającej budować dwie wieże w śródmieściu Warszawy, prokuratura nic nie zrobiła bo to przecież „nasz człowiek był”.
Bardzo się cieszę, że ten etap rozliczeń zaczyna się od Zbigniewa Ziobro i jego ludzi, bo to on był gwarantem systemu bezkarności jaki PiS zbudował dla siebie i swoich ludzi
Teraz czas na innych, w tym prezesa….

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

Rzeczywiście, dobrze się stało że prokuratura wzięła się za losy Funduszu Sprawiedliwości. To nawet w okresie rządzenia PiS i pewnej bezkarności tej formacji w oczach jej zwolenników, była sprawa gruba, bulwersująca opinię publiczną. Bulwersująca doświadczonych kontrolerów NiK a także tych polityków PiS, którzy w tym morzu bezprawia uznawali, że Ziobro i jego współpracownicy przekraczali nawet „pisowską moralność” czyli mówiąc inaczej kradli na wydrę ! Jak bardzo łamali prawo to się stopniowo będzie objawiać w domenie publicznej.
*
Przy okazji okazało się w jakiej mierze Ziobro jest przerażony faktem, że nie jest już bezkarny. Nagle okazuje się, że on był czysty a wszelkie decyzje podejmowali za niego podwładni. Podobnie niedorzecznie brzmią jego ubolewania nad faktem, że jest traktowany jak każdy obywatel, że podlega wymiarowi sprawiedliwości, że jego nieruchomości moga byc przeszukiwane ? A przecież ten sam człowiek projektował nieludzkie prawo, gdzie zaostrzano kary, trzymano w wielomesięcznych aresztach wydobywczych setki niewinnych ludzi, a skala arogancji władzy prokuratorów i służb sięgała szczytów. Takim sztandarowym idiotyzmem był fakt zaaresztowania porcelany senatora Gawłowskiego, któremu ją zabrano aby po długim czasie wreszcie zwrócić.
*
Komentatorzy medialnych spektakli przed domami przeszukiwanych czy zeznających przed komisjami sejmowymi „ziobrystów” zwracają uwagę, że większość tych polityków, w tym posłów, nie uznaje w ogóle umocowania prokuratorów i służb specjalnych i odgraża się, że kiedy powróci do władzy to wsadzi do więzień wszystkich polityków obecnej koalicji. Prym wiodą młodzi aroganci od Ziobry, którzy podobnie jak ich pryncypał są bardzo słabo wyedukowanymi prawnikami, a w dodatku jako urzędnicy okazywali się wyjątkowymi partaczami. Partactwo w postaci mianowania p. Barskiego na prokuratora krajowego według nieobowiązujących przepisów jest sztandarowe dla tej ekipy. Równie kuriozalne jest „wymierzenie” przyszłej kary dla Donalda Tuska przez JK, który już zdecydował, że będzie to … dożywocie. Takie zachowanie charakterystyczne jest nie dla polityków i działaczy państwowych ale raczej dla grub przestępczych i mafii. Coraz bardziej opisane towarzystwo pracuje nie tylko na kary indywidualne, ale na delegalizację całych formacji politycznych.
*
Wspominając… „egzorcystę, co to wypędzał diabła – salcesonem” Autor poruszył kwestię bardzo interesującą. Jakim idiotą trzeba być aby samemu wierzyć i tak postępować, żeby egorcyzmami „leczyć” wegetarianizm czyli zdrowe odżywianie się. Tenże egzorcysta mu już zarzuty karne i zdaje się, że się z tego nie wywinie…
To właśnie jest najwazniejsze , przejść z poziomu instytucji na konkretnych, żywych ludzi. To ludzie ponoszą odpowiedzialność, to ludzie stają przed sądami i to oni mogą zostać skazani za swoje czyny niezgodne z prawem. Mam nadzieję, ze wszyscy, łacznie z tym, który był zwornikiem calego systemu – prezesem wszystkich prezesów. Zobaczyć Jaroslawa przed sądem i zobaczyć jak wtedy będzie się zachowywał – bezcenne
Ręce i gacie opadają kiedy słucha się krzyków kolegów Ziobry. Niejaki Wójcik pyta: – czy jest jakiś przepis zabraniający trzymania dokumentów w domu? Chodzi o akta sprawy niszczenia lekarzy przez Ziobrę. No, faktycznie, nie ma. Każdy bandyta może sobie trzymać akta go dotyczące w domu, bo po co gdzie indziej, prawda?
To pokazuje dokąd doszliśmy pod rządami PiS. Ci ludzie nawet nie zastanawiają się co mówią.
Nikt nie wspomina pani Blidy? A powinien. Gdzie jest policjantka, która „zniknęła” nagle po jej śmierci?
Ziobro jeszcze niejedno będzie musiał wyjaśnić.
Państwo ustawieni tylko pod TvN24, Wyborczą czy Newsweeka nie mieli szansy obejrzeć wywiadu red. Agnieszki Gozdyry w Polsacie. h ttps://www.youtube.com/watch?v=Dwa49d3l0tY Polecam. Większe spectrum opinii i dostęp nie tylko do jednego źródła, także opinii.W normalnych warunkach zrobiłby się skandal, ale ponieważ to nie są „wolne media”, to zostało to przemilczane i właściwie musimy się ograniczyć do krótkiego oświadczenia ZZ w dniu rewizji. A najciekawsze wychodzi w tym wywiadzie.
Co insynuujesz człowieku? Powiedz to otwarcie, a nie zachęcaj do oglądania „symetryzmu ala Polsat z przegięciem do obrony PiS-ich przestępców”.