Marek Jastrząb: Gaza2 min czytania

()


10.02.2025

Kiedy zdarzało mi się chodzić do szkoły, uczniów przeszkadzających w lekcji, rozsadzano. Jeden wędrował na koniec klasy, drugi siedział w pierwszych ławkach, dzięki czemu lekcja mogła się odbywać w miarę spokojnie.

Zamiast dwójki rozbrykanych dzieciaków, mamy dwa narody: Palestynę i Izrael. Narody o bezdyskusyjnie odmiennej mentalności, bogate w religijne i kulturowe różnice uniemożliwiające współistnienie. Co powoduje, że osiągnięcie trwałego pokoju staje się fikcją i jednym z lepszych wyjść byłoby rozdzielenie.

*

Patrząc na zbombardowane miasto, widząc morze ruin, człowiek znający popowstaniowy widok warszawskich, wymarłych kwartałów, daremnie usiłuje pojąć, jak do tego doszło, kto po tylu latach od II Wojny Światowej (wojny zakończonej sloganem NIGDY WIĘCEJ), kto w tych czasach pozwolił na kolejne barbarzyństwo i dopuścił do wznowy wojennych koszmarów. A szczególnie trudno dociec, kto jest agresorem, a kto ofiarą.

Od mówienia, kto i dlaczego zaczął, są pseudo historycy, rozpaczliwie niegramotni specjaliści bredzący o genezie konfliktu. Rzetelni głosiciele niezaprzeczalnych faktów giną zaszczekani obłudnym współczuciem.

Przeciętnie rozgarnięty „oglądacz” fotografii przedstawiających obecny wygląd Gazy, ma nietrafne, lecz zdecydowane poglądy na ocenę zdarzeń i nie gnębią go wątpliwości, kogo należy winić. Statystyczny humanista w te pędy użala się nad biednymi mieszkańcami palestyńskich zgliszcz i ani mu w głowie zastanowić się, dlaczego do nich doszło i o co w tym konflikcie idzie. A już zupełnie nie wnika w metody walki z Izraelem. Metody tchórzliwej i perfidnej, bo wykorzystującej niewinnych cywili jako żywe tarcze. Terroryści kryjący się w podziemnych tunelach pod blokami, szpitalami, szkołami, dostarczają wojskom izraelskim moralnych rozterek: jak wykurzyć bandytów nie ruszając niewojskowych? Jak odróżnić cywili od bojowników? Jak rozwalić podziemia nie niszcząc budynków? To go nie obchodzi. Za to gardłuje na potęgę w obronie zagrożonych wartości. Domaga się uwolnienia zakładników pozostałych przy życiu, a jednocześnie oburza się na zabijanie ludzi.

*

W rozpiedusze nastąpił rozejm i doszło do odzyskiwania zakładników. Do wymiany trójki ofiar po stronie izraelskiej na dwustu bandziorów gotowych do ponowienia walki. Nie ma tu zachowania proporcji i z punktu nasuwa się odpowiedź, kto wygrał.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM