Krzysztof Bielejewski: Śnieg i propaganda, czyli sobotnia sałatka z rzeczywistości5 min czytania

()


22.11.2025

Autor: Ja, emocjonalny meteorolog i zawodowy świadek katastrofy narodowej

Z czym wita nas sobota, oprócz tego, że kraj wygląda jakby Olaf z „Krainy Lodu” dorwał się do klimatyzacji? Ano z mieszanką wybuchową: propagandy, dywersji, przepychanek politycznych, śmierci dziecka w Tarnopolu i 80 tysięcy ludzi bez prądu. Gdyby ktoś chciał napisać scenariusz do serialu katastroficzno-absurdalnego, dzisiejszy dzień mógłby robić za gotowy odcinek pilotażowy.

KIERWIŃSKI VS. REDAKTOR Z KRZYWEGO ZWIERCIADŁA

W MSWiA odbyła się konferencja prasowa. Miała być poważna, bo tematem były kwestie bezpieczeństwa narodowego. Ale wtedy zjawił się pracownik TV Republika, który swoją obecnością sprowadził poziom debaty do poziomu mokrego cementu.

Dziennikarz – a raczej polityczny troll na etacie medialnym – zarzucił SKW współpracę z rosyjskim wywiadem. Brzmiało to jakby cytował własne sny po obejrzeniu 10 godzin TVP Info (tym dawnym) w przyspieszeniu. Kierwiński nie wytrzymał i wydał z siebie całą moc pogardy:

„Następnym razem niech pan założy czapeczkę z napisem ‘PiS’ i będzie prościej.”

„Pan przyszedł tu realizować polityczny przekaz dnia, nie interesuje pana bezpieczeństwo państwa. To kompromitujące.”

W sumie mógł dodać jeszcze „z dzwoneczkami”.

Nazwanie generała Stróżyka współpracownikiem FSB to już nie tylko manipulacja, to PRL-owski poziom insynuacji, gdzie niewygodnych ludzi oskarżano o współpracę z obcym wywiadem, bo źle zaparkowali.

SIKORSKI W FORMIE: Z OKOPU DO SEJMU, Z MÓWNICY DO ATAKU

Wicepremier i szef MSZ najwyraźniej dostał nowe baterie, bo działa jak dron antydezinformacyjny. I dobrze. Bo mówi rzeczy ważne:

„Rosja już tu jest.”

„Wojna hybrydowa trwa.”

„Nie dajmy się nabrać.”

„To jest wojna, tylko bez oficjalnego wypowiedzenia. Wojna, której areną są nasze umysły, tożsamości, lojalności.”

W normalnym kraju to byłoby wystąpienie tygodnia. W Polsce? Utopione w dyskusji o tym, czy generał Stróżyk przypadkiem nie śledził prezydenta Dudy z orbity.

Sikorski nie tylko tłumaczy rzeczywistość, ale i punktuje prezydenta Nawrockiego jakby miał zamiar rzucić mu polityczną rękawicę. I szczerze? Radek chyba już ją trzyma w kieszeni.

W Sejmie zwrócił się bezpośrednio do PiS:

„Przestańcie robić za pożytecznych idiotów rosyjskiej propagandy. Weźcie się w garść, bo to, co robicie, jest niebezpieczne dla kraju.”

To nie była tylko przemowa. To był polityczny klaps w twarz dla tych, którzy udają, że nie widzą płonącego lasu, bo nie chcą zdjąć opaski na oczach z napisem „TV Republika”.

PLAN POKOJOWY OD TRUMPA CZYLI: UKRAINO, ODDAJ WSZYSTKO I MILCZ!

Amerykanie – w przypływie geniuszu dyplomatycznego – wypuścili plan pokojowy dla Ukrainy, który równie dobrze mógłby mieć tytuł „Jak przegrać wojnę i jeszcze przeprosić za bałagan”.

Oddajcie terytorium, nie wchodźcie do NATO, zmniejszcie armię – krótko mówiąc: zostańcie ofiarą z klasą. Putin podobno śmieje się tak bardzo, że musieli mu wymieniać protezę szczęki.

Plan ten, to prezent dla rosyjskiej propagandy i europejskich polityków, którzy najchętniej wycofaliby się z całej tej wojny w białych rękawiczkach, udając, że nic się nie stało.

DZIEWCZYNKA Z TARNOPOLA I MILCZENIE O KRWI

W Tarnopolu, po rosyjskim ataku, zginęła 7-letnia Amelia – obywatelka Polski. Tak, polska dziewczynka. I nagle okazało się, że wojna to nie tylko mapy i rakiety, ale też pogrzeby.

Sikorski uczcił jej pamięć minutą ciszy. Reszta polityków – z PiS zwłaszcza – ciszą, ale w wersji tchórzliwej. Bo łatwiej rzucać oskarżeniami o FSB niż powiedzieć „Rosja zabiła polskie dziecko”.

ZIMA ZASKOCZYŁA POLITYKĘ. I LINIE ENERGETYCZNE

Tak, sypnęło. Tak, jest biało. Ale czy ktoś spodziewał się, że sobota będzie dniem, w którym 80 tysięcy ludzi odpali świece i zacznie się zastanawiać, czy lodówka to teraz po prostu zimna szafka?

W Bieszczadach i na Podkarpaciu śnieg zniszczył linie energetyczne. Gałęzie padają jak marzenia Ziobry o bezkarności. Strażacy robią, co mogą. A starsze panie, próbując dojść do kościoła, brną przez zaspy jak Sikorski przez dyplomację.

„Od 35 lat nie było tu takiego śniegu” – mówią mieszkańcy Leska. Tak, i od 35 lat nie było też takiego politycznego bałaganu. Może to jakiś cykl.

A W TLE… PiS WYKOPUJE PROGRAM Z POLITYCZNEGO GROBU

Jarosław Kaczyński – czyli nasz lokalny Nostradamus z Żoliborza, tylko bez profetyzmu i z większą obsesją na punkcie „suwerenności” – postanowił ostatnio rzucić kolejną kostką w swojej grze o wszystko. I co wyrzucił? Siódemkę głupoty i czwórkę rozpaczy. Ogłosił bowiem, że powoła zespół, który ma przygotować nowy program Prawa i Sprawiedliwości. I tu mózg już zaczyna krwawić.

Bo zespół to nie jest. Zespół to ma Coldplay. To, co powołał Kaczyński, to bardziej orkiestra Titanica złożona z postaci, które w normalnym państwie prawa nie zasiadałyby w komisjach, tylko na ławie oskarżonych. A jednak – tu będą, tu będą pisać, tu będą knuć.

Ziobro, Obajtek, Czarnek, Sasin, Lichocka, Jaki, Błaszczak, Woś – polityczne zombie, które wracają, żeby napisać „nowy” program. Czyli: stary, tylko bardziej obrażony na rzeczywistość.

I niech nas Bóg chroni przed tymi kretynami, bo jeśli oni wygrają wybory w 2027 roku i zrealizują choć 10% tego, co obiecają… to trzeba będzie wiać. Szybko. Sprawnie. Bez oglądania się za siebie.

PODSUMOWANIE Z PIĘTNEM NA CZOLE

W jednej sobocie:

  • dziennikarze udający szpiegów,
  • politycy udający generałów,
  • generałowie oskarżani o zdradę przez redaktorów w piżamach z orłem,
  • śmierć polskiego dziecka,
  • lawiny,
  • blackout,
  • Trump próbujący rozwiązać wojnę z kartką z napisem „Rosja wygrywa”,
  • i Kaczyński szykujący nową wersję starego koszmaru.

To już nie sobota. To epizod politycznego serialu sci-fi o kraju, który jest jednocześnie frontem, stacją pogodową i teatrem kukiełkowym.

Dobrego weekendu. Jeśli jeszcze macie prąd.

Krzysztof Bielejewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. slawek 23.11.2025