Krzysztof Łoziński: Nowy porządek z nami, czy bez nas?2 min czytania

()


14.12.2025

13 grudnia prof. Bogdan Góralczyk opisał w TVN 24 wyłaniający się nowy ład świata, czyli koncert mocarstw, w którym Unia Europejska i tworzące ją państwa spadają na margines. Podpisuję się dwoma rękami pod tym opisem, choć wcale on nie cieszy. Jest po prostu prawdziwy. Staje się faktem i nie jest ważne, czy jest to dzieło Tumpa, czy nie. Tak czy owak jest.

Tymi mocarstwami, które wymienił prof. Góralczyk są: USA, Rosja, Chiny, Indie i Japonia. Niektórych zaskakują pewnie w tym zestawie Indie, ale mnie nie. Indie mają obecnie ok. 1,47 miliarda ludności, prawie półtora miliarda, ponad 18% ludności świata i ta liczba rośnie. Indie są w tej chwili najludniejszym krajem świata, większym niż Chiny. W dodatku PKB 3,8 biliona USD i ok. 7% wzrostu rocznie. 5,5 milionowa armia. Zacznijmy zapominać o biednych Indiach.

Ja bym do tej listy państw znaczących dodał jeszcze Pakistan (też mocarstwo regionalne, 250 mln. ludności i blisko 2 milionowa armia) i Iran, choć Iran z innego powodu. Po prostu wariat z brzytwą jest groźny nawet gdy nie jest wielkiej postury, a dąży do posiadania broni atomowej.

Co z tego wszystkiego dla nas wynika, dla Polski i dla Unii Europejskiej? Wniosek nasuwa się sam. Albo dołączymy do grona światowych pokerzystów, albo przestaniemy się liczyć i zaczniemy w tym pokerze przegrywać.

To, co powiem, może nie spodobać się w gronie politycznych oszołomów z prawej strony.

1. Proces integracji europejskiej musi znacznie przyspieszyć. Unia musi stać się jednolitym organizmem gospodarczym, oczywiście z równomiernym rozkładem gospodarki na wszystkie państwa (nie może być tak, że większość przemysłu będzie w 2-3 silnych krajach, a w reszcie łąki). To oznacza wspólne planowanie dużych inwestycji.

2. Musi powstać europejska armia, niezależnie od armii krajowych. Chodzi oto, by nikt z zewnątrz nie mógł rozgrywać bezpieczeństwa unijnych państw.

Mówiąc krótko, albo Unia stanie się gospodarczo i militarnie potęgą, albo w koncercie mocarstw będzie tylko komentatorem.

A co do Trumpa, to myślę, że jego polityka nie tylko nie przyczynia się do pokoju na świecie, ale wręcz odwrotnie: grozi kolejną gigantyczną wojną.

Krzysztof Łoziński

Emeryt

Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.

Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Autor o sobie

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. slawek 14.12.2025
  2. Kuba 15.12.2025
    • Krzysztof Łoziński 15.12.2025