02.10.2026
Pierwszego października 2026 roku o godz. 17.00 w sali Lapidarium Detalu Architektonicznego w Łodzi odbyła się prezentacja książki dr Ihara Melnikaua. Spotkanie poświęcono zarówno samej publikacji, jak i metodzie pracy autora: badaniom terenowym, dokumentom archiwalnym oraz historii polsko-białoruskiego pogranicza.
Świeżo wydana w 2026 r. przez Fundację Historia i Kultura książka „Linia Piłsudskiego. Zatrzymać Czerwony Blitzkrieg”, z podtytułem „Historia polskich umocnień stałych na granicy z Białorusią radziecką w latach 30. XX w.”, liczy wraz z bibliografią 204 strony i została wydana w twardej oprawie. Publikację otwiera słowo od autora, a zamyka zakończenie. Zasadniczą treść autor ujął w czterech rozdziałach, zawierających bloki tematyczne: „Korytarz Wileński”, „Fortyfikacje «bramy smoleńskiej»”, „«Linia Maginota» w bagnach” oraz „1939 rok. Ciężka rzeczywistość”. Książka zawiera liczne ilustracje: dokumenty archiwalne oraz archiwalne i współczesne zdjęcia.
Praca dotyczy polskich przygotowań obronnych na wschodniej granicy II Rzeczypospolitej, przede wszystkim na Wileńszczyźnie, Polesiu i w rejonie Baranowicz. Autor opisuje system schronów, punktów oporu i urządzeń inżynieryjnych, wykorzystujący warunki terenowe: rzeki, bagna, lasy, drogi i węzły komunikacyjne. Nie była to jednolita linia umocnień na wzór francuskiej linii Maginota, lecz zespół rozproszonych obiektów dostosowanych do określonych zagrożeń oraz specyfiki terenu.
Prezentacja autora
Wysłuchaliśmy półgodzinnej prezentacji autorskiej. Dr Melnikau mówił o badaniach terenowych, poszukiwaniu i identyfikowaniu bunkrów, schronów oraz innych urządzeń fortyfikacyjnych, między innymi specjalnych śluz zalewowych. Pokazywał, że obrona nie opierała się wyłącznie na żelbetowych schronach i stanowiskach ogniowych. Istotne było także wykorzystanie naturalnych przeszkód terenowych oraz możliwości regulowania poziomu wód, co mogło utrudnić ruch wojsk przeciwnika.
Slajdy zawierały archiwalne fotografie, współczesne zdjęcia z badań terenowych autora i rekonstrukcji historycznych, dokumenty źródłowe, mapy, szkice sytuacyjne oraz plany umocnień. Pozwalały porównać wojskową dokumentację z zachowanymi reliktami w terenie. Dzięki temu prezentacja nie była wyłącznie omówieniem książki, ale także pokazem warsztatu historyka, który zestawia dokumenty archiwalne z własnymi obserwacjami w miejscach, gdzie przebiegały dawne linie obronne.
Dr Melnikau łączy pasję z warsztatem zawodowego historyka. Jego wystąpienie potwierdziło, że materiał przedstawiony w książce jest wynikiem znacznie szerszej pracy, obejmującej archiwa, badania terenowe, rekonstrukcje historyczne i rozmowy z osobami posiadającymi wiedzę o lokalnie zachowanych obiektach. Koniec prezentacji zebrani skwitowali rzęsistymi brawami.
Dyskusja
Uczestnicy pytali o źródła wiedzy, dostęp do archiwów na Białorusi, w Rosji i w Polsce, a także o możliwości badania historii obiektów znajdujących się obecnie poza granicami Polski.
Autor podkreślał, że najwięcej dokumentów, fotografii i innych materiałów dotyczących tych fortyfikacji zachowało się w archiwach polskich. Jednocześnie badacz z Białorusi ma trudniejszy dostęp do polskich zbiorów niż polscy historycy. To istotna konstatacja, ponieważ znaczna część opisywanych obiektów znajduje się dziś na terytorium Białorusi, natomiast kluczowa dokumentacja zachowała się w Polsce.
Padło także pytanie o wykorzystywanie przez władze sowieckie polskich konstrukcji fortyfikacyjnych po 1939 roku i o ewentualne wzorowanie się na nich. Sowieccy inżynierowie badali polskie obiekty, ale nie zdecydowali się na ich szerokie wykorzystanie. Temat ten pozwala spojrzeć na polskie umocnienia nie tylko jako na część planów obronnych II Rzeczypospolitej, lecz także jako na obiekty analizowane przez późniejsze administracje i armie — wykorzystywane bądź pozostawiane bez wykorzystania.
Przy okazji autor opowiedział historię jednego z polskich architektów budujących fortyfikacje. Po niemieckiej inwazji na Związek Sowiecki w 1941 roku został on zmuszony do pracy dla Niemców. Po wojnie osiadł we Wrocławiu, gdzie budował domy. Podczas pracy w tym mieście pan Ihar odnalazł jego grób. Ta historia dobrze pokazuje, że za dokumentami wojskowymi i obiektami terenowymi stoją konkretne biografie ludzi.
W dyskusji zabrał głos pan Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi. Zwrócił uwagę na umiejętność autora opowiadania o sprawach pozornie odległych od codziennego życia. Rzeczywiście, bunkry, schrony, plany wojskowe i śluzy zalewowe nie są jedynie historią techniki, betonu i strategii. Są historią projektantów, budowniczych, żołnierzy, junaków z hufców pracy i mieszkańców pogranicza, których życie kształtowały wojna, okupacja i zmieniające się granice.
Zakończenie
Po dyskusji dr Ihar Melnikau wpisywał osobiste dedykacje do egzemplarzy książki, którymi na początku spotkania obdarował wszystkich uczestników. Spotkanie zakończyło się serdecznymi podziękowaniami skierowanymi przez autora do całego grona słuchaczy.
Nie byłbym sobą, gdybym na zakończenie nie poprosił pana Ihara o kolejny artykuł dla czytelników Studia Opinii. Nie odmówił. Można więc oczekiwać następnego tekstu opartego na jego pracy archiwalnej, badaniach terenowych i umiejętności łączenia historii — także historii wojskowości — z labiryntami ludzkich losów.
Mimo późnego powrotu do domu książka tak mnie zaintrygowała, że jeszcze tego samego wieczoru przeczytałem niemal połowę. To lektura napisana z pasją, oparta na rzetelnej pracy źródłowej, a przy tym przystępna także dla czytelnika, który nie jest specjalistą w dziedzinie historii wojskowości.
Dodatkowym smaczkiem jest odnajdywanie w niej wielu postaci znanych z opowiadań moich dziadków — działaczy państwowych II Rzeczypospolitej. Polecam ją Państwu serdecznie.
Sławek
