10.06.2025

Książkę otwiera cytat z Apokalipsy św. Jana
Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
Jest rok 1981, grudzień, krótko po wprowadzeniu stanu wojennego. Na ścianie kina MOSKWA w Warszawie wielki billboard reklamuje nowy film Francisco Forda Coppoli CZAS APOKALIPSY. Na tle plakatu widać czarno-białą tablicę przedstawiającą opancerzony transporter SKOT .
Koniec świata, piekło, unicestwienie może się dokonać wszędzie, na przykład w piękny, czerwcowy dzień w sercu Warszawy, w 2023 bądź w 2024 roku. Zdetonowane ładunki wybuchowe zrujnują miasto, zginą ludzie, ich krzyki nie zdążą dotrzeć do nieba… To literacka fikcja, ale ma konkretne podstawy, by zaistnieć jako prawda poprzez realne miejsca ogólnodostępne i do poznania z autopsji, odwołania się do wydarzeń historycznych, a także realne zagrożenie – pisze autor .
Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin, które pozostały do zamachu terrorystycznego na kilkadziesiąt strategicznych obiektów Polski zaplanowanego przez Rosję. Do Warszawy przylatuje pułkownik KGB, zdemaskowany przed laty przez polskie służby i wydalony z kraju. Teraz wraca, by osobiście dopilnować przebiegu akcji i dokonać aktu zemsty na ludziach, którzy go upokorzli. Ma to być jego ostatnie zadanie, jest śmiertelnie chory.
Rosjanie są dobrze zorganizowani, okrutni i bezwzględni. Wszędzie mają swoich agentów, nie tylko Rosjan, ale i Ukraińców, Czeczenów, Chińczyków; wśród nich są też kobiety. Polski kontrwywiad robi wszystko, by udaremnić zamachy. Zaczyna się wyścig z czasem, akcja nabiera tempa, zmieniają się miejsca wydarzeń: Pałac Kultury, ambasada Rosji, ulice Kwiatowa, Rakowiecka, innym razem Sanok i zapora w Solinie. Agenci działają profesjonalnie, są sprawni jak maszyny. Nie ma czasu na odpoczynek, na sen. Jest tylko jeden cel – nie dopuścić do wybuchu bomb. Gdzieś po drodze, mimochodem zdarzy się pospieszny seks, a taśmy pamięci przewiną słowa ulubionych piosenek. Konstrukcją, na której opiera się fabuła powieści jest czas.
W gabinecie kierownika sekcji wywiadu nadal wisi czarno-biała reprodukcja zdjęcia, opancerzonego transportera na tle reklamy filmu Czas Apokalipsy.
Autorem tej zajmującej książki jest Ryszard Oleszkowicz, oficer rezerwy polskich służb specjalnych. Wieloletnia praca w Departamencie Bezpieczeństwa Narodowego dostarczyła mu wielu ciekawych materiałów, a wyobrażnia dopełniła reszty. Książkę czyta się jednym tchem, z zapytaniem – po kolejnych rozdziałach- co będzie dalej?
Helena Kapri

No właśnie, co będzie dalej? Kiedyś takie książki czytało się jak zręczna fikcje, kryminał dostarczający dreszczyku emocji. Dziś to brzmi jak możliwy scenariusz mogących się rozegrać na naszych oczach wydarzeń. I to jest najbardziej niepokojące.
Putin nie potrzebuje swej armii i zamachów terrorystycznych by odzyskać PL do swej strefy wpływów …Wystarczy by do władzy powrócił PIS tym razem w koalicji z Konfederacją ( anty UE partyjką ..) , rozpoczną oni zmasowaną anty Unijną kampanię propagandową z kościelnym wsparciem z ambon . I suwewren zostanie przekonany że lepiej nam będzie w ruskim mirze , daleko od zgniłej , dekadenckiej Europy.
Czytałem, potwierdzam opinie recenzentki… Autorowi (dla doskonalenia warsztatu, który jest dobry!) polecam książkę Richarda Lourie’go 'Autobiografia Stalina’
Coraz częściej pojawiają się polityczne thirillery .Niektóre z nich mrożą krew w żyłach. Na pewno przeczytam polecaną książkę. Po naszych wschodnich sąsiadach spodziewam się wszystkiego. Dobrze, że treść książki to fikcja, chociaż recenzja sugeruje, że tak nie do końca.