Gdy pisaliśmy „Raport Gęgaczy”, doszliśmy na podstawie faktów i dokumentów do wniosku, że prawdziwym celem PiS-u jest likwidacja demokracji i państwa prawa oraz zastąpienie ich dyktaturą i państwem policyjnym, a wszelkie obietnice przedwyborcze są tylko środkiem do celu. Nie przypuszczałem jednak, że nasza prognoza zacznie się spełniać tak szybko.
Koniec złudzeń, proszę państwa. Autorytarny zamach stanu już się w Polsce dokonuje, już się dzieje. Sułtańskie hołdy złożone Jarosławowi Kaczyńskiemu przez Andrzeja Dudę i Beatę Szydło podczas desygnowania tej ostatniej na premiera, nie zostawiają wątpliwości, kto tu naprawdę rządzi. Rządzi niekonstytucyjny Hegemon, Sułtan Kaczystanu już „odzyskanego” spod władzy zamieszkujących go przypadkowych Polaków, i to jak sprytnie – ich własnymi rękami (w powieści „Paragraf 22” pojawił się wątek pewnej wsi, której mieszkańcy tak mieli dosyć bałaganu, że ponoć prosili by ich zbombardować na własne życzenie, ale tam była to fikcja, u nas nie).
Prezydent, premier… to tylko marionetki, podwładni, posłuszni wykonawcy. Parlament to tylko dekoracja, miejsce rytuału ogłaszania decyzji Prezesa Hegemona, głosowania, wnioski, itp., to tylko części tego rytuału. A opozycja to tylko maskująca dekoracja, która, jak to w teatrze, może w tle trochę szumieć, ale nie ma to i tak żadnego znaczenia.
PiS obiecywał gruszki na wierzbie, ale wcale się nie spieszy do ich realizacji. W pierwszej kolejności przystąpiono do demontażu demokracji. Przewodniczenie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych nie będzie już rotacyjne i nie jest to drobiazg, bo tylko przewodniczący tej komisji jest członkiem Kolegium ds. Służb Specjalnych i tylko on ma dostęp do pełni informacji i udział w decyzjach. Teraz ten dostęp będzie miał tylko PiS.
Skład Rady Ministrów jest wręcz obelgą dla wszelkiej uczciwości i dla prawa. Mariusz Kamiński skazany na 3 lata więzienia za to, co robił jako szef CBA, ma zostać Koordynatorem Służb Specjalnych. Zbigniew Ziobro, który miał, za to co robił jako minister sprawiedliwości, stanąć przed Trybunałem Stanu, ma zostać, a jakże, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, bo prokuratura ma być ręcznie przez niego (oczywiście wedle rozkazów Hegemona) sterowana. Niezależnej prokuratury ma nie być. Niezależnych od Hegemona sadów też. Ministrem obrony narodowej ma zostać Antoni Macierewicz, człowiek, który wprawdzie nigdy nie był w wojsku, ale widuje trotyl w gotowanych parówkach i już wie, kto ten trotyl podłożył. To nie żarty, bo jak zobaczy króliki w akwarium, to też za to czyjeś głowy spadną. Parówki i króliki mogą być komiczne, ale wyroki będą realne.
Obelgą dla prawa i wszelkiej uczciwości jest mianowanie Grzegorza Biereckiego, byłego prezesa SKOK-ów, z który wyparowało ok. 5 miliardów złotych, przewodniczącym senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Niewątpliwie facet zna się na pieniądzach. Afery SKOK-ów, przy której pan Plichta od Amber Gold to amator i detalista, prokuratura jeszcze nie zbadała, i mogę się założyć – nie zbada. Nie ma jednak wątpliwości, że szef każdej instytucji ponosi odpowiedzialność polityczną za to, co się w niej dzieje, nawet jeśli nie ponosi odpowiedzialności karnej.
PiS po prostu jawnie i bezczelnie pokazuje gdzie ma wszelkie prawo i wszelką sprawiedliwość.
Złudzeń nie pozostawia też projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Cel jest jasny: Trybunał należy sobie podporządkować, a jak się nie da, to go sparaliżować, tak, by nie mógł działać. Temu samemu służy zwlekanie prezydenta z przyjęciem ślubowania od nowo wybranych sędziów Trybunału. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie ma prawa nie uznać wyboru dokonanego przez Sejm. Nawet jeśli ma wątpliwości prawne, to nie ma uprawnień sądu, by je rozstrzygać. Nie może też odmawiać wykonania ustawy, która została już przez poprzedniego prezydenta podpisana. Jeśli PiS-owi uda się zneutralizować, lub podporządkować sobie Trybunał Konstytucyjny, pierwszy etap zamachu stanu będzie już faktem. Dalej będzie z górki.
Proszę państwa, żarty się skończyły. Trzeba się organizować, zakładać stowarzyszenia i inne organizacje obywatelskie, pisać, gadać, protestować. Na pewno nie wolno nic nie robić i cicho siedzieć. Trzeba się organizować, choćby po to, by miał kto uczciwym ludziom posyłać paczki do więzienia i pomagać rodzinom, które zostaną bez środków do życia. W tej chwili trzeba bronić Trybunału Konstytucyjnego. Może trzeba będzie w Warszawie założyć majdan, jak w Kijowie? Zobaczymy. Kaczyński jeszcze nie ma swojego „Berkutu”, ale jak poczekamy, to i „Berkut” się znajdzie.
Powiecie, że przesadzam. Zobaczymy za kilka miesięcy.
A co z obietnicami zasypania ludzi pieniędzmi, jak manną z nieba? „Che” Guevara i Fidel Castro obiecywali po rewolucji wybory. Gdy demokraci domagali się spełnienia tej obietnicy, powiedzieli – „A po co? Już mamy władzę”. PiS z tymi obietnicami też wykona manewr „Che” Guevary. Miejmy nadzieję, że nie do końca (Guevara tych demokratów w więzieniu Cabana rozstrzelał).
Krzysztof Łoziński


Aprobował „państwa prawa”, niejaki Brunon M. został aresztowany pod zarzutem próby wysadzenia w powietrze Sejmu, Senatu i generalnie całej okolicy. Facet od 3 lat siedzi w areszcie bez wyroku. Niedawno jakiś kibol przesiedział w areszcie półtora roku, został zwolniony bowiem prokuratura przyznała, że zarzuty okazały się dęte.
Kaczynski poszedł po bandzie nominując Macierewicza, Ziobrę i Kamińskiego, wychodząc z założenia że państwo jest głęboko chore. W ocenie jakości działania wielu instytucji, to teza dobrze uzasadniona, choć pomysł z mianowaniem panów MZK mocno ryzykowny.
Z kolei na stanowiskach ministerialnych dotyczących gospodarki, nowa ekipa znacznie silniejsza niż te platformerskie. Jak już kilkakrotnie pisałem na SO, Kaczyński nie zna się na gospodarce, ale jest tego świadom, stąd oddał te mińisterstwa fachowcom. I dobrze.
Bez wątpienia PIS urządzi noc św. Bartłomieja w TVP. Telewizja publiczna zamiast być kanonem obiektywizmu na wzór BBC, od 8 lat prowadziła pełną zaangażowania walkę z opozycją. Nie ma żadnej gwarancji, iż ta praktyka nie bedzie kontynuowana, skupiając się na krytyce dzisiejszej opozycji, ale to jedynie byłaby kontynuacja złej praktyki lat minionych.
Chyba dość trudno byłoby udowodnić, że minister Piotrowska była lepiej przygotowana niż jej następca, podobnie że dopiero niedawno zdjęty minister Arłukowicz w porównaniu do Radziwiłła.
Nowy rząd poza panami MZK wydaje się wyraźnie mocniejszy od rządu Kopacz. A jak będzie, przekonamy się.
Masz,
Pan pisze o personaliach, zas Redaktor Krzysztof Łoziński o mechanizmach. To są zupełnie rozne tematy. Rząd moze byc merytorycznie silny. Ale demokracja to nie są rządy geniuszy. Demokracja to są rządy prawa. Kaczynski atakuje prawo i mechanizmy panstwa prawa, aby je zastąpic rządami jednostek. Czy raczej, jednostki. Swoimi własnymi.
.
A jak wygladaja rządy jednostki, to niech Pan sie rozejrzy po swiecie i przypomni troche historii. Doswiadczenie mowi, ze nie było rządow jednostki bez ofiar. Tym razem tez tak będzie.
.
Jesli idzie o posyłanie paczek do więzien, to przed posłaniem paczki radziłbym pytac „na kogo głosowałes?”. Jesli na PiS, to do paczki wkładac Raport Gęgaczy w dodatku do sucharow.
Najbardziej chce mi się śmiać z tych mędrców, którzy obrazili się na PO i mimo tego, że znali sondaże (stały trend dużej przewagi PIS-u) zagłosowali zgodnie z „własnym sumieniem” na lewicę, Kukiza lub Nowoczesną.
A teraz płacz i zgrzytanie zębów.
Mędrcy, a niech was szlag …
Właśnie przed chwilą wysłuchałam jednego z tych mędrców – Balcerowicza – on nadal uważa się za świętego.
Na pewno nie wolno nic nie robić i cicho siedzieć.
.
Nic z tego. Jak dla mnie, to największa kompromitacja polskich elit polegała na tym, ze nie było merytorycznej odpowiedzi na kampanie bredni Macierewicza. Ja wiem, ze w Polsce są fizycy. Wybrali milczenie. No, to będą mieli totalitaryzm.
.
Wszystkie srodowiska, ktore przez lata patrzyły na orgie nonsensow co miesiąc na Krakowskim Przedmiesciu, są wspołodpowiedzialne. Nie ma zadnych podstaw do oczekiwan, ze ci ludzie teraz się zmienią. Mogę się załozyc, ze nic nie będą robić i będą cicho siedzieć.
Nie będą siedzieć cicho, tylko jak Balcerowicz będą się dziwować, że to właśnie im nie uwierzono w ich jedyną najracjejszą rację!
@narciaż 2 napisał:W Polsce są fizycy. Wybrali milczenie. Ja bym dodał, że w Polsce są psychiatrzy. Patrzyli na Mciarewicza. Wybrali milczenie.
„w Polsce są psychiatrzy. Patrzyli na Mciarewicza. Wybrali milczenie.”
.
Moj znajomy psychiatra, z ktorym jezdziłem na narty, juz kilka lat temu mi powiedział, ze Kaczynskiemu moze postawic diagnoze po jednym wystapieniu w telewizji. Nie wspomniał o Macierewiczu. Z psychiatrami jest o tyle trudno, ze jako lekarze nie bardzo mogą publicznie mowic o zdrowiu czy chorobie osoby trzeciej. Są jakies ograniczenia prawne na ten temat. Bardzo dobrze, ze są, choc w w tym akurat przypadku szkoda. Ale mozna samemu przeczytac opis slowa „paranoja” w encyklopedii. Pasuje jak ulał.
.
Natomiast fizycy to co innego. Powinni byli protestowac na temat parowek, puszek po piwie, czy helu. Jeden Artymowicz nie ratuje honoru tego srodowiska. On zresztą mieszka w Toronto.
.
Podobnie politycy. Powinni byli rozumiec, ze paranoik ich wykonczy. Jesli Tuskowi sie nie chciało, to Tusk byc moze bedzie siedział za niewinnosc. Zadne paczki mu sie nie nalezą. Moze odsiadka czegos go nauczy. Jesli nie tego, ze paranoikow sie nie toleruje, to przynajmniej tego, ze powinien był z wiekszą uwagą obsadzac stanowisko ministra sprawiedliwosci.
OSkarżanie wyborców, że głosujac na innych niz PO wybrali PiS jest bez sensu. Właśnie starali się głosować racjonalnie bo PO kompletnie się zuzyła o czym pisano tu i ówdzie wielokrotnie.
Odpowiedzialność spada na Tuska, bo mając przez 8 lat pełnię władzy celowo zablokował pociągnięcie do odpowiedzialnosci prawnej JK oraz wykonawców IV RP z okresu 2005-2007.
*
Zgadzam się z @narciarz2: „Podobnie politycy. Powinni byli rozumiec, ze paranoik ich wykonczy. Jesli Tuskowi sie nie chciało, to Tusk byc moze bedzie siedział za niewinnosc. Zadne paczki mu sie nie nalezą. Moze odsiadka czegos go nauczy.”
* * *
Wielu dyskutantów na SO uważa, że PO zachowało sie wobec JK honorowo i wspaniałomyślnie darując PiS zbrodnie, grzechy i grzeszki IV RP. Tymczasem to zachowanie było fatalnym błędem, psuciem pańśtwa ale także, co teraz widać z coraz większą grozą, działaniem groźnym dla Polski.
* * *
Podzielam zdanie Autora, że trzeba działać, organizować się i przeciwdziałać zamachowi na demokrację liberalną. Samo się nie zrobi.
@ Narciarz2
Wojtku, Problem z tupolewem jest trochę jak z globalnym ociepleniem. Uczciwi naukowcy mówią „nie wiem”, nieuczciwi mówią „wiem”. Oczywiście, głos tych pierwszych jest niezauważalny. Podobnie było z tupolewem. Uczciwy naukowiec by się wypowiedział po analizie wszystkich danych, czyli uczestnicząc w pracach komisji śledczej.
Racja – każdy uczciwy fizyk powinien odpowiedzieć NIE WIEM. Ale to najgorsza odpowiedź. Jak mówię, że nie wiem , czy bóg istnieje, to mam wrażenie, że obrażam wszystkich wierzących i wszystkich ateistów (czyli zdecydowaną większość), bo przecież większość WIE WSZYSTKO i NA KAŻDY TEMAT!!! Takimi argumentami nie porwie się większości.
No i co?
Okazuje się, że Andrzej Łobaczewski wszystko zgrabnie ująć raczył
w swojej „Ponerologii politycznej”
Ten psychiatra jest cały czas ignorowany bo jego charakterystyka ogólna polityków pasuje do każdego z nich.. i nie tylko do polityków. Władza paranoików na świecie dały dzisiaj Paryż a jutro globalną wojnę bo coraz trudniej jest sterować taką masą niewolników. Widać to wyraźnie w Polsce, społeczeństwo jak dzieci we mgle chwytają każdą wyciągniętą rękę nie widząc co znajduje się w drugiej.
Ja przestałem się bać kiedy „wgryzłem” się w tę pozycję.
Od dawna wiem z kim mam do czynienia. Co mogę zrobić? Nic!
W moje „gadanie” nikt nie wierzył i nie wierzy.
Liczę wyłącznie na siebie i wąski krąg osób o podobnym widzeniu polityki. Jakoś do chwili obecnej przetrwaliśmy więc mam podstawy do optymizmu.
Komentarz przed wiekami dał już Kochanowski. Jak on przewidział?!
Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.