Krzysztof Łoziński: Manewr „Che” Guevary4 min czytania

()

2015-11-15.

Gdy pisaliśmy „Raport Gęgaczy”, doszliśmy na podstawie faktów i dokumentów do wniosku, że prawdziwym celem PiS-u jest likwidacja demokracji i państwa prawa oraz zastąpienie ich dyktaturą i państwem policyjnym, a wszelkie obietnice przedwyborcze są tylko środkiem do celu. Nie przypuszczałem jednak, że nasza prognoza zacznie się spełniać tak szybko. 

Koniec złudzeń, proszę państwa. Autorytarny zamach stanu już się w Polsce dokonuje, już się dzieje. Sułtańskie hołdy złożone Jarosławowi Kaczyńskiemu przez Andrzeja Dudę i Beatę Szydło podczas desygnowania tej ostatniej na premiera, nie zostawiają wątpliwości, kto tu naprawdę rządzi. Rządzi niekonstytucyjny Hegemon, Sułtan Kaczystanu już „odzyskanego” spod władzy zamieszkujących go przypadkowych Polaków, i to jak sprytnie – ich własnymi rękami (w powieści „Paragraf 22” pojawił się wątek pewnej wsi, której mieszkańcy tak mieli dosyć bałaganu, że ponoć prosili by ich zbombardować na własne życzenie, ale tam była to fikcja, u nas nie).

Prezydent, premier… to tylko marionetki, podwładni, posłuszni wykonawcy. Parlament to tylko dekoracja, miejsce rytuału ogłaszania decyzji Prezesa Hegemona, głosowania, wnioski, itp., to tylko części tego rytuału. A opozycja to tylko maskująca dekoracja, która, jak to w teatrze, może w tle trochę szumieć, ale nie ma to i tak żadnego znaczenia.

PiS obiecywał gruszki na wierzbie, ale wcale się nie spieszy do ich realizacji. W pierwszej kolejności przystąpiono do demontażu demokracji. Przewodniczenie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych nie będzie już rotacyjne i nie jest to drobiazg, bo tylko przewodniczący tej komisji jest członkiem Kolegium ds. Służb Specjalnych i tylko on ma dostęp do pełni informacji i udział w decyzjach. Teraz ten dostęp będzie miał tylko PiS.

Skład Rady Ministrów jest wręcz obelgą dla wszelkiej uczciwości i dla prawa. Mariusz Kamiński skazany na 3 lata więzienia za to, co robił jako szef CBA, ma zostać Koordynatorem Służb Specjalnych. Zbigniew Ziobro, który miał, za to co robił jako minister sprawiedliwości, stanąć przed Trybunałem Stanu, ma zostać, a jakże, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, bo prokuratura ma być ręcznie przez niego (oczywiście wedle rozkazów Hegemona) sterowana. Niezależnej prokuratury ma nie być. Niezależnych od Hegemona sadów też. Ministrem obrony narodowej ma zostać Antoni Macierewicz, człowiek, który wprawdzie nigdy nie był w wojsku, ale widuje trotyl w gotowanych parówkach i już wie, kto ten trotyl podłożył. To nie żarty, bo jak zobaczy króliki w akwarium, to też za to czyjeś głowy spadną. Parówki i króliki mogą być komiczne, ale wyroki będą realne.

Obelgą dla prawa i wszelkiej uczciwości jest mianowanie Grzegorza Biereckiego, byłego prezesa SKOK-ów, z który wyparowało ok. 5 miliardów złotych, przewodniczącym senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Niewątpliwie facet zna się na pieniądzach. Afery SKOK-ów, przy której pan Plichta od Amber Gold to amator i detalista, prokuratura jeszcze nie zbadała, i mogę się założyć – nie zbada. Nie ma jednak wątpliwości, że szef każdej instytucji ponosi odpowiedzialność polityczną za to, co się w niej dzieje, nawet jeśli nie ponosi odpowiedzialności karnej.

PiS po prostu jawnie i bezczelnie pokazuje gdzie ma wszelkie prawo i wszelką sprawiedliwość.

Złudzeń nie pozostawia też projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Cel jest jasny: Trybunał należy sobie podporządkować, a jak się nie da, to go sparaliżować, tak, by nie mógł działać. Temu samemu służy zwlekanie prezydenta z przyjęciem ślubowania od nowo wybranych sędziów Trybunału. Zgodnie z Konstytucją prezydent nie ma prawa nie uznać wyboru dokonanego przez Sejm. Nawet jeśli ma wątpliwości prawne, to nie ma uprawnień sądu, by je rozstrzygać. Nie może też odmawiać wykonania ustawy, która została już przez poprzedniego prezydenta podpisana. Jeśli PiS-owi uda się zneutralizować, lub podporządkować sobie Trybunał Konstytucyjny, pierwszy etap zamachu stanu będzie już faktem. Dalej będzie z górki.

Proszę państwa, żarty się skończyły. Trzeba się organizować, zakładać stowarzyszenia i inne organizacje obywatelskie, pisać, gadać, protestować. Na pewno nie wolno nic nie robić i cicho siedzieć. Trzeba się organizować, choćby po to, by miał kto uczciwym ludziom posyłać paczki do więzienia i pomagać rodzinom, które zostaną bez środków do życia. W tej chwili trzeba bronić Trybunału Konstytucyjnego. Może trzeba będzie w Warszawie założyć majdan, jak w Kijowie? Zobaczymy. Kaczyński jeszcze nie ma swojego „Berkutu”, ale jak poczekamy, to i „Berkut” się znajdzie.

Powiecie, że przesadzam. Zobaczymy za kilka miesięcy.

A co z obietnicami zasypania ludzi pieniędzmi, jak manną z nieba? „Che” Guevara i Fidel Castro obiecywali po rewolucji wybory. Gdy demokraci domagali się spełnienia tej obietnicy, powiedzieli – „A po co? Już mamy władzę”. PiS z tymi obietnicami też wykona manewr „Che” Guevary. Miejmy nadzieję, że nie do końca (Guevara tych demokratów w więzieniu Cabana rozstrzelał).

Krzysztof Łoziński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

30 komentarzy

  1. MaSZ 15.11.2015
  2. narciarz2 16.11.2015
  3. jmp eip 16.11.2015
    • SAWA 16.11.2015
  4. narciarz2 16.11.2015
    • SAWA 16.11.2015
  5. sroka 16.11.2015
  6. narciarz2 16.11.2015
  7. slawek 16.11.2015
  8. hazelhard 16.11.2015
    • SAWA 16.11.2015
  9. Magog 16.11.2015
  10. Alina Kwapisz-Kulinska 16.11.2015
  11. sroka 16.11.2015
  12. Therese Kosowski 16.11.2015
  13. zenjk 16.11.2015
    • Obirek 16.11.2015
  14. Junona 16.11.2015
    • Therese Kosowski 17.11.2015
  15. j.Luk 17.11.2015
    • A. Goryński 17.11.2015
  16. Junona 17.11.2015
    • Therese Kosowski 17.11.2015
  17. slawek 17.11.2015
  18. narciarz2 17.11.2015
  19. j.Luk 17.11.2015
  20. Stary outsider 17.11.2015
  21. Stary outsider 17.11.2015
  22. Anna-Maria Malinowska 17.11.2015
  23. narciarz2 17.11.2015