Andrzej Lewandowski: Wielkie latanie5 min czytania

()

gortat2015-03-22.

ECHA WYDARZEŃ: Obejrzałem skakanie na mamucie. Ponad 100 km na godzinę w fazie rozbiegu, skok – lot z metą grubo ponad 200 metrów; do tego styl nienaganny i w przewadze lądowania pewne. A jak widzą świat, gdy lecą?

Pamiętam stawanie na szczycie rozbiegu Krokwi, na dole wszystko było takie malutkie, jak w samolocie przed lądowaniem. A człowiek przecież nie samolot –  musi się osobiście rozpędzić, odbić, lecąc myśleć o odległości, ale też o bezpieczeństwie i o stylu. Ścięgna, mięśnie, stawy, koncentracja spleciona z wolą i odwagą. Podziwiam, i sam siebie pytam –  gdzie jest kres możliwości?

Kamil Stoch – 238 metrów, czyli rekord Polski w długości skoku. Po niedawnej operacji stopy. Sławny Bardal, 33-latek ogłasza, że kończy ze skakaniem. „–  Nie mam już w sobie niezbędnej do treningów motywacji”. Podobno zakończenie kariery rozważa też inny norweski zawodnik Anders Jacobsen; rozterki przeżywa nawet Szwajcar Simon Ammann, wciąż chłopięco uśmiechnięty i robiący wrażenie, że skakanie to rozrywka…

Nie jest łatwy sport i łatwy zawód… A sędziowie jakby byli podobnego zdania, bo w Planicy sypali „dwudziestkami”( skok –ideał), ze hej…

…Najpierw przeczytałem, że Justyna Kowalczyk nie stanie do mistrzostw Polski. Czekałem na cd wieści. Np. że posprzeczała się z prezesem Apoloniuszem i stąd nieobecność, Albo coś innego z gatunku podtekstów. A tu uzupełnienie – nie prezes a chirurg, nie demonstracja, a operacja. Wcześniej reperowane kolano znów domagało się pomocy… Tez cena przeogromnego wysiłku. Mierzonego dziesiątkiem lat!

Wychodzenie ze znieczulenia podpajęczynówkowego uczy dystansu do ciała”– napisała nam pani doktor. Znam ten ból – od góry do pasa jesteś sprawny i myślący, niżej długo „cię nie ma”… A gdy już znów jesteś, jeszcze wiele godzin trzeba odleżeć bez ruchu. Coś tam w człowieku ma poukładać

 …Coraz większy ruch w lekkiej atletyce. Już poza halą. Pani Fiodorow, pan Fajdek świetnymi wynikami obiecująco zaczęli przedsezon. Piotr Lisek wygrał tyczkę w RPA –  będzie 6 metrów w tym roku? Dyskobol Robert Urbanek donosi o rekordach … w ciężarach.

Dziś Konrad wchodzi w dorosłość! Dokładnie 18 lat temu w Olsztynie narodził się złoty chłopiec, który swoimi osiągnięciami raz po raz szokuje cały świat. Do tej pory ośmiokrotnie poprawiał rekord świata w pchnięciu kulą  –  7 razy kulą 5 kg (kolejno: 21.87 m, 22.24 m, 22.41 m, 22.93 m, 22.95 m, 22.97 m i w końcu niesamowite 24.24 m), a także w kuli 6 kg (22.38 m).”To o Konradzie Bukowieckim…

I tak dalej. Są osiągnięcia, są jaskółki kolejnych sukcesów. Prezes Skucha ma szczęśliwą rękę… Byle nie zapeszyć!

…Komisja antydopingowa znów walnęła w gong. Alarm! U 11 bułgarskich sztangistów zauważono wrogi ślad. W tym trójka mistrzów Europy! Niestety, w tym sporcie z dawna wspomaganie sztucznościami nie chce przegrywać z działaniami „anty”! Prawda ponad podziałami politycznymi oraz geograficznymi.

My też nie mamy czyściutkiej karty. „Pod zarzutem” mamy wciąż światowego asa, a PZPC jakoś chowa problem do szuflady. Zapewniał mnie dawno prezes Kołecki (e-mailem, w odpowiedzi na pytanie), że związek wciąż czeka na wieść o wyniku analizy próbki „B”. I co? I… chyba nadal czeka, mając sprawę pod dywanem czasu. A przecież, jeśli się powiedziało „a”, trzeba powiedzieć „b”–  jak w medycznej regule badania antydopingowego. Naśladowanie strusia tylko niesie takie sytuacje jak ta z Bułgarii..

…Wiadomo, że granie podczas mistrzostw świata w Katarze (2022) odbędzie się w grudniu –  finał 18-go. Że to podobno – klimatycznie –  właściwy czas. Piłkarska Europa, która dotychczas miała najwięcej do gadania, gdy ustalano terminy –  nie jest radośnie nastrojona. Twierdzi, że źle wybrano gospodarza, a termin zakłóci tradycyjny sprawdzony rytm rozgrywek w Europie.

Zastrzeżeń jest więcej, a mistrzostwa w piłce ręcznej (reprezentacja gospodarzy stworzona metodą kupna) tylko znaki zapytania wytłuściły. Ale przewiduję, że wkrótce nie będzie sprawy. FIFA to arcybogacz, a pieniądze robią w tym światku ( tylko w nim?) cuda.

Cytat: „FIFA i ECA ( klubowa federacja europejska)  z przyjemnością informują o rozszerzeniu wzajemnej współpracy, która została zainicjowana przy okazji mistrzostw świata w 2010 roku. W sumie 209 mln dolarów zostanie przekazane klubom, które zwolnią swoich piłkarzy na mistrzostwa w Rosji w 2018 roku. Taka sama kwota została przyznana na turniej w Katarze w 2022 roku” –  napisano w oficjalnym oświadczeniu.

Podczas ubiegłorocznego mundialu w Brazylii, FIFA zapłaciła klubom w sumie 70 mln dolarów za udział ich graczy. Teraz obiecanka 209 milionów… Kto ma, ten więcej może może…

…W finale –  echa dwóch wydarzeń:

 Pierwsze –  „Po rewanżowym meczu ćwierćfinałowym Challenge Cup piłkarki ręczne Pogoni Szczecin zostały pobite przez rywalki i kibiców z Turcji.  –  Doszło do dantejskich scen spowodowanych niedopełnieniem przepisów bezpieczeństwa przez organizatora. Bez kontroli wpuszczono 3000 ludzi, kiedy hala może pomieścić ich ledwie 800. Czyli –  kibole zdarzają się wszędzie…   Drugie: Nasz światowy koszykarz Marcin Gortat (n/z) został ukarany. Zabiorą mu 5 tys. dolarów za… wymuszanie fauli. Kto się by odważył faulować faceta mierzącego 211 cm i ważącego około 100 kilogramów…? Przypomina mi się porównanie z bardzo dawnym hokejem. „Brylantowo” grającego napastnika, Charłamowa, dziennikarz zapytał, jak się gra przeciw obrońcy Ragulinowi –  wielki, twardy. Ch. Odrzekł: „Grać przeciw Ragulinowi? Toż to wprost dla życie niebezpieczne…” A faulować Gortata, to co?

Andrzej Lewandowski

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.