WikiLeaks opublikowała kolejne materiały sprzed lat, a wśród nich korespondencję między specjalistami prywatnej amerykańskiej agencji wywiadowczej Stratfor, poświęconą rzekomym związkom Komorowskiego z WSI. Łakomy to kąsek dla prawicowych konkurentów prezydenta Komorowskiego w wyścigu do prezydentury, którzy od lat próbują mu przypiąć łatkę obrońcy WSI. Problem w tym, że korespondenci opierali się na publikacjach polskich prawicowych pism. Koło się zamknęło, ale teraz można się powoływać na tajną korespondencję ujawnioną przez WikiLeaks.
Jest jak w tej starej anegdocie o zwolenniku pewnego rabina, który wychwalał jego nadzwyczajność swemu koledze:
– Nasz rabin to święty człowiek. On w każdy piątek wieczór rozmawia z samym Bogiem.
– A skąd o tym wiesz? – pyta kolega.
– Sam rabin nam o tym mówił.
– Może was oszukał?
– Coś ty, człowiek, który rozmawia z samym Bogiem, nie mógłby oszukiwać!
Przyjaciółka mego znajomego miała kłopot, jako że jej córeczka nie uczęszczała na religię, a że wbrew zapewnieniom Kościoła i obietnicom szkoły lekcje religii odbywają się w środku zajęć, więc czas religii dziewczynka i jej koleżanka spędzały w świetlicy. Oczywiście mówienie o lekcjach etyki czy przesunięciu lekcji religii na pierwszą lub ostatnią lekcję to mrzonki – Kościół i szkoły obiecywały to, ale nigdy nie dotrzymały.
Znajomy zaproponował twórcze rozwiązanie problemu. Za jego namową mama córki udała się do dyrektorki szkoły i zaproponowała że w godzinach religii zorganizuje dla nieuczęszczających dodatkowe lekcje angielskiego. Dyrektorka wyraziła zgodę i przydzieliła salę, a matki zatrudniły nauczycielkę.
Na początku były tylko dwie dziewczynki. Obecnie jest więcej chętnych do wysyłania dzieci na dodatkowy angielski zamiast na religię, szczególnie wśród rodziców których dzieci są już po pierwszej komunii. Coraz więcej osób widzi pożytki w spędzaniu czasu na takich lekcjach i nie obawiają się ostracyzmu wobec swoich dzieci.
Polecam ten pomysł do rozpowszechnienia.
* * *75 rocznica zbrodni katyńskiej stała się okazją do demonstracji wobec Rosji. Prezydent Komorowski, krytykując morderstwo dokonane przez NKWD na polskich jeńcach, powiedział że – XX wiek nie zna takiej zbrodni.
Jak na historyka i polityka była to wypowiedź co najmniej głupia. Ze zbrodni, wcale nie największej w tej wojnie, zrobiono symbol i oskarżenie wobec Rosji, którą uważa się za spadkobiercę Związku Radzieckiego.
Powtórzę to, co już kiedyś pisałem, narażając się na zarzut przystąpienia do „partii Moskwy”.
W czasie ostatniej wojny Niemcy zabili około 6 milionów Polaków, w tym większość mojej rodziny. Wśród moich znajomych prawie każdy stracił kogoś bliskiego, wielu straciło wszystko, co posiadali. W dzieciństwie nieraz słyszałem opowieści osób, które były w obozach koncentracyjnych, na robotach u Niemców, które widziały łapanki na ulicach i rozstrzeliwania. Widziałem zniszczoną Warszawę i jako dziecko bawiłem się w gruzach. Idąc do szkoły czy po zakupy, mijałem tablice upamiętniające miejsca, gdzie Niemcy masowo rozstrzeliwali Polaków.
Ogromna większość Niemców poszła za Hitlerem i wyznawała ideologię nazizmu. Niemcom za Hitlera powodziło się dobrze. Bardzo wielu z nich popełniało zbrodnie, przyzwalało na nie i korzystało z grabieży. Polaków uważali za podludzi i odpowiednio traktowali.
Rosjanie za Stalina cierpieli i sami byli ofiarami reżymu. Obok Katynia znajdują się masowe groby obywateli ZSRR pomordowanych przez NKWD. Nie dlatego, że byli Polakami czy Żydami, ale dlatego, że w ZSRR wykonywano plany „niszczenia wrogów narodu”. Często, gdy brakowało „winnych”, wyłapywano i mordowano przypadkowych ludzi. Taki był system. Na szczęście już go nie ma.
Ze wszystkich zbrodni wojennych najwięcej i stale mówi się u nas o Katyniu, gdzie wymordowano około 20.000 Polaków. To oczywista zbrodnia i nic jej nie tłumaczy. Zginął tam także mój kuzyn. Czy jego śmierć jest bardziej wyjątkowa od śmierci innych moich krewnych, bo zabił go enkawudzista? Czy to miejsce zbrodni zasługuje na jakąś wyjątkową celebrację w kraju, gdzie Niemcy wymordowali 20% ludności? Czy Katyń ma być symbolem ofiar wojny?
Dzisiejsi Niemcy nie są odpowiedzialni za zbrodnie swoich ojców i dziadów. Jestem za pojednaniem, ale bez zakłamywania przeszłości. Przewracają mi się bebechy, kiedy widzę jak w imię doraźnej polityki (bardzo marnej) coraz częściej milczy się o zbrodniach hitlerowskich Niemiec w Polsce, a jednocześnie nieproporcjonalnie podkreśla ówczesne zbrodnie Związku Radzieckiego, sugerując, że współcześni Rosjanie popierają przestępstwa siepaczy Stalina. Wojna i niemiecka okupacja gdzieś zniknęły z mediów, za to dużo jest o „okupacji sowieckiej”. Słuchając o obozach koncentracyjnych trudno się zorientować, kto je zakładał, a kto wyzwalał. Mało się mówi o wyzwoleniu Polski, za to dużo o zniewoleniu, sugerując, że zależność od ZSRR była równie straszna jak okupacja niemiecka.
Niemożliwe żeby nasi politycy o tym wszystkim nie wiedzieli (w dodatku wielu z nich to historycy). Nie ma tygodnia żeby nie pouczali zagranicznych polityków o konieczności głoszenia prawdy. Na takiej prawdzie ma się kształtować nasza polityka zagraniczna?
* * *W paru stacjach telewizyjnych wystąpiła matka dziecka leczonego lekiem na bazie medycznej marihuany. Wypowiadali się rodzice innych takich dzieci i lekarze. Zwracano uwagę na to, że lek ten nie posiada czynnika „narkotycznego”.
Pół roku temu Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że nie ma podstaw do utrzymywania w Polsce zakazu leczenia marihuaną. Jednak strach posłów przed „narkotykiem” jest silniejszy i nic nie zrobiono aby znieść zakazy. Lek można sprowadzić zza granicy na zlecenie lekarza, po odpowiedniej procedurze.
Do liderów Wolnych Konopi, którzy walczą o legalny dostęp do marihuany, zwracają się osoby którym leki z marihuany by pomogły w chorobie, albo przynajmniej zmniejszyły cierpienia. Teraz jeden z liderów WK, Jakub Gajewski, oskarżony jest o sprowadzenie 900 gramów olejku z konopi indyjskich dla pacjentów. Grozi mu 15 lat więzienia.
Nic tylko się upić. Alkohol jest powszechnie dostępny mimo wyjątkowej szkodliwości.
PIRS


„75 rocznica zbrodni katyńskiej…”
Geopolityka się kłania. USA chciały naszymi (Polaków) rękami zamieszać przeciw Rosji na Ukrainie więc szła medialna maskirowka czyli nakręcanie histerii antyrosyjskiej przy jednoczesnym zamilczeniu rzeczywistego obrazu awantury ukraińskiej. No ale Rosja się chyba dogadała z USA w sprawie Iranu i jest potrzebna w rozgrywce przeciw Chinom więc wkrótce powinien być widoczny odwrót od takiej retoryki, czyli zacznie się tłumaczenie czemu jednak nie powinniśmy ingerować w tą awanturę. Poza tym można kit wciskać ale do czasu, mimo że Rosja jest spadkobiercą po ZSRR to rozkaz mordu w Katyniu wydał Gruzin Gruzinowi, a w NKWD oprócz Rosjan z tego co pamiętam było ok 9% Gruzinów, 8% Ormian, tyleż Żydów i 6% Ukraińców, dość międzynarodowe towarzystwo.
@spycimir m. :taktownie pominął Pan Polaków? Ja pamiętam taką listę, w Muzeum Ruchu Rewolucyjnego koło Grubej Kaśki.
Nie liczyłem, bo co mi tam, ale od polskich nazwisk się tam roiło.
Kilka razy zaglądałem tutaj i tego wpisu nie zauważyłem, hmmm
Pominąłem Polaków, tak jak pominąłem całą listę innych narodowości, wymieniłem tylko mocno reprezentowane. Polaków w NKWD było ok 2%
Katyń i to co z niego zrobiono to dwie różne sprawy. To BYŁA wyjątkowa zbrodnia zważywszy status rozstrzelanych. Tego nie można porównywać z innymi zbrodniami wojennymi, choć ofiarom akurat pewnie wszystko jedno.
Z drugiej strony skręca mnie gdy propaganda wciska kit mówiąc o wymordowaniu „elity narodu”. Nie znam państwa, w którym wojsko byłoby elitą narodu, a już przedwojenna Polska na pewno takim nie była. Na dodatek wśród zamordowanych w Katyniu byli nie sami tylko oficerowie WP, ale także policjanci, strażnicy więzienni itd. Jeśli to ma być elita narodu, to nie wiem jak mam to rozumieć.
Co do zbrodni niemieckich, np. w niedalekiej (ode mnie) Piaśnicy, to do dziś nie wiemy na 100% ile zginęło osób, prawdopodobnie więcej, niż w Katyniu.
Różnica polega na tym, że Niemcy się tej zbrodni nie wypierali i nie wypierają. A w takich warunkach łatwiej o wybaczenie i zgodę.
To nie była wyjątkowa zbrodnia. Można by wymienić wiele wiele gorszych czy podobnych.Pominę fakt, że mordowanie bezbronnych cywili jest równie straszną zbrodnią co wojskowych jeńców czy policjantów.
W ostatnim NIE przypominają, że „hitlerowcy wymordowali 2 miliony jeńców radzieckich, w tym ponad 150.000 oficerów.Cesarskiej Japonii udowodniono zabójstwo 35.000 jeńców brytyjskich i amerykańskich oraz trudnej do ustalenia, ale wielokrotnie większej liczby jeńców z państw azjatyckich, przed wszystkim Chińczyków. Po wojnie sądy aliancki skazały za te zbrodnie około 3 tysięcy japońskich wojskowych, 900 stracono”.
To może się policytujemy? Na sztuki czy na kilogramy, jak pan woli?
Kiedyś rozmawiałem z nastolatkiem na temat porównania okupacji hitlerowskiej i PRLu. Tłumaczyłem, że jednak funkcjonowania państwa polskiego (będącego pod wpływem, ale jednak dość samodzielnego) i okupacji niemieckiej nie ma jak porównywać. Inne kategorie. Młody czalowiek odpowiedział, że jego dziadek siedział w więzieniu niemieckim i sowieckim i że w sowieckim było gorzej, więc PRL był gorszy…
Nie wiem, jak dotrzeć. I czy to wogóle mozliwe.
Fajna rzecz sie dzieje – konkurs na stanowisko prezesa ZUS. Prowadzi pani dr Katarzyna Kalata. Dla mnie mloda, zdolna, niezalezna, poza ukladem. (Nie mam zadnych podstaw by tak twierdzic, ani mozliwosci by to zweryfikowac). Wyglada, ze za nia dlugo, dlugo nic. Zobaczymy czy nasza peowska wladza z tym zrobi.
Po raz pierwszy zgadzam się z przedmówcą w całości. Też obserwuję sytuację z dużym napięciem. Przyznam, że w ogromnej mierze zależy od jej rozwoju moja opinia o władzy.
@ Pirs
Czyta to czlowiek i nachodza go czarne mysli. Prostaki jestesmy, wsioki, obciach calkowity. Moze tak dla podtrzymania na duchu, kwiatkek z innej laki. Jak ten o wizycie Kim Kardashian, w Muzeum Ludobojstwa Ormian w Armenii. Wstyd przyznac ale ja podziwiam ta pania z troche innej strony.
Rany Julek! Znów się z panem zgadzam, choć ta druga strona na mój gust nieco za masywna…
@BM , takie czasy. Sam wiesz, że subtelności dziś przegrywają. Lenin byłby dumny. Liczą się masy/masa 🙂