Profesor Jan Woleński napisał ważny apel, który się ukazał na portalu polityka.pl. Sądzę, że to istotny głos troski obywatelskiej, który zwraca uwagę na coraz większy mankament naszych mediów. A zwłaszcza tzw. Mediów katolickich.
Od lat właśnie media katolickie zwracają uwagę, słusznie zresztą, na wzrastającą przemoc wobec chrześcijan na świecie. Nawet papież Franciszek zwracał wielokrotnie uwagę na swoisty ekumenizm krwi, który łączy wyznawców Jezusa Chrystusa. Niewątpliwie krew męczenników, jak mawiał jeden z teologów, może stać się ziarnem powołujących nowych wyznawców.
Osobiście mam z tym problem. Mam wrażenie, że to polscy katolicy zaczęli się specjalizować w mowie nienawiści, która w ostatnich miesiącach przybrała na sile. Przecież wiadomo, że inkryminowana w apelu profesora Woleńskiego audycja z Radia Maryja, w której został znieważony urzędujący prezydent Bronisław Komorowski, to tylko fragment wzmagającej się kampanii nienawiści.
Podpisałem ten apel. Zachęcam też innych, a tutaj link do apelu.
To apel skierowany do rządu polskiego, ale też do nuncjusza, jako przedstawiciela Stolicy Apostolskiej. Nie wiem jaki będzie skutek tego apelu. Boję się, że podobny do innych apeli. Ale warto wiedzieć, że nie wszystkim jest obojętne, co się dzieje w przestrzeni publicznej.
Za jej jakość jesteśmy odpowiedzialni wszyscy, nie tylko rząd i nie tylko przedstawiciele instytucji kościelnych. Ale zarówno rząd jak i kościół ma ambicje reprezentowania innych. Szkoda, że ta reprezentacja nie ogranicza mowy nienawiści.
By było jasne. Nie jestem za ograniczaniem wolności słowa. Ale obawiam się, że istnieją sytuacje, a do takiej zaliczam audycję w Radiu Maryja w czasie której lżono głowę mego państwa, w której wypowiedzi przestają być wyrazem wolności, a stają się wyzwaniem do nienawiści. Na razie są to słowa. Historia uczy, że wcześniej czy później dochodzi do czynów.
Stanisław Obirek



Jak pan podpisał ten apel, panie profesorze? Bo ja tam widzę tylko adres mailowy do redakcji, która … no co? Zastanowi się czy jestem godzien?
Dziwaczna droga, bo apel naprawdę ważny. Powiedziałbym, że z dnia na dzień ważniejszy.
Tam wszystko jest, trzeba się tylko wczytać. Trzeba wysłać list ponadresem internet@polityka.pl.
Nie podpiszę apelu, bo uważam, że każdy może sobie mówić, co chce, dopóki mówi rzeczy sprawdzalne. Jeżeli powiem, że Kowalski zdradza żonę mając jego fotografię z kochanką w łóżku, to ok. Natomiast, jeżeli powiem, że zdradza żonę, a żadnych dowodów nie będę posiadał, to Kowalski ma prawo mnie pozwać do sądu i będę mu musiał odszkodowanie zapłacić.
KK opowiada setki rzeczy, na które nie ma żadnych dowodów, a kasę z tego od ludzi i państwa ciągnie. Głupotą zaś państwa i tzw., wierzących, jest to, że nie podadzą KK do sądu za wyłudzanie pieniędzy używając argumentacji o niesprawdzalnym życiu pozagrobowym.
Ataki na Prezydenta Komorowskiego to jakiś mały szczegół w aferalnej działalności KK, i kierowanie uwagi na ten mały szczegół odciąga uwagę wszystkich od rzeczy dużo poważniejszych.
Nie rozumiem tego stanowiska. Czyli z powodu każdego łgarstwa czy karalnej obelgi należy wyłącznie chodzić do sądu i inaczej nie reagować, nawet protestem? Uważam to za czystą brednię. Ja osobiście, jak mnie ktoś bardzo obrazi, mogę na przykład dać w mordę, a odpowiem na pewno. A napaści polityczne wykonywane przez hierarchów zagrażają samej istocie państwa; niby kto miałby przeciw nim czynnie protestować, jak nie my, obywatele? Nie o to chodzi, że to co oni mówią, to kłamstwa – choć są to kłamstwa – ale o to, że szkodzą państwu.
@BM no właśnie o tym piszę przecież. Rano była prośba o skontaktowanie się z redakcją. Widać więcej osób miało wątpliwości, bo teraz zmienili ten wpis.
Tez im poslalem e-mail, ze chce podpisac. Jakos to kiepsko zorganizowane.
Między nami, dziewczętami: ten portal informatycznie nie wciera mnie w ziemię… Ale ci…, bo się obrażą.
Nie chce byc wulgarny, ale chodzi mi po glowie takie krotkie stwierdzenie, ze „Polska A.D. 2015 pachnie jak d..a biskupa”.
Mimo niedoskonałości jest już prawie 100 podpisów. Jak się udrożni kanał to może będzie intensywniejszy napływ. Tak czy inaczej ważny jest sygnał, ze nie jest nam obojętne, co się w przestrzeni publicznej czy medialnej wygaduje. Oczywiście szkoda, że zarówno nuncjusz jak i biskupi nie są chętni tej sprawy komentować, bo akurat na tym się znają i to ich dotyczy. Póki co wolą się wypowiadać na temat na którym się ani nie znają, ani ich nie dotyczy. Pociechą jedyną z takiego obrotu sprawy, że autorytet/prestiż tej instytucji leci na łeb na szyję.
Panie Obirek coraz bliższy jest czas że nie tylko radio Maria będzie miało zamknięte usta ale cała ta instytucja oniemieje na wieki zwana kościołem katolickim, jak jej siedziba wraz z całym Rzymem zamieni w tlejące zgliszcza, za wszystkie zbrodnie i kłamstwa co przez stulecia się dopuszczała wobec ludzi. Zgodnie z Biblijnym proroctwem z Obj. 17 i 18 rozdział. Narzędziem zniszczenia będzie król północy, co w naszym czasie nosi nazwę ROSJA!
„Słowa na wiatr…”. Onegdaj „złamałam pióro”, a dziś przyszedł czas na upadek wiary w jakąkolwiek zmianę. Już nie wierzę w żadne apele, odezwy itp. Wiele lat upłynęło bym uleczyła się z marzeń o sprawiedliwości. Już nie istnieje siła argumentu, istnieje argument siły. Czy mogą wypalić się szlachetne porywy? Mogą! Gdy słyszę od ważnej dla mnie osoby, że słowa które padły pod adresem urzędującego jeszcze prezydenta „to zbyt mało, bo należy postawić do przed sąd”, i że to jest JEDYNE RADIO PRAWDZIWIE POLSKIE, ogarnia mnie zupełna martwowa. Nie gniew, nie złość – pustka. To straszne uczucie – zwątpienie, to rodzaj śmierci duchowej. Tak własnie się czuję.
Z wyrazami szacunku
Apel podpisałam 😀
Podpisałem list, wspominając końcówkę lat 70., kiedy ciągle podpisywałem jakieś protesty czy apele.
Interesuje mnie, co myśli o swoim kościele prezydent Komorowski. Czy trwa? Ma jakieś złudzenia? Coś sobie tłumaczy? Pozwalam sobie zadedykować mu zakończenie „Historii Minotaura” Herberta: „Przez labirynt – niepotrzebny już elementarz – wraca Tezeusz niosąc wielką, krwawą głowę Minotaura o wytrzeszczonych oczach, w których po raz pierwszy kiełkować zaczęła mądrość – jaką zwykło zsyłać doświadczenie”.
„Pociechą jedyną z takiego obrotu sprawy, że autorytet/prestiż tej instytucji leci na łeb na szyję.”
.
Wsrod ludzi rozumnych. Takich jest mniejszosc. Natomiast wsrod wiekszosci autorytet płynie z siły. Bezczelny i nieukarany zdobywa autorytet.
.
Pewnym testem bedzie sprawa SKOKow. Powinno byc juz jasne, jesli dotąd nie było, ze kandydat do intronizacji na Krola Polski ma na koncie udział w gigantycznym oszustwie. Powinno byc tez jasne, ze za SKOKami stoi PiS oraz znaczna czesc Koscioła. I teraz pytanie: czy to wpłynie na spadek notowan PiSu i na wynik wyborow? Ja obstawiam, ze notowania nawet wzrosną, zamiast zmalec, poniewaz afera SKOKow imponuje rozmachem, bezczelnoscią, i bezkarnoscią. Autorytet PiSu wzrosnie, bo oni pokazali skutecznosc. Skutecznosc budzi wiekszy autorytet, niz uczciwosc.
.
Oczywiscie mowie o polskim społeczenstwie, bo w panstwie prawa tych kilku aferzystow juz siedziałoby za kratami. Natomiast w Polsce ich notowania wzrosną własnie dlatego, ze są bezczelni i nieuczciwi. Najblizsze tygodnie przyniosą potwierdzenie albo zaprzeczenie tej hipotezy.
@narciarz2 na razie idzie w tym kierunku, który pan wskazuje. Liczę jednak na zmęczenie „luźnego” elektoratu i stawiam na pana D. Parę „właściwych” posunięć i część ludzi się zniechęci. Ale to takie wróżenie z kart.
Co do skuteczności ma pan rację. Moją kuzynką jest pani prokurator, która usiłowała postawić zarzuty Rydzykowi. Efekt: musiała zmienić mieszkanie.
Przeczytałem tekst profesora Woleńskiego jeszcze raz i złapałem się za głowę, że profesor może tak nielogicznie pisać.
Pisze, że udział w sakramencie nie może być zalecany odgórnie, tylko jest sprawą tylko spowiednika i spowiadanego.
Bzdura kompletna. Wszystkie grzechy są wymyślone przez Kościół i spowiednik ma odgórnie powiedziane, co jest grzechem, a co nie, i za co można dać rozgrzeszenie, a za co nie.
Natomiast odpowiadając Bogdanowi, moje główne zastrzeżenie do apelu polega na tym, że zajmujemy się mało istotnym szczegółem przestępczej działalności KK, zamiast skoncentrować się na sprawie najważniejszej- okradania ludzi przez KK na najrozmaitsze sposoby.
Polska zadluzyla sie na kolejny miliard dolarow, a nikogo to na tym forum nie martwi. Rozumiem ze to nic wobec wiecznosci, ale przeciez wy nie wierzycie w zycie wieczne.
@ hazelhard
„moje główne zastrzeżenie do apelu polega na tym, że zajmujemy się mało istotnym szczegółem przestępczej działalności KK, zamiast skoncentrować się na sprawie najważniejszej- okradania ludzi przez KK na najrozmaitsze sposoby.”
A ja dalej mam wrazenie, ze zajmujemy sie malo istotnymi szczegolami.
Obraza urzędującego prezydenta przez katolicką rozgłośnię radiową nie jest rzeczą błahą i na to zwraca uwagę prof. Woleński. To bardzo zły przykład, który w dodatku jest zaraźliwy. Upadek standardów publicystycznych to główna zasługa rzeczonego medium. A można się przecież różnić kulturalnie. Obelga, inwektywa, potwarz to nie jest repertuar środków perswazyjnych wywodliwych z Ewangelii. Stąd moja wątpliwość czy to jest zachowanie katolickiego.
@Obirek A jakież to zachowanie katolickie jest, jakież? Ano takież, jak zachowanie katolików i ich pasterzy. Może kiedyś było inne (nie było), może kiedyś będzie inne (może). Pewnie nie jest to zachowanie chrześcijańskie, ale katolickie na pewno. Bezczelne naciski na władzę państwową, upokarzanie ludzi, skok na kasę, cenzurowanie myśli, homofobia na zewnątrz (a wewnątrz wiadomo), skandale seksualne – to nie jest katolicka tradycja? Obserwujemy dziś zdecydowany rozkwit tych najmroczniejszych i najistotniejszych cech katolicyzmu. Komuniści to trochę przytemperowali, ale nie zwalczyli. Panie Profesorze, no nie ma co się oszukiwać. To jest właśnie ten nasz polski katolicyzm, żaden inny. Serdecznie pozdrawiam.
A co ja biedy mam zrobić, nic tylko się zgodzić, ach niechętnie, z wejszycem.
Jeszcze tylko W.Bujak poprze Wejszyca, i wszyscy będziemy zgodni.
Co do zadłużenia, to przyznam się, że nie do końca to rozumiem. Zadłużona jest Ameryka, cała Europa, a także Chiny! Zgadzam się z W.B, że ten problem jest dużo ważniejszy od problemów z KK, ale trochę się boję, że nie jesteśmy w tej materii wystarczająco kompetentni, żeby się mądrzyć. Niestety.
@ Hezelhard. Czy zadłużony jest Watykan? Pytanie proste, bez podtekstów. Ja nie wiem. I czy to coś znaczy, że jest albo nie jest? Czy zadłużony jest kościół w naszej umiłowanej ojczyźnie? I czy to coś znaczy, że jest albo nie jest? Czy ktoś to wie?
Na prośbę Andrzeja Lubowskiego, który ma kłopot z logowaniem:
Sążnista byłaby moja litania polskich problemów, zanim pojawiłby się na niej nasz dług. Jest on relatywnie skromny w stosunku do potencjału gospodarczego Polski, i co równie ważne, do naszych zdolności jego obsługi. Nieprzypadkowo relacja długu do Produktu Krajowego Brutto, a to jest najlepsza miara wagi zadłużenia, jest bardzo niska w przypadku Libii, Afganistanu, Albanii, Burundi czy Bangladeszu. Tym krajom trudno zaciągać długi. W przypadku Japonii, Włoch, Portugalii, Irlandii, Belgii czy USA, dług jest większy niż PKB tych krajów (o Grecji nie wspominając). Bardzo bliskie tego pułapu są Singapur, Hiszpania i Francja. Średnia dla stref euro wynosi ponad 92%. Wyższy od nas stopień zadłużenia mają W. Brytania, Kanada, Austria, Niemcy, Holandia, czy Finlandia. Kapkę niższy Dania i Szwecja. Kończąc tę wyliczankę przypomnę, że akurat o obciążenie długiem zewnętrznym nie powinniśmy się kłopotać, bo mamy zapisane w prawie tak zwane progi ostrożnościowe, i ta akurat część prawa była dotąd przestrzegana. .
Andrzej Lubowski