Szanowni Państwo!
Dzisiaj codzienny raport nieco wcześniej. Muszę dzisiaj o normalnej porze się położyć, żeby wypocząć przed jutrzejszym długim dniem, który zakończy se spotkaniem założycielskim stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji.
Kilka ważnych rozmów, wiele bieżących ustaleń i uzgodnień dotyczących najbliższych działań. Statut, procedury, składy, wybory, lokal, biuro, imprezy, pikieta, marsz, wspólny front… To tylko niektóre z częściej używanych dzisiaj słów. Trudno byłoby wszystko opowiedzieć. Zanudziłbym Was. A też wolałbym się raczej podzielić z Wami ważnym moim dzisiejszym doświadczeniem.
Rozmawiałem z dziennikarzem publicznego radia z Niemiec. Siedzieliśmy w kawiarence niedaleko Chmielnej w Warszawie. Oczywiście mikrofon i dyktafon nieco zwracały na nas uwagę, ale siedliśmy w kąciku. Przy sąsiednim stoliku siedział sympatyczny młody człowiek z laptopem. Ale jakby trochę się nam przyglądał. W końcu nie wytrzymał i wtrącił się do rozmowy – panowie, ja właśnie jestem na stronie KOD. Razem z narzeczoną dołączyliśmy do KOD w niedzielę wieczorem. Poznałem Pana. Jestem z Wami!
Poprosiłem, żeby napisał do mnie maila, być może zaangażuje się w działania KOD już niedługo (jeszcze przez kilka tygodni ma zobowiązania, które mu nie pozwalają). Jest po politologii, ma 30 lat. Pan Marcin odpowiedział również na kilka pytań dla niemieckich słuchaczy. Napisał do mnie, jesteśmy w kontakcie.
Potem poszliśmy razem z panem dziennikarzem na patelnię. Wiecie, takie miejsce przed stacją metra Warszawa Centrum. Chciał porozmawiać z jakimiś osobami rozdającymi ulotki. Poszedłem, patrzę, a to nasi ludzie! Plakaty na piersi i na plecach, ulotki w ręce. Stoją po ciemku (już popołudnie było zaawansowane), w mżawce, z uśmiechem na ustach. A ludzie podchodzą i proszą o ulotki… Ulotki o naszej czwartkowej pikiecie pod Trybunałem Konstytucyjnym.
Kochani! To się dzieje! Kiedy szedłem potem do motocykla, żeby wrócić do domu, dalej pracować, kręciły mi się łzy w oczach. Pierwszy raz Komitet Obrony Demokracji doprowadził mnie do łez. To były łzy wzruszenia…
Jakieś kiepskie zdjęcie, zrobione mi zza kolana w Sejmie, krąży podobno po internecie. Szkoda, że słabe, ale dobrze, że krąży. To jest dowód, że robię to, co Wam obiecywałem. Rozmawiam z politykami. Obiecuję, że nadal będę rozmawiał. Jak kiedyś śpiewał Wojciech Młynarski… „Róbmy swoje […] może to coś da, kto wie?”.
Bardzo dziękuje za wszystko, co mnie dzisiaj spotkało. To Wasza zasługa. To Wy jesteście siłą KODu. Ja, Wasz wysłannik, mam zaszczyt uczestniczyć w tych wydarzeniach w Waszym imieniu.
Nic nie dodam. Wszystko jest powiedziane. Dołączajcie! A oto dżingiel akcji pod Trybunałem:


A 3 XII to było iść pod sejm, bo tam się będą działy rzeczy dla przyszłości TK najważniejsze, a nie pod siedzibę TK.
Kamery też będą, spoko.
Owszem. Sze idzie.
Najbardziej praworządny obywatel RP tez idzie.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ziobro-zlozyl-wniosek-o-postepowanie-dyscyplinarne-dla-prezesa-TK,wid,18018731,wiadomosc.html
I bardzo słusznie. Nie chciało się postawić gnoja przed TS, no to teraz trzeba cierpieć. I będzie płacz i zgrzytanie zębów, jak powiada Pismo.
@j.Luk najbardziej praworządny obywatel RP przypomina pasażera na gapę, który złapany przez kontrolerów biletów oznajmia: „zwalniam was!” Pogadanki umoralniające tego osobnika mają znaczenie terapeutyczne. Są egzaltowane, emfatyczne, nawiedzone i nudne jak flaki z olejem. Kończ waść – wstydu oszczędź!
a czy dojdzie do wspolpracy z Razem, z Nowacka…
im wiecej nas tym wieksza jest moc!
Razem jest Osobno.
Jak na razie wszystko biegnie wg. scenariusza.
Jest nareszcie powód aby Polacy wzięli się za łby.
Będzie polski Majdan?
Chyba czas na ruchawicę?
Boję się tego, co ma miejsce i tego, co może mieć miejsce. Pojawia się jednak myśl, że dobrze się dzieje. Odpowiednio długo pokopie się naród polski po jajach, to się obudzi i gdy się to skończy, może ruszymy do przodu znacznie szybciej.
Właśnie – PiS jest nieszczęściem, ale zmusza nas do działania. Powoli budzimy się z letargu a wraz z nami coraz więcej Polaków. Samo się nie zrobi!
@slawek o których Polakach pan mówi? O tych z transparentami przed sejmem czy tych co im je chcieli wyrwać? Jedni i drudzy to Polacy.
Jedni i drudzy to Polacy.
.
Nominalnie tak. Ale jedni zachowują sie jak najezdzcy, a drudzy nie mogą uwierzyc, ze są podbijani. W słownictwie najezdzcow wyzwalani. Od swojej własnej tozsamosci i kultury.
.
Po najezdzie zacznie sie okupacja. Powstanie pytanie, czy kraj okupowany przez jedną opcję to jeszcze jest wspolny kraj. Okupanci będą twierdzili, ze dla wspolnego dobra najlepszym rozwiązaniem jest morda w kubeł. Tę argumentacje juz przerabialismy. Jednakze, w przeszłosci te argumenty miały racjonalne podstawy. Jesli alternatywą rządow jedynie słusznej opcji byla krwawa jatka zrobiona przez Rosjan, to morda w kubeł nie była najgorszym rozwiązaniem. Ale teraz tak nie jest. Alternatywą rządow okupanta jest wolnosc od takowego bez najazdu przez kraje oscienne. To jednak jest nowa jakosc w starym totalitaryzmie.
.
Jest wystarczająco duzo staruchow, ktorzy to rozumieją. Problemem są młodzi z rozumami wypranymi przez episkopat. Oni nie rozumieją, ze zachodnia demokracja sie po prostu cholernie opłaca. Młodym potrzebny bedzie argument ekonomiczny.
.
No, to giełda własnie spadła po pierwszych zapowiedziach genialnych pomysłow. Wazne, zeby młodym cierpliwie tłumaczyc, ze to nie jest wina Tuska. Tłumaczenie trochę potrwa, ale nie mozna przestawac.