PIRS: Telewizja pokazała (232)7 min czytania

()

telewizja2016-04-30.

Skąd brać optymizm? Sytuacja jest ponura. Rządzą ludzie, którzy robią wszystko żeby praktycznie obezwładnić konstytucję. Swoich przeciwników politycznych obrzucają wyzwiskami i oskarżają o to co sami robią, wezwania do umiarkowania nazywają mową nienawiści, a prostowanie inwektyw wściekłymi atakami na siebie.

Rządzą ludzie, którzy już się dawno skompromitowali, tacy jak Ziobro, Macierewicz czy Kamiński. Czy może być wyraźniejszy sygnał co do zamiarów tej władzy?

Właśnie minęła dziewiąta rocznica śmierci Barbary Blidy, za którą odpowiedzialny jest przede wszystkim ówczesny minister spraw wewnętrznych i jednocześnie prokurator generalny. Na przyjaciółce pani Blidy, grożąc prześladowaniami córki, wymuszono kłamliwe oskarżenia Blidy. W szamotaninie z policjantką wystrzelił pistolet pani Blidy. Ale policjantka zamieniła się na kurtki z koleżanką, aby nie można było odtworzyć sytuacji strzału. Z pistoletu zniknęły wszystkie ślady, a pilnowało go 34 funkcjonariuszy i nie udało się znaleźć winnego. PO się skompromitowała, bo ani nie potrafiła znaleźć i ukarać winnych ani postawić pana Ziobry przed Trybunałem Stanu.

Ten sam człowiek otrzymał to samo stanowisko i działa tak, jakby chciał nadrobić stracony czas. Teraz może przydzielać i odbierać sprawy prokuratorom, wtrącać się do każdego śledztwa. Zabezpieczył się na przyszłość – wtedy był oskarżany o to, że bezprawnie pokazywał materiały ze śledztwa Kaczyńskiemu, teraz uchwalono ustawę która uprawnia go do pokazywania takich materiałów komu zechce. Poza tym jest nowy przepis, który pozwala zwolnić prokuratora z odpowiedzialności dyscyplinarnej jeżeli naruszył prawo w interesie społecznym.

Kolejny projekt: szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za zgodą Prokuratora Generalnego będzie mógł zamknąć dowolną stronę internetową lub zablokować jej treść. Nie będzie potrzebna do tego zgoda sądu. Gdyby np. terroryści podstępnie użyli strony Studia Opinii do komunikowania się, albo okazałoby się że ktoś z autorów swoim pisaniem sprzyja terrorystom, to się stronę zamknie.

Obłędne oskarżenia o „zamach smoleński”, mimo raportu fachowców dotyczącego katastrofy, są już oficjalną wykładnią zdarzenia, jako że ich inicjator został ministrem obrony.

Szef służb, skazany za nieprawne działania, zostaje ułaskawiony przez prezydenta i znowu rządzi służbami, a prezydent – doktor prawa – łamie prawo, nawet w nocy, kompromitując siebie i urząd.

„Żołnierze wyklęci” stają się bohaterami narodowymi, mimo że wielu z nich ma na koncie zwykłe morderstwa i rabunki. Na pogrzebie „Łupaszki” straż pełnią „narodowcy”, głośno atakujący Żydów i wyimaginowanych komunistów. Nikt z uczestników uroczystości nie reaguje i nie potępia tych zachowań. Narodowcy mają wejść w skład sił obrony terytorialnej i otrzymać broń.

„Dobrą zmianę” przeprowadzają źli ludzie. Nie kryją się ze swoimi zamiarami, coraz mniej zachowują pozory. Niech nas nie mylą ich tytuły czy stanowiska. Profesor prawa zachowuje się jak wściekła prymitywna wariatka, lekarz medycyny – szef Senatu – kłamie, podobnie jak „inteligent z Żoliborza”, krętacze rządzą mediami i oni wszyscy narzucają ludziom jak mają żyć, co im wolno, co trzeba sławić. W normalnych warunkach nigdy by nie otrzymali tych stanowisk i nikt by im nie pozwolił głosić i wdrażać szalonych niedowarzonych pomysłów. Sami autorytetu nie mają i dlatego niszczą uznane autorytety i tworzą „własne elity”, co zapowiedział Kaczyński już 10 lat temu.

Ale najważniejsze jest żeby nie mówić o tych sprawach za granicą, bo to by była zdrada Ojczyzny, jako że cudzoziemcy mogli by sobie o nas coś złego pomyśleć.

* * *

kat

Włodzimierz Cimoszewicz o deklaracji byłych prezydentów i ministrów spraw zagranicznych:

My nie chcemy zachęcać do drastycznych form protestu. Chcemy, żeby obywatele, którzy cenią praworządność, swoje prawa i wolności, uzmysłowili sobie, że sytuacja jest poważna. To nie jest coś, co przemija, tylko my rzeczywiście zmierzamy ku autorytarnemu systemowi władzy. Wtedy wszyscy będą brani za twarz, niezależnie od tego co robią i jak postępują 

* * *

 

Cezary Gmyz ujawnił nagranie, w którym są „dwa wstrząsające fragmenty”. Niestety, nie chodzi o zbrodnię komunistyczną. To nagrania kelnerów z tzw. afery podsłuchowej. Rozmawiają Jan Kulczyk i Cezary Graś. Chodziło to, że w Fakcie, wydawanym przez Springera, ukazały się uwagi krytyczne pod adresem PO i zdaje się córki Tuska. Kulczyk obiecał pogadać z wdową po właścicielu koncernu Axel Springer, a po paru tygodniach nastąpiła zmiana na stanowisku redaktora naczelnego Faktu.

To była ta zbrodnia, choć nie udowodniona. Jakoś na panu Gmyzie nie zrobił wrażenia fakt, że Jan Kulczyk zmarł nie tak długo po tej rozmowie. Może to Tusk usunął niewygodnego świadka swoich manipulacji?

Śmiesznie (?) brzmi oświadczenie wiceministra sprawiedliwości Jakiego:

Ujawnione taśmy mogą wskazywać, że poprzednia władza działała na granicy prawa i robiła wszystko, żeby ta czwarta władza, która powinna ją oceniać, była de facto jej marionetką.

* * *

 

Pani rzecznik rządu o sędziach Sądu Najwyższego powiedziała:

– Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy.

Taka jest forma i poziom wypowiedzi, także innych polityków tej partii i ich zwolenników, przykłady cytowałem w jednym z poprzednich odcinków. Można odnieść wrażenie, że często rozkoszują się możliwością bycia chamem.

Leszek Balcerowicz w TVN 24 powiedział o PiS: – Oni mówią językiem faszyzującym, brutalnie atakują instytucje państwa. Mówią także językiem PRL.

* * *

 

My tu wydziwiamy nad rozpasaniem narodowców, a dzieją się rzeczy naprawdę straszne. W kościele ojców Franciszkanów w Jaśle doszło do obrazy uczuć religijnych. Gimnazjaliści podczas mszy przyjęli komunię świętą i potem wyszli z kościoła. Ale ksiądz, który wyszedł za nimi, znalazł na podłodze kawałki hostii, którą jak się okazuje wypluli (w czasie przesłuchania jeden przyznał się do tej profanacji).

Za obrazę uczuć religijnych grozi kara do dwóch lat więzienia. Nastolatkom grozi sąd rodzinny. Można też zostać wykluczonym ze wspólnoty katolickiej. Ludzie nie są nastawieni na wybaczenie grzeszku (co ja mówię? – GRZECHU!).

– Można zaryzykować stwierdzenie, że w naszej małej społeczności są chyba przekreśleni. Tu wszyscy się znają i mieszkańcy im tego nie darują – powiedział jeden z lokalnych przedsiębiorców.

A przecież nie byłoby sprawy gdyby winowajca po prostu powiedział, że się zakrztusił kiedy chciał zawołać coś o żydowskim motłochu i wieszaniu komunistów i wtedy mu hostia wypadła z ust.

* * *

 

Kiedyś mówiono, że jest średnio – gorzej niż było, ale lepiej niż będzie. Smutnym tego objawem jest to, że zaczyna się chwalić osoby, które kiedyś słusznie się krytykowało, a teraz stawia się je za wzór. Lech Kaczyński, do którego poglądów i działalności miano słusznie wiele pretensji, teraz jest stawiany za wzór własnemu bratu, prezydentowi i środowisku PiS. Wielu konserwatystów, którzy zaklepywali roszczenia Kościoła katolickiego, manipulując prawem, teraz są wzorowymi bojownikami o demokrację. Wałęsa, którego prezydencką działalność i ciasne poglądy słusznie krytykowano, teraz znowu staje się ikoną.

Rozbudzono ambicje i dano możliwości ciemnym siłom i może się zdarzyć, że jeszcze będziemy z rozrzewnieniem wspominali obecne władze.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

6 komentarzy

  1. jotbe_x 30.04.2016
  2. j.Luk 01.05.2016
    • jureg 01.05.2016
  3. Magog 01.05.2016
  4. Stary outsider 01.05.2016
  5. Magog 03.05.2016