Podejrzewam, że Petru ma leżankę w TVN i stamtąd nie wychodzi. Informuje naród na bieżąco co i jak i tworzy historię. A jak człowiek prześledzi swój życiorys 14-go albo 17-go,czy jeszcze któregoś, to się okazuje, że najważniejszym wydarzeniem było, że walnął się w nos drzwiami balkonowymi, jak niżej podpisany.
Nie jest lekko. Inne zwierzęta też nie mają lepiej.
Na przykład psy. Na ogół demonstrują zalety: przyjaźń itd. Ale zaraz potem jeden drugiemu wącha pod ogonem. Nie jest pewne — co one tam wywąchują. Pewne jest, że to bezwstydne.
Taki poseł Pięta mógłby złożyć doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. A kolega Macierewicz powołać komisje, po 20 tysięcy od łebka za uczestnictwo.
Drzewa też mają swoje za gałęziami. W książce „Sekretne życie drzew” stoi, że to mądre ale przewrotne stworzenia. Okazuje się, że po kryjomu się porozumiewają, wyczuwają kto jest im przyjazny a kto nie, a jak im się wtrąca do życiorysów, to ograniczają przyrost masy drzewnej, czyli robią wbrew ministrowi Szyszko.
Nie mówiąc o tym, że ułatwiają kornikom niszczyć dziedzictwo ludzkości.
Najgorsze jest to, że spiskują z grzybami perfidnie pod powierzchnią gleby i na obszarze trzeciej części kraju. To już nie są przelewki. Zagrożone jest jestestwo suwerena.
Po wpadce Kijowskiego córa kupiła mi książkę Vaclava Havela „ Siła bezsilnych”. Napisane tam jest, żeby się nie załamywać bo za władzy radzieckiej na rubieżach Europy było trudniej. I słabość można przekuć w siłę.
Zapewne, pod warunkiem, że się we własnych szeregach nie uprawia kreciej roboty.
Że też ciągle są jacyś niedopieszczeni. Zwykły poseł też ciągle jest niedopieszczony. Temu się akurat nie dziwię. A na dodatek, to musi być przykre, żeby po zwycięstwie trzeba było zagrzewać do zwycięstwa oraz informować suwerena, że prawda jest już blisko.
Będzie musiał nadal wysyłać na barykady kluby „Gazety Polskiej”. Chociaż szef tego interesu może nie wykazać pierwotnego entuzjazmu. Liczył, że za zasługi zostanie na przykład bossem od telewizji a tu się go pędzić do czarnej roboty.
Nadzieje mamy pokładać w ministrze Morawieckim. Przyznał w telewizji publicznej, że Polska jest oazą spokoju i jego zdaniem inwestorzy na całym świecie to dostrzegają. I z tego będą profity.
To był kolejny wkład ministra i wicepremiera w rozwój gospodarczy kraju. Ciekawe: kiedy zwykły poseł zauważy, że to tylko gadanie. Zresztą może już to dostrzegł, ale ma na głowie, żeby zwyciężyć.
Jerzy Dzięciołowski
źródła obrazu
- dzieciol: BM


„I tak pędzą całym stadem
za Regenta wonnym zadem,…”
Rok pod psem