W telewizji pokazywany jest serial „Geniusz” poświęcony Einsteinowi. W pierwszym odcinku pojawiły się obrazy coraz bardziej panoszących się nazistów w Niemczech, których bojówki biją i poniżają „drugi sort” obywateli niemieckich, czyli Żydów.
Nie wiem czego oprócz gorącej wiary w Boga i Kościół Katolicki uczyli rodzice Andrzeja Dudę, ale chyba nie było tam historii. Na niedawnym spotkaniu ze zwolennikami prezydent tak przemówił:
Jak będzie trzeba, wezwiemy was na pomoc i mam nadzieję że przyjedziecie, by rozprawić się z tymi, co Polsce szkodzą.
Teraz prezydent Duda (ciągle mnie dziwi to zestawienie słów) przedstawił swoje zdanie na temat – jak zrozumiałem – genetycznego uwarunkowania poglądów politycznych:
Miejmy tego świadomość, że dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach, w biznesie, mediach. Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli.
Bardzo wiele wpływowych miejsc zajmują ludzie, których rodzice zwalczali Żołnierzy Wyklętych, czyli byli zdrajcami, jak byśmy ich nazwali. Przynajmniej ja bym ich tak nazwał. (…) Spór o Żołnierzy Wyklętych to też spór o rząd dusz, czy kraj nadal ma być w rękach postkomunistów. Ci, którzy są potomkami zdrajców, nie będą chcieli tego przyznać i będą walczyć z prawdą historyczną.
Coraz więcej młodych osób bierze udział w marszach ONR, organizacji, która nawiązuje do faszystowskich idei czystości rasy, nietolerancji, nienawiści do „obcych”. Władze nie reagują, mówi się nawet o wykorzystaniu takich „patriotów” w Wojskach Obrony Terytorialnej.
To nie są odosobnione przypadki. Już za czasów rządów PO napiętnowano i ukarano byłych funkcjonariuszy służb obniżką emerytury. Władze PiS poszły jeszcze dalej i rozszerzyły zakres osób, którym nie przysługują te same prawa co innym obywatelom.
Partie prawicowe wciąż wyrażają żal, że po porozumieniu Okrągłego Stołu (co wielu z nich uważa za zdradę) nie odsunięto komunistów od władzy i nie ukarano ich, pozbawiając praw obywatelskich oraz majątków. Krok po kroku jednak starano się zrealizować pomysł „dekomunizacji”, póki co karząc lustracją wszystkich, którzy współpracowali z władzami PRL.
Następnym krokiem może być pozbawienie obywatelstwa osób, które wśród swoich przodków miały członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (oczywiście z wyłączeniem braci Kaczyńskich).
We wrześniu minie 82. rocznica ustaw norymberskich, które określały kto nie może posiadać obywatelstwa III Rzeszy ani pełnić odpowiedzialnych funkcji w państwie. Zmieniwszy tylko niektóre określenia można by sobie wyobrazić jak taka ustawa mogłaby u nas wyglądać.
- Obywatelem Polski jest tylko osoba przynależności państwowej do krwi polskiej, która udowadnia swoją postawą, że ma chęć i jest zdatna wiernie służyć narodowi polskiemu i Polsce.
- Osobą o przynależności państwowej do krwi polskiej jest osoba, która wśród swoich przodków nie ma komunistów.
- Komunistą jest były członek PZPR lub partii z nią stowarzyszonej.
- Zabrania się zawierania związków małżeńskich między komunistami i ich potomkami a osobami przynależności państwowej do krwi polskiej. Związki zawarte wbrew temu są nieważne, również jeśli zostały zawarte z obejściem tej Ustawy za granicą.
- Pozamałżeńskie stosunki między byłymi komunistami oraz ich potomkami i osobami przynależności państwowej do polskiej krwi są zabronione.
- Komunistom i ich potomkom nie wolno zatrudniać w swoich gospodarstwach domowych kobiet przynależności państwowej do krwi polskiej poniżej 45. roku życia.
- Komunistom i ich potomkom zabrania się podnosić flagi państwowej i narodowej oraz pokazywać barwy narodowe. Za to pozwala się im pokazywać kolory komunistyczne. Wypełnienie tego uprawnienia podlega ochronie państwowej.
- Przepisy odnoszą się także do osób przynależności państwowej będących komunistycznymi mieszańcami.
- Komunistycznym mieszańcem jest ten, który ma jednego lub dwóch czysto komunistycznych dziadków/babek.
- Komunista ani jego potomkowie nie mogą być obywatelami Polski. Nie przysługuje im prawo głosu w sprawach politycznych; nie mogą obejmować urzędów publicznych.
Mam gotowy hymn dla tej formacji, to piosenka „Dla Polaków ma być Polska” z kabaretu Olgi Lipińskiej.
Kabaret Olgi Lipińskiej – Polska dla Polaków
Fanom KOL polecam: http://www.kabaretyol.cba.pl/
Dla Polaków ma być Polska
Z przybłędami czas się rozstać
Zaraz w kraju się polepszy
Jak im dobrze się przypieprzy.
Na początek pójdą Żydzi
Żyd krajobraz nam ohydzi
Żyd wszystkiego ma nad miarę
I obraża naszą wiarę…
A w dodatku, zwłaszcza u nas
Żyd wiadomo, to Komuna…
Refren: Dość już brudów kurna mać
Daj znak ojciec, będziem prać.
Z komunistą rzecz jest prosta
Wiemy po co w kraju został
Liczy teraz na bezkarność
Rozwalił nam Solidarność…
Bo ci wszyscy komuniści
To pedały i cykliści…
Refren
Pedał Boga tym obraża
Że nie lubi się rozmnażać
Hiva przywiózł do Ojczyzny
Nie ma prawa być wśród bliźnich…
Narodowi krzywdę robi
Obij mordę pedałowi…
Refren
Ten cyklista to lis cwany
Lecz my jego plan już znamy
Wepchnął nam się do odnowy
I chce rządzić jajogłowy…
Poproś kumpli od przewałki
Niech mu stłuką okularki…
Refren
Gdy już wróg żaden w kraju nie zostanie
Ojczyznę czystą racz oświecić panie!
PIRS


Co by było, gdyby „żołnierze wyklęci” spotkali towarzysza Rajmunda Kaczyńskiego ?
Wprawdzie nie wiem, co by było, za to wiem czego by nie było – upiornych bliźniaków.
W bibliotekach naukowych literatura fachowa jest dostępna.
J.Luku – musisz straszyć?
no przecież nie podaruję sobie…………: https://www.youtube.com/watch?v=tNNmZFhCvH4&index=12&list=RDe80qhyovOnA
O cholera, komunizm dziedziczy się po mieczu czy po kądzieli?
Jak z wypowiedzi różnych oficjeli wynika i po mieczu i po kądzieli. Nie ma lekko.
Kaczelnik robi, co chce, bo jego obóz jest świetnie zorganizowany. Zaś opozycja jest pożarta. Jeśli idzie o obóz Kaczelnika, to dostarcza on przykładów współpracy ponad podziałami. Na przykład, Piotrowicz z Macierewiczem. Trzeba się głęboko pokłonić przed przykładem współpracy komunisty z antykomunistą dla ich dobra wspólnego. Co prawda, ten drugi współpracownik prawdopodobnie był po prostu agentem SB, a w każdym razie wiele na to wskazuje. Byłby to wiec raczej przykład dawno nawiązanej współpracy, a nie zupełnie świeżej. Ale nie czepiajmy się drobiazgów. Tak czy inaczej, wojsko Kaczelnika jest spójne, solidarne, i zdeterminowane. Ma inicjatywę zarówno strategiczną, jak też taktyczną. Wie, do czego dąży, i wie, jak. Determinacja, brak skrupułów, solidarność, i zdecydowane działanie prowadzą do sukcesów zarówno w gospodarce, jak tez w polityce.
.
A po drugiej stronie co? Kijowski? Duet Petru-Schetyna? Nie czarujmy się. Po drugiej stronie są tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się. Do czego to doprowadzi? Wieszcz ma na to gotową odpowiedz:
.
Gęsi już wszystkie po wyroku,
Nie doczekają się kolędy,
Ucięte głowy ze łzą w oku
Zwiędną jak kwiaty, które zwiędły.
Pełna zgoda, z tym że to nie był żaden komunista, bo w PRL było komunistów było jak na lekarstwo. Komunizm to była idea, całkiem atrakcyjna, ale od kiedy Lenin postanowił siłą wprowadzić ją w życie, to skojarzono ją z zamordyzmem. Patrząc na to od tej strony, Kaczelnikowi blisko do „komunizmu”.