Zastanawialiśmy się w redakcji – jak pożegnać naszego przyjaciela, wybitnego prawnika, erudytę, przemiłego człowieka, prof. Wiktora Osiatyńskiego, który opuścił nas zdecydowanie przedwcześnie. Postanowiliśmy nie pisać bardziej czy mniej sztampowych wspomnień; zamiast tego oddajemy głos Jemu samemu. To ważny tekst. Czytelnicy sami ocenią jego istotność. Oto jak Wiktor widział największe mankamenty naszego państwa i społeczeństwa.
-
Brak zaufania społecznego
Rozbudzanie nastrojów strachu lęku, fobii i innych negatywnych emocji przez polityków, kościół i media. Brutalność życia publicznego, podsycana przez zainteresowanie mediów.
Tabloidyzacja życia publicznego i mediów publicznych; reklama w mediach publicznych.
-
Słabość debaty publicznej
Fundamentalizm religijny i przerost roli kościoła katolickiego w życiu publicznym; określanie przez kościół warunków i zasad debaty publicznej; brak debaty publicznej na zasadnicze tematy.
Polityczna kontrola mediów, zwłaszcza publicznych.
-
Rygoryzm prawny i punitywne nastawienia społeczne
Zbyt wielkie poparcie dla kary śmierci.
Społecznie destrukcyjne represyjne prawo w dziedzinie narkotyków.
Demoralizujące bezpłatne leczenie alkoholizmu i narkomanii (powinno być odpłatne, choć biedny miałby płacić dużo mniej niż bogaty, a za drugie leczenie wszyscy pełną stawkę);
Nadmiar odpowiedzialności karnej przy niedostatecznej odpowiedzialności cywilnej; w ogóle niewielka odpowiedzialność cywilna za szkody.
-
Usługi publiczne
Mimo postępu w obsłudze, zwłaszcza przez władze samorządowe, wciąż zbyt długa droga od obywatela do spełnienia jego potrzeb przez administrację; brak efektywnego systemu rozpatrywania skarg i postulatów obywatelskich; wciąż feudalno-władczy charakter urzędów, często zresztą wyrażany w samym języku komunikowania się z obywatelami (przykład: podatnik dostaje list z urzędu skarbowym, w którym wzywa się go pod groźbą kary do stawienia się w terminie 7 dni w urzędzie, by zakomunikować mu, że ma nadpłatę zaliczki na podatki).
Niedopuszczalna powolność prawa; inkwizycyjny charakter procedury sądowej (postępowanie dąży do ustalenia możliwie pełnej prawdy; efektem jest zagubienia się w tysiącach tomów zbędnych szczegółów) zamiast kontradyktoryjności (celem postępowania jest tu lepsze uprawdopodobnienie tezy jednej strony niż drugiej).
-
Bezsilność obywateli
Bezsilność wobec układów i klik (także lokalnych); soft censorship w stosunku prasy ogólnokrajowej; słabość lokalnej prasy, najczęściej kontrolowanej przez lokalne elity, a więc nie spełniającej funkcji kontrolno-monitorującej.
Bezsilność wobec wielkich korporacji, sieci handlowych, dostawców usług komunalnych (gaz, energia, woda, wywóz śmieci itp.) oraz wszelkiego rodzaju monopoli (demonopolizacja zwiększa konkurencję, ale nie chroni dostatecznie konsumenta).
Brak lokalnych ośrodków informacji prawnej i pomocy prawnej; niemal całkowity brak organizacji pozarządowych prowadzących strategiczne litygacje; brak świadomości potrzeby takich działań (wszystkie działania u nas są polityczne lub poprzez grupy nacisku na polityków).
Brak zasady odpowiedzialności finansowej za niewywiązywanie się z umów (odpowiedzialność taka powinna być osobista, a nie przenoszona na podatnika /przez wydatki publiczne/ lub na klienta /przez wzrost cen usług i dóbr/)
-
Społeczeństwo; społeczeństwo obywatelskie
Słabość klasy średniej; zbyt szybka koncentracja kapitału w drobnej wytwórczości, handlu i usługach; zbyt wiele galerii handlowych w centrum miast, kosztem tradycyjnych drobnych sklepów.
Słabość społeczeństwa obywatelskiego; sprowadzanie społeczeństwa obywatelskiego przede wszystkim do organizacji pozarządowych; brak drobnego biznesu i klasy średniej w społeczeństwie obywatelskim; Słabość organizacji pozarządowych, zwłaszcza w dziedzinie monitorowania i watch dog;
-
Praca, pomoc społeczna
Zbyt niski współczynnik efektywności zawodowej; łatwość uzyskiwania rent; (przed-)wczesne emerytury, specjalne emerytury.
Pomoc społeczna. Brak powinności związanych z pomocą społeczną, zwłaszcza dla bezrobotnych (organizowanie pożytecznych zajęć dla osób otrzymujących różnego rodzaju zasiłki powinno być jednym z głównych zadań władz lokalnych);
Brak właściwego systemu ubezpieczeń wzajemnych.
-
Służba zdrowia
Nierównomierność prywatnej i publicznej służby zdrowia, w związku z czym niemożliwość świadczenia usług odpłatnych (lub płaconych przez prywatnych ubezpieczycieli innych niż NFZ) w publicznych placówkach medycznych; wszystkie usługi powinny być opłacane: przez NFZ lub ubezpieczycieli albo pacjenta, a lekarze nie powinni nawet wiedzieć, kto płaci za te usługi;
Ratowanie i przedłużanie życia, także już nieodwracalnie gasnącego, za wszelką cenę i ogromnym kosztem, który mógłby dać zdrowie wielu potrzebującym.
-
Macierzyństwo, dzieciństwo i młodość
Brak żłobków, brak dobrych przedszkoli o charakterze szwedzkim
Ideologizacja (nie)świadomego macierzyństwa; zbyt rygorystyczne prawo aborcyjne, nonsense publiczny w kwestii in vitro.
Zdehumanizowana szkoła, wyścig szczurów od pierwszej klasy; destruktywny indywidualizm, niedostatek zajęć i zadań zespołowych, ocenianych wspólnie.
Nacisk na wiadomości przy niedostatku wyrabiania charakteru oraz uczenia umiejętności życiowych i zwłaszcza interpersonalnych.
Brak zajęć pozaszkolnych dla młodzieży; rezygnacja ze świetlic i popołudniowych zajęć sportowych.
-
Ład publiczny
Brak poszanowania dla porządku i ładu, czysto estetycznego. Przykłady: dowolna zabudowa, brak zoning, nadmiar reklam, tolerancja palenia także tam, gdzie jest ono zakazane, tolerancja dla noise pollution, no i przede wszystkim PSIE KUPY na chodnikach, na trawnikach i w ogóle wszędzie;
Zły stan dróg w miastach; brak obwodnic.
Wiktor Osiatyński


Wszystko to prawda, ale szkoda, że nie ma w tych punktach nic o edukacji i badaniach naukowych. Wiele spraw poruszonych jest wynikiem tego, że mamy te dwie dziedziny życia na poziomie żenującym.
To gotowa analiza stanu obecnego i mocne podwaliny pod program partii, na którą chętnie bym głosowała.
Choć z ankiety urządzonej przez SO wynika, że dominuje tu opcja centrowo-lewicowa, publikację przywitała cisza.
Czy ktoś wie dlaczego ?
Za bardzo lewicowe? za mało gospodarki ? za dużo do zrobienia ?
Wiktor Osiatyński – człowiek kompletny. Nie mogę Go odżałować.
Magdaleno – bo temat i jego ujęcie jest niedyskutowalny. Jak sama napisałaś – Człowiek kompletny o kompletnych poglądach. Trudno dyskutować o oczywistościach.
Czasy mamy, niestety takie, że lepiej z „ekonomicznego” punktu widzenia napieprzać bliźnich bombami po głowie niż realizować program lotów na Marsa. Jest ropa na Marsie? KASA…KASA…i jeszcze raz KASA. A Człowiek???……cena człowieka w cenach za pierwiastki składowe – to raptem około 50 dolarów. Cena całej populacji – to raptem głupie 350 miliardów dolarów. Żadna kwota – jeśli brać pod uwagę prawie BILION dolarów wpompowanych w amerykański system bankowy. To co się dziwisz, że poglądy Prof. Osiatyńskiego nie znajdują uznania u „zawodowych macherów od losu”?
Niby wszyscy wiedzą jak powinno być, ale…..zawsze jest jakieś ALE……
…ale lepiej dać ulgi podatkowe korporacji niż przejmować się losem tych marnych 50-ciu dolarów.
…ale……
Sama wiesz…..
Pozdrawiam
Kiedyś sobie obiecałem, żeby nie dyskutować z Sir Jarkiem, bo nie ma to zbytniego sensu, ale ostatni raz… Messi, Ronaldo, Lewandowski- każdy kosztuje ponad 100 mln Euro.
Michał: ale jest paru, którzy powinni do swego istnienia zdrowo dopłacić…
Oczywiście, masz rację, ale tylko z punktu widzenia moralnego. Z handlowego cena jest taka, ile ktoś chce za danego kogoś zapłacić. Za Lewandowskiego Bayern chce 100 mln Eur, a za zniknięcie tych osób, których masz na myśli, ludzie też by zapłacili sporą sumę. Więc nie są oni warci sumy ujemnej, tylko dodatniej.
Cóż, wzajemna niechęć dyskutantów pogrzebała ideę …
Wiktor Osiatyński nie zasłużył na rozmowę o Polsce ?
Zastanawiając się nad przytoczonymi „bolączkami” według prof. Wiktora Osiatyńskiego, będącymi ilustracją istotnych problemów współczesnej Polski, dość łatwo zrozumieć dlaczego nie wywiązała się na ich temat poważniejsza dyskusja. Po pierwsze jesteśmy tutaj, wszyscy lub w większości, sympatykami przedwcześnie zmarłego intelektualisty. Swoje poglądy prof. do końca głosił w audycjach w TOK FM. Po drugie przytoczone poglądy są w zasadzie bezdyskusyjne – jedyna dyskusja uprawniona polegałaby pewnie na omawianiu sposobów jak rozwiązywać wskazane problemy. Po trzecie jak ładnie to ujęła Pani @Magdalena „Wiktor Osiatyński – człowiek kompletny”. Podane tezy są raczej problemami, które musimy rozwiązać jako społeczeńśtwo w całości i jako takie powinny stanowić podwaliny programów wiekszości partii politycznych oraz wielu organizacji społecznych.
Kalejna przesłanka wątłej dyskusji to okoliczność – tekst nosi znamiona wspomnienia – zarysu testamentu publicznego profesora. Wreszcie, jeśli pamiętamy działalność publiczną Profesora, wiadomo, że spuścizna intelektualna po nim jewst wielokrotnie szersza niż wybrane 10 obszarów publicznych.
Na koniec ad vocem do zdania Hazelharda – w punkcie: 9. MACIERZYŃSTWO, DZIECIŃSTWO I MŁODOŚĆ – jest mowa o edukacji, choć pewnie daleko mniej szczegółowa niż sam Profesor podkreślał. Myślę, że i o badaniach naukowych dałoby sie w spuściźnie Profesora znaleźć stosowne poglądy.
Zaś co do tych „paru, którzy powinni do swego istnienia zdrowo dopłacić…” to warto przypomnieć puentę pewnego pastiszu reklamy: „… o ile świat byłby piękniejszy, gdyby ludzie uzywali prezerwatyw…”.
Co do edukacji, to chodziło mi o bardziej o przygotowanie do życia w roku 2050. Z zaleceń profesora WO to nie wynika, ale z tym, co jest napisane, pełna zgoda, a wtedy nie ma powodu dyskutować. 🙂
Hazelhardzie – nawet w najśmielszych snach nie wpadłbym na pomysł niedyskutowania z Tobą – z myslą o dyskredytacji oponenta. Po prostu mamy inne spojrzenie na świat. Ale….bo wiadomo, że zawsze jest jakieś …ALE……
…… Messi, Ronaldo, Lewandowski- każdy kosztuje ponad 100 mln Euro……..
Wybacz pytanie – jak fluktuacja wartości walut w stosunku do siebie wpływa na finezję kopnięcia piłki przez „gladiatorów” wymienionych przez Ciebie?
Na chwilę obecną 1 euro = 4,1985 pln………tu masz wykres………: http://www.money.pl/pieniadze/kurs/eur,978.html
Kiedyś za gladiatora płacono…… – miłego szukania……..
Maradona – to ten co strzelił bramkę ręką?
Wybacz lekceważący stosunek do piłkarzy – ale ja z racji wybujałego indywidualizmu nie znoszę wojen plemiennych.
Choćbyś Lewandowski zrobił jeszcze siódemką dzieci i cała fejkowa prasa piała z zachwytu to i tak nie zmieni to faktu, że do Lewandowskiej jedynki – po prostu dopisywane są zera.
Kiedyś, ktoś dopisze do tej jedynki jakieś sekstypierdyliony zer – i Hazelhard oszaleje z zachwytu.
Tu masz „ekonomię” w czystej postaci.
Oczywiście – rozumiem, że 12-letnia chinka tyrająca po 16 godzin 24/7 nie znajdzie w Twoich oczach uznania – bo mogła zostać Lewandowskim.
I, wybacz złośliwość – możesz ze mną nie dyskutować – bo to bardziej dyskusja, którą powinieneś podjąć ze sobą.
A Prof. Osiatyński właśnie o tym – o niezgodzie na to, że Człowiek jest tylko statystyczną pozycją w wykresie zysków.
Ja wiem, że czasami jestem irytujący.
Pozdrawiam