Andrzej Lubowski: Budapeszt w Warszawie1 min czytania

()

2018-01-12.

W kasynie narodowych losów stawiamy wszystko na Budapeszt.

To, jak wiemy, sympatyczny naród, bratanek, jeśli zaufać przysłowiu. A co do polityki zagranicznej Węgier, odrobinę czasami pokrętnej, pozwolę sobie przypomnieć anegdotę zaczerpniętą z książki Krzysztofa Vargi, sprzed blisko 10 lat, pod tytułem  “Gulasz z Turula”.

W 1941 roku faszystowskie Węgry, będące w sojuszu z Hitlerem, wypowiedziały wojnę Stanom Zjednoczonym. W gabinecie prezydenta Roosevelta miał się odbyć taki oto dialog:

Ambasador Węgier: Szanowny panie prezydencie, z największą przykrością muszę pana poinformować, że z dniem dzisiejszym Węgry wypowiadają wojnę Stanom Zjednoczonym.
Roosevelt: Węgry? Co to za kraj?
Ambasador: To jest królestwo, panie prezydencie.
Roosevelt: Królestwo? A kto jest tam królem?
Ambasador: Nie mamy króla, panie prezydencie.
Roosevelt: To kto tam rządzi?
Ambasador: Admirał Miklós Horthy.
Roosevelt: Admirał? Ach, więc będziemy mieli przeciwko sobie kolejną flotę!
Ambasador: Niestety, panie prezydencie, Węgry nie mają dostępu do morza i w związku z tym nie mają floty.
Roosevelt: O co więc wam chodzi? Macie z nami jakiś konflikt terytorialny?
Ambasador: Nie, panie prezydencie, Węgry nie mają roszczeń terytorialnych wobec USA. Mamy konflikt terytorialny z Rumunią.
Roosevelt: A więc prowadzicie także wojnę z Rumunią?
Ambasador: Nie, panie prezydencie, Rumunia jest naszym sojusznikiem…

Z tejże świetnej książki pochodzi także informacja, że w Budapeszcie co trzecia herbaciarnia nazywa się „Nostalgia”. U nas to piękne słowo rzadziej funkcjonuje jako szyld. Częściej natomiast motywuje przy urnach wyborczych.

[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

Andrzej Lubowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. Eternal 13.01.2018
  2. gurnatko 14.01.2018