Co go napadło ?
27.08.2018
Prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Australii wyjaśnił rodakom tam zamieszkałym oraz rdzennej ludności, co następuje: „Słoną cenę zapłaciliśmy za bezkrwawą rewolucje w 1989 roku. Do dzisiaj wypędzamy komunistów z różnych instytucji [podaję za Polskim Radiem].
Nie mogę pojąć – co napadło prezydenta, żeby sam z siebie zanegował największy sukces Polaków po wojnie. Doprowadzili do zmiany ustroju w sposób pokojowy, obalając powszechne przekonanie, że nie potrafimy wybijać się na niepodległość inaczej, niż na barykadach i umierając z honorem. Świat to docenił, polski papież Jan Paweł II i Lech Wałęsa są rozpoznawalni na całym świecie, a kraj nad Wisłą zdobył wizerunek godnego naśladowania. I zyskaliśmy ponad dwie dekady na rozwój, który budził szacunek.
Nie sądzę, żeby taki był przekaz dnia z Nowogrodzkiej. Raczej jego wysokość chlapnął co mu zaświtało pod czaszką. Profesor Sadurski uważa Andrzeja Dudę za postać tragikomiczną. I ta wypowiedź w Australii się w tę opinię wpisuje.
Jerzy Dzięciołowski
źródła obrazu
- dzieciol: BM

Komizmu w tym nie widzę. Raczej cyniczne łajdactwo.
To nie było ani tragikomiczne ani komiczne. Kiedy dzisiaj wieczorem ( 31.08) widziałem w TVN jak Maliniak na wizji udawał PADACZKE NA STOJACO , trzesąc histerycznie dłońmi i udając miny że siłą powstrzymuje się od płaczu, gdyż właśnie się dowiedział ( Od prokuratora Piotrowicza zapewne ???) iż cały AKTUALNY skład Sądu Najwyższwego to komunistyczni zbrodniarze, którzy skazywali ludzi na śmierć, pierwszy raz w życiu miałem wrazenie że majaczę. Ale na ziemie sprowadziło mnie spojrzenie na tło : była to cała ława biskupów którzy ani nie drgneli, ani nie wytarli łez.