14.05.2019

Kościół w stanie wojennym zrobił wiele. Wspierał podziemie „Solidarności”. Liderzy podziemia znajdowali schronienie. Ks. Popiełuszko został zamordowany przez bezpiekę.
Ale to przeszłość. Nijak się ma do dzisiaj.
Film braci Sekielskich obnażył słabo dotąd znaną twarz sporej części kleru.
Grzeszną, podłą, obrzydliwą.
Zaś sojusz Kościoła z rządzącymi przenosi Polskę w czasy Średniowiecza, tylko stosów brak, na których palono „czarownice”.
Dziś zatem nie wystarczy protestować słowem. Najbliższe wybory będą dowodem czy jako społeczeństwo dorośliśmy, czy jesteśmy zdolni, aby ratować kraj przed zalewem szowinizmu i politycznego bandytyzmu.

