07.08.2019

Nie ma Europy bez Polski, nie ma Polski bez Europy. Dziś jest to zaledwie pusty slogan. Wszak Europa bez Polski kwitła w bujnym XIX w. nie przejmując się jej rozbiorami. Zaś Polska w dwudziestoleciu (1918-1939) zadomowiła się co prawda w Europie, ale po Wrześniu 39 została sama jak kołek. Mimo to dzielni rodacy walczyli gdzie się dało. A to na froncie zachodnim pod Narwikiem, nad Londynem pod niebiosami, pod Monte Cassino itd. I co z tego?
Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie alianci zrzucali z samolotów mizerną pomoc (przeważnie niecelnie) i odlatywali w siną dał. A następnie nie oglądając się na interes wojennego sojusznika sprzedali go czyli nas wschodniemu Bratu czyli Stalinowi.
A gdy wreszcie stał się cud i weszliśmy nie tylko formalnie do rodziny europejskiej, do Unii i zaczęliśmy czerpać z tego wymierne korzyści, sami, bez udziału obcych zaczęliśmy prowadzić trzy wojny jednocześnie, wojnę polsko-unijną, polsko- żydowską i na okrasę polsko-polską. Tak oto staliśmy się pośmiewiskiem ku uciesze tych i owych. Na czele z Moskwą.
Kiedyś w Rzeczpospolitej rządziła burżuazja kapitalistyczna. Potem tu i ówdzie skumała się z faszyzmem. Następnie nastała epoka czerwonych, czyli dyktatura ciemniaków. Dziś ożyła w całej krasie. Czyli robienie z ludu głupka.


i to jest dobra wiadomość – czyli lud jednak comprehendo a little ? może to po prostu przez bobry no bo przez kogo ? ale to już było
ale to już było