20.08.2019
Zdecydowanie przyspiesza. Nie minęły trzy dni jak pisałem (ogólnie) o tym, z czym z kojarzy się absolutyzowanie sprawności jako najważniejszej wartości w funkcjonowaniu organizacji, w tym państwa.
I stało się. Portal Onet zamieszcza obszerny materiał o tym, jak jeden z zastępców ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego prowadził i kierował akcją niszczenia „niepokornych” sędziów, akcją rozsyłania w sieci pomówień i oszczerstw mających zdyskredytować w opinii środowiska sędziowskiego — ale i szerszej opinii społecznej — liderów organizacji sędziowskich protestujących przeciwko temu, co robi rząd „dobrej zmiany” z polskim wymiarem sprawiedliwości.
[…] Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.
Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.
Tu nie ma miejsca na subtelności. To, co dotarło do opinii publicznej jest wystarczającym dowodem na postawienie tezy o przestępczym charakterze działania ważnych funkcjonariuszy rządzącego obozu. Piebiaka i Ziobry (bo o kim, jak nie o Ziobrze pisze Piebiak, gdy informuje „swojego szefa” o efektach działania pani Emilii po to, aby, jak pisze, i on się ucieszył).
Jeżeli ktoś z dużym instynktem państwowym myślał, że ważne urzędy polskiego państwa działają inaczej niż zorganizowane grupy przestępcze, to po lekturze materiału Onetu wie, że tak nie jest. Tu i tam działają te same mechanizmy. Różnica jest tylko jedna – państwo ma zdecydowanie większe możliwości i nieporównywalnie więcej środków i narzędzi działania niż nawet największa mafia czy międzynarodowy gang.
Wszystkie dotychczasowe delikty konstytucyjne: zawłaszczenie publicznej telewizji i radia, przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, Sadu Najwyższego, upolitycznienie prokuratury, próby przejęcia kontroli nad sądami powszechnymi, praktyczna likwidacja Sejmu jako organu stanowiącego prawo w procesie ucierania się poglądów różnych przedstawicieli suwerena, praktyczne odejście od zapisanej w konstytucji zasady rozdzielności państwa i kościoła – to tylko wstęp do zbudowania struktury dającej gwarancję – władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy.
Skuteczność jako jedyne kryterium rządzenia otwiera drogę do zbudowania satrapii. Satrapę już mamy. Teraz potrzeba jeszcze instytucjonalnej obudowy i nowej, tak jak ją zapowiada prezes wszystkich prezesów, konstytucji.
To jest to, o co chodzi w nadchodzących wyborach. Jeżeli je przegramy, to następnych, spełniających elementarne standardy, nie będzie.

Zbigniew Szczypiński
Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.


Dziwię się jak bardzo jesteście rodacy naiwni. Czy naprawdę sądzicie ze wybory będą uczciwe? Czy naprawdę sądzicie ze PiS po to przejął wszystkie instytucje związane z wyborami aby ich nie wykorzystać? Jedyną szansą na jakieś pokrzyżowanie ich zamiarów jest niezwłoczne zwrócenie się do Unii Europejskiej o objęcie październikowych wyborów nadzorem obserwatorskim. Póki co nikt z rodaków nawet o tym nie myśli w swej naiwności wierząc ze „do fałszerstwa wyborczego PiS się nie posunie”. A to niby dlaczego? A „uchwalenie” budżetu w Sali Kolumnowej bez wymaganego quorum to co to było? Nie ma czasu do stracenia, nie ma tez powodu zważać na wrzask jaki PiS podniesie oskarżając opozycję o zdradę. Zróbcie to bezzwłocznie.