22.05.2020

Oto minął tydzień od premiery filmu „Zabawa w chowanego” bracia Sekielskich. Zgodnie z przewidywaniami powtórzył sukces poprzednika sprzed roku „Tylko nie mów nikomu”, bo w tym pierwszym tygodniu odnotował już sześć milionów odsłon.
Ci, co się mieli oburzyć, już to zdążyli zrobić, a prymas Polak już po godzinie wygłosił szeroko komentowane oświadczenie, w którym znalazło się również zobowiązanie powiadomienia Watykanu o wcale nie domniemanych tylko faktycznych zaniedbaniach, a więc w świetle obecnie obowiązującego kościelnego prawa, przestępstwach jednego z biskupów. W sukurs prymasowi ruszyli niektórzy odważniejsi księża i równie dzielni dziennikarze katoliccy.
A kaliski biskup Janiak ma to wszystko w nosie. W sobotę 23 maja, a więc dokładnie po tygodniu bulwersującego filmu, ma udzielić święceń kapłańskich diakonom swojej diecezji.
Z ostatniej chwili:
Oskarżany o ignorowanie pedofilii biskup jednak nie wyświęci nowych kapłanów. Zmiana decyzji
Wprost 2 godz. temu Wprost Online Jeszcze w piątek 22 maja kaliska kuria potwierdziła w rozmowie z dziennikarzami Onetu, że biskup Edward Janiak udzieli święceń kapłańskich w katedrze w Kaliszu. W świetle faktów ujawnionych przez dokument „Zabawa w chowanego”, była to decyzja, która wywołała wiele komentarzy.
No cóż, nie należę do kościoła i mogę po raz kolejny powtórzyć, nie moje małpy nie mój cyrk. Jednak nie przestaje mnie śmieszyć to nadęcie zarówno hierarchów, księży, jak i dziennikarzy katolickich, którzy zapewniają, że „pokrzywdzeni są w centrum troski kościoła” i powtarzają jak mantrę „zero tolerancji dla pedofilii w kościele”.
Chciałoby się powiedzieć. Panowie, choć odrobina powagi i uczciwości by się przydała. Jeśli nic nie możecie zrobić, to przynajmniej nie obiecujcie.
Już pozostawiam na boku sprawę nuncjusza w Polsce, do którego te wszystkie sprawy niejako z urzędu trafiają, a o Franciszku i jego „zabawie w chowanego” już napisałem przed tygodniem. Nie będę się więc powtarzał.
Pozostaje czekać na rozwój wypadków. W Chile i Irlandii, jak i w innych krajach gdzie biskupi zostali zdyscyplinowani, decydującą rolę odegrały media i lokalny wymiar sprawiedliwości. W Polsce jest — jak jest, a więc nic się nie zmienia.


Ponad rok temu posłanka Scheuring-Wielgus przekazała papieżowi raport o pedofilii w polskim Kościele. Papież obiecał się z nim zapoznać. Ale chyba bardzo jest zajęty i ma ważniejsze sprawy. Zapewne i prymas Polak zna ten raport. Gdyby chciał zareagować to miał sporo czasu.
Przypomina się napis nad wejściem do piekła (wg Dantego): Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie.
Jednak nie jest beznadziejnie. Tytuły z różnych mediów: GW: Kościół się ugiął. Skompromitowany biskup Edward Janiak nie udzieli święceń kapłańskich; onet: Biskup Janiak jednak nie udzieli święceń kapłańskich w Kaliszu, Rp: jeszcze nie odnotowała. Jedno jest pewne, bez nacisku mediów kościół by się i tym razem nie ugiął, więc trzeba naciskać i czekać na dymisję Janiaka. To na początek.
Powaga kościelnej błazenady trzyma wiernych w ubóstwieniu tego teatru. Nie wszystko jest wyrażne, ale oczywiście postawy społeczne powoli się zmieniają, a efekt tych zmian okaże się z czasem. Zachowania wyborcze mógłyby wskazywać, że nic się nie zmienia, ale to zdecydowanie nie jest prawda. Mam wrażenie, że znacznie więcej ludzi młodych decyduje sie na wyjście z Kościoła niż jest takich, którzy szukaja możliwości nacisku na Kościół od wewnątrz. Czasem spotykam ludzi wierzących, zrozpaczonych, z poczuciem beznadziei, brakiem umiejętności działania i niemożnością ucieczki. Takich ludzi może być sporo ujawniliby sie, gdyby były inicjatywy w stylu „my jesteśmy Kościołem”. Na ateistycznych stronach rośnie zagniewanie na polityków, którzy odmawiają zerwania z tradycja czapkowania biskupom.
w kategoriach walki dobra ze złem – ludzie w dużej masie wychowują się w Polsce ze świadomością, że białe jest czarne a czarne jest białe, takie odwrócenie wartości stoi na drodze do jakiejś zmiany tego stanu rzeczy, dobrym przykładem Kurski Jacek i ostatni jego zadeklarowany „pojedynek” projekcji filmów o sprawcach w sutannach ze „sprawcami-świeckimi”, nieważne czy na faktach, czy na mitach; Ordo Juris i wszechwładny pieniądz uruchamiają siły jak na razie bardzo potężne, a Ludek wierzy, zanim ci Młodzi staną się tymi Starymi o innym spojrzeniu, miną lata