Jacek Pałasiński: Drugi obieg (84)16 min czytania

()

07.10.2021

D.O. zadaje P.T. Czytelnikom pytania

1. Wiele złego dzieje się na świecie, a jednak każde przyzwoite medium (https://edition.cnn.com/…/anti–semitic…/index.html) odnotowało odnalezienie w niemieckim obozie zagłady Auschwitz antysemickich napisów, z cytatami ze Starego Testamentu, często używanymi przez antysemitów, oraz hasłami negacjonistycznymi.

Nieznani sprawcy wymalowali je sprayem w języku angielskim i niemieckim na dziewięciu barakach. „Mamy nadzieję, że osoba lub osoby, które popełniły ten skandaliczny czyn, zostaną odnalezione i ukarane” – czytamy w oświadczeniu Muzeum Pamięci.

https://twitter.com/MuzeumAusc…/status/1445395857398927360

D.O. też wyraża taką nadzieję.

2. Po raz pierwszy w historii Komisja Europejska uruchomiła plan walki z antysemityzmem. Poinformował o tym wiceprzewodniczący komisji Margaritis Schinas na zakończenie kolegium komisarzy, które odbyło się w Strasburgu.

Strategia europejska składa się z trzech działań: zapobiegania i zwalczania wszelkich form antysemityzmu; ochroną i promocją życia Żydów w Europie; edukacją i badaniami nad pamięcią o Shoah. Wśród działań, które komisja proponuje wdrożyć, znajduje się również walka z hejterami. „Antysemityzm nadal jest aktualnym i przerażającym zagrożeniem” – podkreślił Schinas.

Komisja przeznaczy w 2022 roku 24 mln euro na poprawę ochrony przestrzeni publicznych i przestrzeni dla wiernych. Stawia sobie również za cel ochronę cmentarzy żydowskich i ochronę dziedzictwa kultury żydowskiej w Europie.

3. Według sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga europejska organizacja wzajemnej obrony grozi podziałem i osłabieniem Sojuszu Atlantyckiego. Podczas rozmów w Białym Domu i Pentagonie Stoltenberg odniósł się do poparcia Paryża dla autonomicznego europejskiego ugrupowania obronnego współpracującego z NATO, co było reakcją na utworzenie AUKUS, sojuszu Australii, Wielkiej Brytanii i USA z wyłączeniem NATO i któregokolwiek z krajów Unii, zwłaszcza Francji, która ma w regionie Indo–Pacyfiku miliony swoich obywateli.

Stoltenberg stwierdził, że „Obrona Europy wykracza poza jej granice. Chodzi o geografię”.

D.O. Stoltenberg przekonał. Oczywiście w jak najściślejszej współpracy z NATO, ale unijną, wiarygodną strukturę obronną uważa w obecnych czasach za historyczną konieczność.

Inna sprawa, czy Pislandia się do niej załapie. Pewnie nie, pewnie przyłączy Polskę do ZBIRa.

4. Ciekawe, czy osobisty urok Ursuli von der Leyen jest na tyle silny, by przekonać przywódców krajów Zachodnich Bałkanów, by dalej pozwalali się wodzić za nos. Podczas spotkania na szczycie w Słowenii, przywódcy UE próbowali w środę ugłaskać bałkańską frustrację. Od 18 lat kraje te antyszambrują w Unii i na drodze do ich członkostwa lub przynajmniej ściślejszych związków nie ma najmniejszego nawet postępu.

Nie dziw więc, że ich pokusa zwrócenia się w stronę Rosji i Chin jest coraz silniejsza. A w Serbii to chyba silniejsza już być nie może.

Po tygodniach dyskusji przywódcy UE zgodzili się na oświadczenie potwierdzające obietnicę sprzed 18 lat: „Serbia, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Macedonia Północna, Kosowo i Albania będą mogły pewnego dnia dołączyć do Unii, jeśli spełnią kryteria członkostwa”.

W rozmowie z prasą po przybyciu na nieformalny szczyt w Brdo w Słowenii, Ursula von der Leyen tak oto uspokajała rozjuszone rządy bałkańskie: „Przesłanie jest takie, że Bałkany Zachodnie należą do Unii Europejskiej. Chcemy, aby znalazły się w UE. Jesteśmy jedną europejską rodziną”.

To teraz ankieta:

– Co by P.T. Czytelnicy odpowiedzieli, gdyby byli Bałkanami Zachodnimi?

– Czy któryś z P.T. Czytelników sądzi, że po doświadczeniach z Polską i Węgrami, „stare kraje” członkowskie naprawdę zgodzą się na przyjęcie któregoś z w/w krajów w swoje grono?

5. Tymczasem w Rumunii (z woli Lecha Kaczyńskiego jedynego „partnera strategicznego” Polski) upadł centroprawicowy rząd Florina Citu, oparty na koalicji sił proeuropejskich. W jego skład wchodziły liberalna Partia Narodowa premiera Citu, Usr–Plus (liberalna koalicja Związku Zbawienia Rumunii (USR) oraz Partii Wolności, Jedności i Solidarności, w skrócie PLUS) i Demokratyczny Związek Węgrów w Rumunii. Teraz prezydent Klaus Iohannis będzie musiał mianować nowego premiera. Jeśli jego nominat zostanie odrzucony przez parlament dwa razy, to zgodnie z konstytucją odbędą się przedterminowe wybory.

Za wotum nieufności dla Citu głosowało 281 posłów – a wystarczyłyby 234. Zwolennicy premiera zbojkotowali głosowanie. Debata dotyczyła niefortunnej odpowiedzi rządu na IV falę pandemii. Choć prawdziwą przyczyną były wewnętrzne nieporozumienia w koalicji, uwieńczone zwolnieniem ministra sprawiedliwości Steliana Iona z USR Plus za niepodpisanie programu rozwoju regionalnego, co zostało przez USR Plus uznane za casus belli i spowodowało wycofanie poparcia tego ugrupowania dla rządu Cito.

Teraz USR Plus wyraził chęć przywrócenia koalicji, ale z innym premierem.

6. Na wtorkowy raport o pedofilii w Kościele francuskim papież zareagował podczas audiencji generalnej: „Pragnę wyrazić ofiarom moje ubolewanie, mój ból z powodu urazów, jakich doznały. A także mój wstyd za zbyt długą niezdolność Kościoła do postawienia ich w centrum swoich trosk”.

„Modlę się, módlmy się wszyscy razem: Tobie, Panie, chwała, nam wstyd. To jest chwila wstydu! No, jest.

7. Zgodnie z przewidywaniami, trybunał watykański „wyzerował” proces przeciwko zdekardynałowanemu kardynałowi Angelu Becciu i jego współpracownikom, podejrzanym geszefciarzom. Sędzia Giuseppe Pignatone odrzucił zarzuty nieważności aktu oskarżenia wysunięte przez obronę, ale nakazał rzecznikowi sprawiedliwości (sędziemu śledczemu) zdeponować wszystkie dokumenty i nośniki elektroniczne zawierające dowody, w tym nagrania wideo ze spontanicznych trzydniowych zeznań świadka koronnego: monsignora Alberto Perlaski, prawej ręki zedkardynałowanego kardynała, na którego zeznaniach akt oskarżenia w dużej mierze się opiera.

W wolnym tłumaczeniu: proces (na szczęście) trwa, ale wszystko, co do tej pory trybunał zebrał i usłyszał, poszło w niepamięć. Oskarżenie ma miesiąc na dostarczenie brakujących dowodów i uregulowania niespójności swego postępowania z artykułami kodeksu postępowania karnego.

8. D.O. zanim jeszcze był D.O., kilkakrotnie pisał o toczącym się w Watykanie procesie księdza – gwałciciela oraz jego sponsora, rektora proseminarium duchownego im. Piusa X, znajdującego się tuż obok domu, w którym mieszka papież Franciszek na terenie Watykanu, a w którym to seminarium do gwałtów dochodziło. Sąd uznał, że niektóre przestępstwa się przedawniły, niektóre czyny nie stanowią przestępstwa, a z niektórych innych oskarżonych uniewinnił.

No i wiarygodność papieskich przeprosin poszła się bujać.

9. Dość niesamowite są wyniki szeroko zakrojonego sondażu brytyjskiej opinii publicznej przeprowadzonego przez YouGov i częściowo udostępnionego gazecie „The Guardian”. (https://www.theguardian.com/…/third–britons–seriously…). Z sondażu wynika mianowicie, że co trzeci Brytyjczyk poważnie życzył komuś śmierci. I na dodatek wcale tego nie żałował. Poniżej dwa wykresy. I pytania, jak z tabelek, ale D.O. nie chce publicznej na nie odpowiedzi: „Czy ty, Czytelniku, życzyłeś komuś śmierci i nie żałowałeś tego”? I: „Czy ty, Czytelniku, uważasz, że czasem można cieszyć się z czyjejś śmierci”? Odpowiedzi należy zachować dla siebie.

24% Brytyjczyków życzyło komuś śmierci i nie żałowało tego.
Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „More than half of Britons think it can sometimes be acceptable to celebrateso'eh celebrate someone's 0% 10 It can be acceptable 56% it S niever acceptable 3 Don't know 21 20 30 40 50 56 Guardian graphic. Source: YOUGON”
Ponad połowa Brytyjczyków uważa, że czasami można cieszyć się z czyjejś śmierci.

10. Prezydent Joe Biden oznajmił, nieco en passant, że rozmawiał we wtorek z prezydentem Chin Xi Jinpingiem na temat Tajwanu. D.O. obszernie donosił o prowokacjach jedynie słusznych Chin komunistycznych i bratniej partii komunistycznej, co może sugerować bliskość pełnowymiarowej inwazji.

Zapytany przez reportera w Białym Domu o „prowokację Chin wobec Tajwanu”, Biden powiedział: „Rozmawiałem z Xi o Tajwanie. Zgadzamy się, że będziemy przestrzegać porozumienia w sprawie Tajwanu, wyjaśniliśmy sprawę jasno, więc nie sądzę, żeby zrobił cokolwiek innego niż przestrzeganie umowy”.

„Porozumienia”?! Jakiego porozumienia?

Prawdopodobnie Bidenowi chodzi o porozumienie Waszyngton – Pekin z połowy lat 70.ubiegłego stulecia: „My uznamy was za jedynego przedstawiciela Chin, a wy nie zaatakujecie Tajwanu”. Żadnego innego „porozumienia w sprawie Tajwanu USA z Chinami nie mają.

Prezydent Tajwanu, pani Tsai Ing-wen.

Kilka godzin później „wysoki urzędnik” administracji Bidena oznajmił, że przed końcem tego roku Biden i Xi urządzą pełnowymiarową wideokonferencję. Zostało to uzgodnione podczas sześciogodzinnego spotkania doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake’a Sullivana z czołowym chińskim dyplomatą Yang Jiechi w Zurychu. Rozmowa miała na celu „poprawę komunikacji między dwoma krajami”.

11. Czy jedynie słuszne bratnie Chiny komunistyczne dotrzymają warunków porozumienia, czy Joe Biden dobrze zrobił, ufając jedynie słusznemu dyktatorowi Xi?

Hmmm… D.O. zachęca do lektury angielskojęzycznej wersji Remnin Ribao, organu KC KPCh, czyli „Global Times”. Np. środowego artykułu wstępnego https://www.globaltimes.cn/page/202110/1235658.shtml :

„Ich [Tajwańczyków] los na pewno będzie katastrofą, gdy będą próbowali oddzielić Tajwan od Chin. Im dalej władze DPP [Democratic Progressive Party, Demokratyczna Partia Postępowa] idą ścieżką w zmowie z siłami zewnętrznymi, tym bardziej zbliżają się do swojego grobu. Nie ma na świecie siły, której wola ‘obrony Tajwanu’ byłaby silniejsza niż wola Chin, by walczyć z secesją i osiągnąć zjednoczenie. Aby być precyzyjnym, są zupełnie nieporównywalne. Chiny odważą się na walkę na śmierć i życie z każdą siłą, która utrudnia nasze zjednoczenie, ale żadna siła nie ośmieli się ani nie zechce walczyć na śmierć i życie z drugą co do wielkości gospodarką świata, a także z potęgą nuklearną, aby zapobiec zjednoczeniu”.

No ci co P.T. Czytelnicy sądzą o intencjach jedynie słusznych Chin i wierze Joe Bidena w szczerość Xi Jinpinga?

12. Nb. tuż obok tego złowrogiego wstępniaka, na pierwszej stronie „Global Times’a” jest komentarz zatytułowany: „Chiny traktują życie kotów poważniej, niż niektóre kraje zachodnie leczą pacjentów z COVID”. https://www.globaltimes.cn/page/202109/1235511.shtml

13. D.O. donosił o napięciach na granicy irańsko–azerskiej, grożących wybuchem otwartej wojny. Jak poważnie traktuje te napięcia Iran świadczy środowa wizyta w Moskwie nowego ministra spraw zagranicznych Hosseina Amirabdollahiana (https://www.aljazeera.com/…/iran–concerned–by–israeli… )

Po rozmowie z Siergiejem Ławrowem, Hossein Amirabdollahian powiedział wczoraj: „Iran z pewnością nie będzie tolerował zmian geopolitycznych i zmian na mapie Kaukazu”.

A jakaż to była zmiana na mapie Kaukazu? Ano taka, że Azerbejdżan najechał kontrolowany przez Ormian Górski Karabach, przyłączył go „do macierzy”, a większość ormiańską wygnał. Z tym że Azerbejdżan mógłby sobie nagwizdać, gdyby nie jego wielki opiekun i sponsor – Turcja. Tak naprawę to była wojna turecko–ormiańska, zważywszy, że Turcja dostarczyła broń, doradców wojskowych i nawet żołnierzy, a, jak wiadomo, Turcja ma długie doświadczenie w eksterminacji Ormian.

Iranem ma z Azerbejdżanem 700-kilometrową granicę i na tej granicy rozpoczął niedawno ostentacyjne, zakrojone na szeroką skalę manewry wojskowe. I co? Wczoraj równie ostentacyjne manewry po drugiej stronie granicy rozpoczęły wojska tureckie i azerskie.

Rosja jest gwarantem zawieszenia broni w Górskim Karabachu. Ormianie uważają ją za zdrajczynię, ponieważ w tej wojnie, poświęciła Armenię na ołtarzu dobrych stosunków z Turcją, które są jej potrzebne w Syrii i, szerzej, w odzyskaniu utraconych pozycji na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Niestety, nie bardzo wiadomo, jak zareagowała na irańskie pogróżki i pobrzękiwanie szabelką. Kto wie, czy ta kremlowska gra w trzy karty z Iranem i wrogą mu Turcją nie skończy się dla Rosji poważnym kłopotem.

Gdyby się tak skończyła, to D.O. się nie zapłacze.

14. D.O. wspominał wczoraj o niespodziewanym spotkaniu sekretarza stanu USA Anthony’ego Blinkena z Emmanuelem Macronem. To nie był koniec przygód paryskich przygód Blinkena. Donosi o tym CNN (https://edition.cnn.com/…/blinken–france…/index.html), który pisze: „Blinken dowiaduje się, że Francja „spodziewała się czegoś lepszego”. Chodzi o wywiad, jakiego Amerykanin udzielił publicznej telewizji informacyjnej France 24. Choć mówił doskonałą francuszczyzną, dziennikarka bezpardonowo zaatakowała go za zdradę nadziei, pokładanych w administracji Bidena, po okresie fatalnych stosunków spowodowanych przez Trumpa. Frankofonom D.O. poleca obejrzenie wywiadu Blinkena tu: https://www.france24.com/…/20211005–crise–des–sous…

I oceny „politycznej poprawności” dziennikarki.

15. A w Austrii kanclerz Sebastian Kurz ma nowe kłopoty. Wszczęto przeciwko niemu kolejne śledztwo w sprawie korupcji i nadużycia władzy. Śledztwo dotyczy sondaży publikowanych przez należącą do rodziny Fellnerów gazetę „Österreich”. Sondaże te – podejrzewają śledczy – były opłacane z publicznych pieniędzy i były fałszowane, by wskazać większe niż w rzeczywistości poparcie członków ÖVP, chadeków z Austriackiej Partii Ludowej, by pomóc młodemu Kurzowi przejąć tej partii przywództwo.

16. Jak D.O donosił, na Filipinach w przyszłym roku skończą się kadencje prezydenckie psychopatycznego mordercy Rodriga Duterte. Już teraz trwają manewry, by na tym stanowisku umieścić córkę Duterte – Sarę, którą sondaże już teraz faworyzują. Ale będzie miała silnego kontrkandydata, bo swoją chęć przejęcia schedy po Duterte właśnie ogłosił Ferdinand Marcos. Tak, to nie pomyłka. Syn dyktatora Ferdinando Marcosa też ma na imię Ferdinand i jest senatorem z ambicjami. Jego ojciec odchodził w niesławie i nienawiści, ale historia nieco zweryfikowała te sentymenty, zwłaszcza po doświadczeniu z Duterte. Co innego jego żona, osławiona Imelda Marcos, której lud nigdy nie daruje posiadania 3000 par butów w prezydenckiej garderobie.

Ferdinand junior, znany również jako „Bongbong”, ma 64 lata, co, jak na juniora, jest całkiem sporo, w polityce działa od lat 90. Startował już w 2016 roku w wyborach na wiceprezydenta – zabawna ordynacja wyborcza przewiduje oddzielne wybory na te urzędy – i o mały włos nie wygrał.

17. Pracownicy Hollywood zapowiadają pierwszy od 128 lat strajk generalny. Domagają się lepszych warunków dla rzemieślników, techników i robotników, pracujących dla globalnych platform, takich jak Netflix, Apple i Amazon. Tak, że, jak będą Czytelnicy oglądali oferowane przez te korporacje wspaniałości, niech pamiętają o krzywdzie soli ziemi czarnej.

Do strajku zamierzają przystąpić członkowie Międzynarodowego Zrzeszenia Pracowników Sceny Teatralnej IATSE, reprezentującego 150.000 pracowników.

18. D.O. dokonał okresowej wymiany filtru w oczyszczaczu powietrza w swojej sypialni. I, rytualnie, zamieszcza (poniżej) zdjęcie tego, co zamiast w płucach D.O. znalazło się w filtrze.

Z prawej nowy, z lewej sześciomiesięczny filtr z oczyszczacza powietrza w sypialni D.O.

19. Dobry fb przypomina, że 7 lat temu D.O. komentował wyniki synodu wraz z Magdaleną Ogórek. Ciężki kawałek chleba, pełen pułapek…

Dawnych wspomnień wątpliwy czar

20. Włosi wpadli na swój pomysł jak zwiększyć dzietność. Sytuacja tego wymaga, ponieważ, jak komunikuje ISTAT, włoski odpowiednik GUS–u, w roku bieżącym przyjdzie na świat mniej niż 400 tysięcy włoskich osesków, a w latach sześćdziesiątych przybywało ich rocznie milion.

Jakiś jest zatem pomysł na włoską wersję 500+? Przyznać posiadaczom dzieci prawo do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę.

Raz tylko, jak dotąd, Włochy odnotowały podobny spadek narodzin: w roku następującym po katastrofie w Czarnobylu. Tym razem winę ponosi covid.

Czy P.T. Czytelnicy pobiegliby do małżeńskich łoży, gdyby prowadziło to do wcześniejszej emerytury, czy zdobyliby się na tak uciążliwe poświęcenie?

21. Spragnionym większej niż niesie codzienność dawki absurdu Czytelnikom D.O. poleca obejrzenie poniższego filmiku, zamieszczonego na Twitterze przez dziennikarza z Indii.

https://twitter.com/Ashoke_Raj/status/1444519287813668864…

22. Na zakończenie – mniam, mniam. Wyszła właśnie klasyfikacja 51. wydania listy 50 najlepszych restauracji świata. D.O. zachęca do konsultacji poniższego linku, bo tam, obok nazw zwycięzców są zamieszczone typowe dania każdego z laureatów. https://www.theworlds50best.com/list/1–50

Trzy, dwa, jeden: pierwsza dziesiątka:

10 The Chairman, Hongkong
9. Pujol, Miasto Meksyk
8. Odette, Singapur
7. Maido, Lima, Peru
6. Frantzen, Sztokholm, Szwecja
5. Disfrutar, Barcelona, Katalonia
4. Central, Lima, Peru
3. Asador Etxebarri, Atxondo, Kraj Basków
2. Geranium, Kopenhaga, Dania
1. Noma, Kopenhaga, Dania
Noma to legenda. Znalazła się na szczycie listy w 2010, 2011, 2012 i 2014 roku, a w 2019 roku zajęła drugie miejsce. Teraz jest w nowym miejscu, z nowym menu i nowym podejściem do sztuki kulinarnej. Z tym samym jednak chefem, genialnym René Redzepim.

William Drew, dyrektor ds. treści rankingu, powiedział, że „Noma prawdopodobnie była najbardziej wpływową restauracją swojej generacji, ustanawiając nowe standardy w zakresie badań i pozyskiwania składników, opracowywania i prezentacji dań”.

Istotnie: w menu była wegetariańska shawarma z selera, danie z kaczki, a dokładniej z nogi, mózgu i serca, podawane z „pazurami, piórami i dziobem”.

W menu nowej nomy, opisywanym w mediach społecznościowych, znajdują się m.in. surowe mózgi sumaka, niedźwiedzia i renifera.

Dzisiejsze menu kosztuje 2800 koron duńskich (jakieś 1300 zł) plus 1800 koron za wina towarzyszące potrawom.

Restauracja zdobyła na początku tego roku upragnioną trzecią gwiazdkę Michelina.

50 najlepszych według 100 wykwalifikowanych jurorów.

Komentarz D.O.:

D.O. bywał. Jadł. Pił. Dawał się korumpować i pieścić producentom i chefom najlepszych produktów kulinarnych i najlepszych restauracji. Docenił to wszystko bardzo bardzo.

Ale wiedzą P.T. Czytelnicy co? Ma to wszystko w nosie i gdyby miał wybór, to wszedłby do pierwszej lepszej włoskiej trattorii, zamówiłby dymiący talerz klusek z sosem pomidorowym, sałatę i kieliszek czerwonego wina i miałby większą frajdę, niż chmary snobów – bywalców skądinąd fantastycznych restauracji, jak te z rankingu.

Jacek Pałasiński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Paweł Grabski 07.10.2021