Andrzej Lewandowski: Dzieli nas… piłka4 min czytania

()

28.02.2022

ECHA WYDARZEŃ: Jakże łatwo wycierają się hasła!

Było zawołanie świata futbolowego, że „Łączy nas piłka”, jest odwrotność. Dzieli nas piłka. Za sprawą FIFA. Są rozbieżności jej postawy z naszą w kwestii reakcji na rosyjską agresję. MY jesteśmy wśród tych, którzy zdecydowali – nie zagramy przeciw Rosji barażach mistrzostw świata, władza piłkarska zareagowała innym stanowiskiem. W tej fazie – nie do przyjęcia.

Bo polskie (nie solo podjęte – wespół z innymi) po wcześniejszych próbach negocjacji, już powiedziało NIE. I czas możliwości kroku do tyłu, albo w bok – minął.

FIFA zaplątała się w swoim „monitorowaniu rozwoju wypadków” Sprokurowała węzeł gordyjski. A dzisiejsze obwieszczenie, że trwają „konsultacje” z federacjami narodowymi, które powiedziały NIE jest marną grą udającą dyplomację.

Czas propozycji, by:

a) zmienić stadion barażu z rosyjskiego na neutralny;

b) zostawić w tej fazie eliminacji tylko Polskę, Szwecję i Czechy przebrzmiały już przed obradami FIFA. TO JUŻ RACZEJ CZAS POZAPRZESZŁY.

Za długo trwała ta gra bez piłki. RZEKOMO – O PIŁKE.

Przyjęte przez FIFA stanowisko:

Układ – po staremu. Tyle, że nie gramy baraży w Rosji – tylko na boiskach neutralnych; bez flag, hymnów, symboli narodowych na kostiumach, ale… w składzie ułożonym przez wcześniejsze granie. Dwie pary, potem zwycięzcy między sobą…

Czyli, takie udawanie dążenia do ocen sprawiedliwych oraz wciąż wiara, że… jakoś to się ułoży.

  • Może czas zrobi swoje…
  • Może gry sponsorskie za kurtyną, coś w poglądach pozmieniają…
  • Może obawa przed walkowerami…
  • Może, gdy przyjdzie czas mistrzostw zastrzeżenia dziś głośne wyblakną… Barażowicze będą przecież za burtą…

Prawda na dziś jest taka: FIFA nie poradziła sobie z sytuacją i piłka też świat podzieliła. Slogan o łączeniu już nie jest złoty… A wnoszące protesty oraz sugestie federacje narodowe zostały z ręką w…

Tego, co zdecydował PZPN, co minister sportu – „w temacie” aktywny międzynarodowo (chwała, że szybko z wystąpień wyeliminował głupotkę, iż stadionem neutralnym może być… chorzowski)” – już się stało.

Co w sieci opisały i zadeklarowały tuzy rodzimej piłki – panowie Robert oraz Grzegorz, którzy złożyli jednoznaczne oceny oraz śmiało postawili kropki nad „I”.

No, pan Grzegorz ma pewnie w zawodowym tle problemik – podjął boiskowo – klubową pracę na wschodzie, jak TAM zareagować, co zapisano w kontrakcie…?

Czyli – jest jak jest. Co ma łączyć – dzieli. A najczęściej cytowany dziś z moich imienników na sygnał, jak zareagowali piłkarze – dał komentarz: „Z bandytami się nie gra”… Diagnoza, recenzja, dyrektywa…

A FIFA – swoje, spalony, czy „wapno”…?

Zamykam temat uwagą na marginesie. Nerwy – nerwami, poglądy i racje – poglądami. Możnaż dzielić, wolno opisywać swoimi słowami. Ja staram się, dzieląc racje ważyć słowa. Bo np. jeśli przemiła Panna Iga leje na korcie faworyzowaną Białorusinkę, a stamtąd lecą przecież iskandery, to jakiego określenia użyć, żeby było OK? Dla mnie najważniejsze było, że wygrała, że była świetna. A także – że chciała oraz potrafiła zrecenzować publicznie swoje widzenie obrazu świata Jej słowa, po angielsku wypowiedziane zabrzmiały bardziej po polsku (na podobieństwo reakcji rodaków w kraju) niż …

A przecież „mogła nie grać”… Dla demonstracji. Ja się raduję, że grała.

Sport i polityka, sport i kasa – wróciło nam pod przemyślenia. Nie pierwszy raz, i pewnie nie ostatni. A że z jednomyślnością w ocenach i wnioskach wciąż różnie? Nie nowość.

Ludzie z niezłą pamięcią przywodzą np. bojkot moskiewskich igrzysk 1980. Reakcja części świata na to, co w Afganistanie. Amerykanie na czele ostentacyjnie bojkotujących, Anglicy i Francuzi – na linii startu. A Los Angeles – bojkot „baraku” – w ramach rewanżu za to, o czym wyżej. Ale postanowienie tak zrecenzowane przez fakty, że powszechnie było jasne, iż decyzja nie popłynęła z serca i rozumu. Jeśli bowiem z miejsca uznano, iż medale w tzw. Zawodach Przyjaźni – „zamiast” – dadzą uprawnienia emerytalne równe olimpijskim… A kto pamięta, że kilkadziesiąt państw afrykańskich protestując przeciw nierówności rasowej nie stanęło do igrzysk w Montrealu – gdzie Wszoła, Szewińska, Rybicki…?

To, tak – dla przypomnienia, bardzo z grubsza, że sport gadając głośno o swej ponadpolityczności i obiektywizmie na poziomie ideału, czarno-biały też nie jest… To nie laboratorium a produkcja seryjna na potrzeby i na prawach rynku”

FIFA prawdę przypomniała… Per saldo pewnie bokiem jej to wyjdzie, ale… Jest – jak jest.

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.