Jacek Pałasiński: Drugi obieg (273)10 min czytania

()

.

21.04.2022

1.

Auguri, Roma!

Z matematyki D.O. zawsze miał dwóję, ale przy użyciu wszystkich dostępnych palców wyliczył, że Rzym został założony 21 kwietnia 2775 lat temu, czyli w roku 753 przed naszą erą. I przyjmijmy ten okrągły numerek za właściwy, chociaż parę razy po drodze zmieniali nam kalendarze, znikały lub pojawiały się lata, dni, miesiące. A ona, Roma, trwała i była zamieszkana, choć po upadku Cesarstwa, w VIII wieku, miała podobno tylko 800 mieszkańców, zajmujących się hodowlą kóz. Malutko, jeśli wziąć pod uwagę, że, według niektórych uczonych, w epoce cesarskiej Rzym liczył około 1.200.000 mieszkańców (z wyłączeniem niewolników i imigrantów, bo z nimi miałby ok. 1.5 miliona!).

Może być zdjęciem przedstawiającym mapa
Sceneria „septimontium”, w którym narodził się starożytny Rzym.

Wiemy jednak na pewno, że w czasach Chrystusa Cesarstwo liczyło 25 milionów mieszkańców, a najbardziej zaludnionym miastem był Rzym, który miał gęstość zaludnienia 50.000 osób na kilometr kwadratowy, a dzisiejsze Śródmieście Warszawy ma 7.151 osób/km. kw. ((stan na 1.01.2021).

2.

Skąd wiemy, że Rzym został założony właśnie 21 kwietnia 753 r. p.n.e.? Wiemy to od genialnego łacińskiego uczonego Warrona, który ustalił to na podstawie obliczeń dokonanych przez astrologa Lucjusza Tarrutiusza.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
W Rzymie jest Museo della Civiltà Romana, Muzeum Cywilizacji Rzymskiej, a w nim ogromnych rozmiarów makiety starożytnego Rzymu. Tych Rzymów było sporo, bo jednak przez 800 lat sporo się znieniało. To, co widać na tym zdjęciu to rzym archaiczny, z czasów Romulusa i Remusa, alo niedługo po nich.
https://it.wikipedia.org/…/File:Museo_della_Civilt%C3…

Czy Warronowi można wierzyć? Tego by jeszcze brakowało, żeby nie! Urodzony w Reatum, dzisiejszym Rieti w 116 pne, zmarł w Rzymie w 27 pne i przez całe słoje długie życie pisał mądre książki; np. jego podręcznik do uprawiania roli był wydawany jeszcze na początku XX wieku! Był gramatykiem, teoretykiem militarnym, agronomem, historykiem. Kształcił się w Rzymie i Atenach, poznał najważniejsze księgi tamtych czasów, a na polecenie Juliusza Cezara, założył dwie wielkie biblioteki w Rzymie. Napisał…620 książek, podzielonych dość arbitralnie przez potomnych na 70 tomów, choć on sam skromnie przyznawał się do autorstwa zaledwie 490 ksiąg. No, ale to było na 13 lat przed śmiercią, więc mógł jeszcze to i owo natrzaskać.

Petrarka w swoich „Triumfach” umieścił Warrona wśród „trójcy rzymskich świateł” obok Cycerona i Wirgiliusza.

Dzisiaj uważa się, że ten 753 rok został przez Warrona wybrany, by zbiegał się z narodzinami demokracji ateńskiej. Ale…

3.

Skąd się wzięła nazwa: Roma”? Na pewno, to nikt ci nie powie, Czytelniku. Spierano się o to już w starożytności. Serwiusz, gramatyk przełomu IV i V wieku n.e., uważał, że nazwa wywodzi się od starożytnego określenia Tybru – „Rumon” od rdzenia ruo (pochodzącego z kolei z greckiego ρεω-płynę). Że niby „Miasto rzeki Rumon”.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Największa jednak makieta przedstawia Rzym z końca I wieku n.e., którko po wybudowaniu amfiteatru Flawiuszy, który przezwano „Colosseo” nie z racji jego rekordowych rozmiarów, ale z powodu kolosalnej, pozłacanej statuy Nerona, przedstawionego, jako Apollo, ustawionej na placu przed amfiteatrem, zbudowanym po osuszeniu znajdującego się tam od zawsze jeziorka, widocznego na mapkach powyżej
Co jest niesamowite, to fakt, że tę ogromną makietę zbudował niemal zupełnie sam archeolog Italo Gismondi: zaczął w 1933, na polecenie Mussoliniego, zakończył w 1955 r.

Z kolei Plutarch, Grek, chcąc wysławiać rodaków jako cywilizatorów i kolonizatorów basenu Morza Śródziemnego, twierdził, że Rzym założyli Pelazgowie, którzy założyli miasto, którego nazwa miała wychwalać ich waleczność („rhome”, siła).

Nie był stały w swych poglądach Plutarch, bo w innym miejscu utrzymuje, że Rzym założyli uchodźcy z Troi pod wodzą Eneasza i nadali mu imię jednej ze swoich kobiet — Rhome. Trzecia wersja, również autorstwa Plutarcha, mówi, że Roma była mityczną córką italskiego króla Enotriego, syna Heraklesa, która poślubiła Eneasza.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Fragment makiety z Koloseum, Circus Maximus (wypełnionym woda do naumachii). Na dole zachowana do dzisiaj okrągła świątynia Heraklesa. Powyżej circus maximus Palatyn z pałacami cesarskimi, fragment akweduktu, obok którego znajduje się Domus Aurea – przewspaniały pałac Nerona.

Museo della Civiltà Romana, in Piazza Giovanni Agnelli, nel Quartiere Europa noto soprattutto come EUR.
https://www.rerumromanarum.com/…/il-plastico-di-roma…

Czwarta wersja mówi o Rzymie założonym przez Romano, syna Odyseusza i wróżki Kirke; piąta, że nazwa pochodzi od Romo, syna Emationa, który przybył z Troi z woli greckiego bohatera Diomedesa; szósta wersja mówi o Romido, tyranie Latynów, któremu udało się odeprzeć Etrusków, przybywających do Włoch z Lidii… Jeszcze inna mówi o Romie, córce Askaniusza, bratanka Eneasza. Kolejna – że trojańska uchodźczyni, Roma, miała przybyć do Lacjum i poślubić króla osiedlonego tam ludu i syna Telemacha, od którego miała syna o imieniu Romulus, który założył miasto nazwane imieniem jego matki…

Nie koniec na tym: według innych interpretacji, nazwa „ruma” pochodzi z języka etruskiego, w którym oznaczała „piersi”.

4.

Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Rzut ok na fora rzymskie i Kapitol po lewej wyspa na Tybrze i pola Marsowe.

No, a jeśli piersi, to może tłumaczyć, dlaczego symbolem miasta jest wilczyca karmiąca bliźnięta!

Z tym że jest pewien drobiazg. Wilczyca to po łacinie „lupa”, a słowo „lupa” w starożytnym Rzymie oznaczało również… prostytutkę (stąd „lupanar”)! No i która wersja lupy wykarmiła Romulusa i Remusa?

No a Roma to przecież amoR!

5.

Może być zdjęciem przedstawiającym pomnik i na świeżym powietrzu
Tu fora rzymskie; na pierwszym planie po prawej bazylika Maksencjusza, wbrew dzisiejszej terminologii, był to budynek cywilny, goszczący m.in. obrady Senatu. https://commons.wikimedia.org/…/File:Fori-imperiali-big…

To może jeszcze dwa słowa o pochodzeniu Romulusa i Remusa.

Syn Eneasza Ascanio założył nowe miasto: Alba Longa. Długo potem jego potomek Numitor został wygnany przez swojego brata Amuliusa, który jednocześnie zmusił córkę Numitora Reę Silvię, do złożenia ślubu czystości, by nie stała się matką potencjalnego pretendenta do tronu. Jednak bóg Mars zakochał się w dziewczynie i uczynił ją matką dwojga bliźniaków: Romulusa i Remusa.

Król Amulius, dowiedziawszy się o narodzinach, nakazuje utopienie bliźniaków, ale sługa nie miał odwagi popełnić tej zbrodni i porzucił ich na brzegu Tybru. Kosz, w którym umieszczono bliźnięta, został wyrzucony w pobliżu bagna Velabro, między Palatynem a Kapitolem, w pobliżu tego, co później będzie rzymskim forum. Pasterz Faustolo, który odnalazł bliźnięta i wraz z żoną Accą Larenzią, wychował ich jako swoje dzieci.

Gdy dorośli i poznali swoje pochodzenie, Romulus i Remus wrócili do Alba Longa, zabili Amuliusa i umieścili na tronie swojego dziadka Numitora. Nie chcieli zamieszkać w Alba Longa, więc założyli miasto w miejscu, w którym dorastali.

Romulus chce nazwać miasto „Roma” i zbudować je na Palatynie, Remo chce zaś nazwać je Remora i zbudować na Awentynie. No i Romulus zabił Remusa o takie głupstwo!

To, co Romulus założył podczas szóstej Olimpiady, 22 lata po obchodach pierwszej, nazywane jest dzisiaj „miastem kwadratowym”. Legenda? Nie! Odkrycia archeologiczne potwierdzają to w całej rozciągłości!

6.

Ze wszystkich legend, otaczających pochodzenie Romulusa i Remusa, D.O. najbardziej podoba się ta: na palenisku domostwa Tarchecjusza, tyrana Alba Longa, pojawił się …fallus, którego wyrocznia kazała połączyć z młodą dziewicą. Tą młodą dziewicą miała być córka króla, która na połączenie karnalne z fallusem z paleniska ochoty nie miała i kazała się zastąpić w owym połączeniu swej niewolnicy. Tatuś jednak to odkrył (jak?) i kazał uwięzić obie dziewczyny, a bliźnięta urodzone z tego niecodziennego związku zostały włożone do koszyka i spławione Tybrem. Reszta jw.

7.

A co te wszystkie legendy mają wspólnego z badaniami naukowymi?

I to jest właśnie Rzym: mają bardzo, bardzo dużo!

U stóp Kapitolu znajduje się area sacra, na której wyrasta dziś kościół Świętego Omobono. To część najstarszego z rzymskich Forów, Forum Boarium, tak, tego naprzeciwko kościoła Santa Maria in Cosmedin z paszczą, pożerającą rękę kłamcy; tam, gdzie stoi urocza, okrągła świątynia Herkulesa. Sant’Omobono stoi w miejscu, gdzie w starożytności znajdowały się świątynia Fortuny, Mater Matuta i Porta Triumphalis. I pod kościołem i obok niego znajduje się obszar badań archeologicznych. Które zupełnie niedawno odkryły najstarsza siedliska ludzkie w tej części Lacjum. Siedliska te oraz ludzkie szczątki tam odnalezione są bez wątpienia pochodzenia greckiego i datują się na VIII wiek pne, co oznacza, że Urbe była Condita (Miasto zostało ufundowane) właśnie w tym okresie, w którym umieścił ją Warron!

8.

Na dodatek, zupełnie niedawno, archeolog Andrea Carandini odkrył resztki starych murów, prawdopodobnie legendarnych „murów Romulusa”, zrobionych z tufu i noszących ślady palisady, która te mury wieńczyła. Badania śladu węglowego dały jednoznaczny rezultat: mur pochodzi z ro. 730 pne. Samemu można to sprawdzić na tyłach dzisiejszej Bazyliki Maksencjusza.

W 2005 r. niedaleko świątyni Vesty też na Forum Boarium, odkryto resztki dużego budynku dwuspadowego, który prawdopodobnie był siedzibą pierwszych królów Rzymu. Kiedy go zbudowano? W pierwszej połowie VIII w. pne!

9.

Jak zwał tak zwał, Roma to Roma, Miasto Wieczne, miasto magiczne i miasto kompletnie nie do życia. Jest jak Lucyfer: niesie światło, ale jego piękno służy tylko przyciąganiu naiwnych duszyczek, by powieść je ku wiecznej zgubie. Miasto chaotyczne, anarchiczne, brudne, zaśmiecone i cuchnące, miasto bez dróg i parkingów i z fatalną komunikacją, miasto chmar denerwujących turystów. Rzym bez Rzymian: bo wszyscy zwalili się tu hurmą w latach 60 z każdego zakątka Italii, a ono nie miało nic do zaoferowania: miejsc pracy, widoków na przyszłość. Przybysze wyparli małą garstkę (600 tysięcy mieszkańców po wojnie) Rzymian z dziada, pradziada, nadali miastu swój polifoniczny ton, więc nie dziwi, że w oczach Rzymianina dostrzeżesz prawie na pewno obietnicę „mo te frego”; „zaraz cię oszukam” i prawie na pewno obietnicę tę Rzymianin spełni.

Miasto kochane i znienawidzone, amoreodio, odioamore.

Lufyfer, nie miasto. Powab bazyliszkowy za grube pieniądze.

Auguri, Roma! Ti amo!

10.

Dziś D.O. nie daje rady i zarządził chwilę przerwy w relacjonowaniu bieżączek.

Jacek Pałasiński

„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.