21.08.2022
1.
Nie, D.O. jest trzeźwy, jak pani premier Finlandii Sanna Marin.
No, może troszkę zanarkotyzowany.
W każdym razie w innym wymiarze.
Był, już nie jest, ale ciężko mu powrócić do tego, co większość z was, P.T. Czytelnicy, uważa za rzeczywistość.
Przeniósł się D.O. w inną rzeczywistość przekraczając progi Galerii Borghese.

2.

Różne myśli mu się po głowie kłębiły. Czas płynął inaczej niż zwykle. Kiedy kończyły się dwie godziny, przyznane zwiedzającym szczęściarzom przez regulamin, były schody. D.O. przejrzał na oczy i zaczął zwracać uwagę na inne istoty ludzkie, które dotąd były tylko przykrym parawanem, stającym między D.O. a dziełami ludzkiego geniuszu. I zobaczył wytatuowane panie i wytatuowanych panów. I pomyślał… No nie, nie powtórzy, co pomyślał. No, może tylko to: „Co wy tu robicie? Po co przyszliście”?
3.
Potem D.O. pomyślał: „Jakby potoczyło się moje życie, gdybym pozostał w tej rzeczywistości? Przecież od nastolatka chciałem być w tamtej, nieziemskiej. Uczyłem się pilnie, pracowałem, żeby tam być, ba, zaznaczyć jakoś swoją obecność. Potem to ta inna, rzeczywista rzeczywistość za mnie zdecydowała, że z tego świata wzlotów i urojeń wypadłem. I właściwie bardzo za nim nie tęskniłem. No, może trochę”.

Siedząc za kierownicą stojącego przed Watykanem samochodu, nagle D.O. rozwarł oczy, powrócił na ziemię i ten znajomy, opatrzony widok oślepił go, bo przecież to miejsce, to miasto, ta w nim enklawa, są także z innej planety.
4.
Po powrocie późno wieczorem bardzo niechętnie D.O. zajrzał do mediów i zobaczył, że 28%, zapewne wytatuowanych Polaków, aprobuje działania szajki w sprawie KPO, tej lawiny miliardów, która mogła zmienić, uczynić znośniejszym życie każdego z nas. A 13% nie ma w tej sprawie zdania.

I zapragnął D.O. powrócić do Villa Borghese, zapragnął tam zamieszkać, spędzić przed każdym obrazem i każdą rzeźbą tyle czasu, ile konieczne, by zgłębić tajemnice dzieł i ich autorów, by zrozumieć, by nauczyć się porównywać, rozróżniać techniki pociągnięcia pędzla, uderzenia drewnianym młotkiem w dłuto, kujące marmur. Spać tam, zasypiać w tym innym, onirycznym wymiarze, w świecie ludzkiego ducha i raz na zawsze zerwać z tym, co większość P.T. Czytelników uważa za rzeczywistość.

Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

Szanowny Panie Redaktorze,
Z najwieksza przyjemnoscia czytam Panskie felietony DO.
Nie moge sie jednak zgodziic , iz stawia Pan znak rownosci pomiedzy posiadaniem tatuazu a miernota intelekualna.
Z szacunkiem,
Marek Kowalski