08.12.2022
1.
Zapewne zauważyli Czytelnicy informację o aresztowaniach w Niemczech w związku z planowanym zamachem stanu. Niemiecka policja aresztowała 25 podejrzanych o udział w spisku.
Wśród nich jest 71-letni książę Henryk XIII Reußa oraz była posłanka AfD do Bundestagu i berlińska sędzia, 58- letnia Birgit Malsack-Winkemann, były radny miejski AfD Christian W., były główny inspektor kryminalny oraz czynny żołnierz oddziałów specjalnych (Kommando Spezialkräfte). Spośród 25 aresztowanych, 24 pochodziło z Niemiec, a dwoje podejrzanych o wspieranie pochodzi z Rosji. Jedno aresztowanie miało miejsce w Austrii i jedno we Włoszech. Według prokuratury federalnej jest też 27 innych podejrzanych. Przeszukania objęły 130 nieruchomości należących do 52 podejrzanych w 11 niemieckich landach i dwa za granicą.

Podobno książę, sędzia i żołnierz KSK planowali zamach stanu
https://www.bild.de/…/systemumbruch-geplant-bundesweite…
Po nalocie: jak niebezpieczni są obywatele Rzeszy?
Dokonując dużego nalotu, policja podjęła działania przeciwko grupie bojowników z Ruchu Obywatelskiego Rzeszy, która najwyraźniej planowała zamach stanu w Niemczech.
https://www.dw.com/…/nach-razzia-wie-gef%C3…/a-64015229
Minister sprawiedliwości Marco Buschmann powiedział, że sieć jest częścią „środowiska Reichsbürger”.
2.
D.O. postara się wytłumaczyć, co to jest owo „środowisko”.
Reichsbürgerbewegung („Ruch Obywatelski Rzeszy”) lub po prostu Reichsbürger („Obywatele Rzeszy”) zbieranina kilku grup skrajnie prawicowych w Niemczech i innych krajach. Odrzucają one legitymizację współczesnego państwa niemieckiego – Republiki Federalnej Niemiec, głosząc, że Rzesza Niemiecka nadal istnieje w granicach sprzed II wojny światowej.
Działa także jej rząd. Według jednych jest to „Kommissarische Reichsregierung” („Tymczasowy Rząd Rzeszy”) lub Exilregierung (rząd na uchodźstwie). Istnieje kilka konkurujących „rządów”, a każdy twierdzi, że rządzi całymi Niemcami. Różnią się też ideologie: są frakcje monarchistyczne, republikańskie, populistycznei, reakcyjne, ale przede wszystkim skrajnie prawicowe i antysemickie.
Reichsbürger utrzymują, że Republika Federalna Niemiec jest nielegalna i że pozostaje w mocy Konstytucja Weimarska Rzeszy z 1919 r.
Opierają się na wybiórczym odczytaniu decyzji Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z r. 1973 w kwestii Traktatu Zasadniczego z 1972 r. między Niemcami Zachodnimi i Wschodnimi. W tamtym wyroku stwierdzono, że Ustawa Zasadnicza Republiki Federalnej Niemiec z 1949 r. (Grundgesetz) sama zakłada, że Rzesza jako podmiot prawa międzynarodowego przetrwała upadek nazistowskich Niemiec pomimo niemieckiego dokumentu kapitulacji i alianckiej okupacji, ale nie jest zdolna do działania jako państwo z powodu braku jakiejkolwiek organizacji, np. władz rządowych.
Reichsbürger nie powołują się jednak na dalsze orzeczenie Trybunału, zgodnie z którym Republika Federalna Niemiec nie jest państwem – następcą Rzeszy, ale jest z nią tożsama, choć częściowo i niekoniecznie wyłącznie ze względu na mniejszy zasięg terytorialny. Twierdzą, że przywrócili organy rządowe Rzeszy Niemieckiej i są w stanie działać na podstawie Konstytucji Weimarskiej.
Reichsbürger są też przekonani, że Republika Federalna Niemiec nie jest faktycznie suwerennym państwem, ale korporacją stworzoną przez narody alianckie po drugiej wojnie światowej.
3.
A teraz o „rządach”. Oryginalna Kommissarische Reichsregierung została założona w 1985 roku przez Wolfganga Gerharda Güntera Ebela, byłego inspektora ruchu kolejowego z Reichsbahn w Berlinie Zachodnim. Ebel, który mianował się kanclerzem Rzeszy, twierdził, że działa z upoważnienia alianckich władz okupacyjnych. Potem część członków jego „gabinetu” pokłóciła się z Ebelem i utworzyłą własne rządy tymczasowe o nazwach takich jak Exilregierung Deutsches Reich lub Deutsches Reich AG (ten ostatni z siedzibą w Nevadzie w Stanach Zjednoczonych).
Rządy te zajmują się m.in. wydawaniem waluty i znaczków pocztowych, a także promowaniem się w Internecie i innych mediach. Tam, gdzie pozwala na to liczba ich zwolenników, naśladują także „odrodzone” instytucje, takie jak sądy lub parlamenty Republiki Weimarskiej.
Tymczasowo istniał odrestaurowany Reichstag, a także kilku ministrów Rzeszy, rządy stanowe i Reichsgericht – Sąd Rzeszy.
Ruch skupia się na teoriach spiskowych, antysemityzmie i rasizmie. Opisywany jest jako neonazistowski, chociaż The Economist donosił w 2016 r., że zwolennicy Reichsbürger „wyśmiewają nawet neonazistów”. Wielu zwolenników ruchu Reichsbürger są także monarchiści, opowiadający się za odbudową Cesarstwa Niemieckiego. Uważają, że granice Cesarstwa Niemieckiego z 1932 lub 1871 roku nadal istnieją.
W kwietniu 2018 r. niemiecki wywiad wewnętrzny, Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV), szacował, że liczba członków ruchu Reichsbürger wzrosła o 80% od r. 2016, miała ok. 18 000 zwolenników, z których 950 zostało sklasyfikowanych jako prawicowi ekstremiści. Obecnie Urząd Ochrony Konstytucji przypisuje do środowiska Reichsbürger około 21 tysięcy zwolenników. Około pięciu procent z nich, czyli około 1150 osób, to prawicowi ekstremiści. W 2021 r. Urząd Ochrony Konstytucji przypisał im 1011 przestępstw ekstremistycznych.
4.
Zwolennicy Reichsbürgera mieszkają w całych Niemczech, ale ich główne skupiska znajdują się w południowej i wschodniej części kraju: Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Bawarii. BfV szacuje, że w Bawarii jest 3500 wyznawców, a w Badenii-Wirtembergii około 2500.
Są zazwyczaj w wieku 40–60 lat, większość to mężczyźni, znajdujący się w niekorzystnej sytuacji społecznej. Fundacja Amadeu Antonio, która monitoruje działania ugrupowań skrajnie prawicowych w Niemczech, stwierdza, że są to ludzie często „zmarginalizowani”, „całkowicie odcięci od rzeczywistości”. Szef niemieckiego urzędu ds. walki z ekstremizmem Heiko Homburg stwierdza, że ruch Reichsbürger jest połączeniem prawicowych ekstremistów, ezoteryków i „suwerenistów”, że ruch przyciąga zwolenników teorii spiskowych, ekonomicznie upośledzonych i – uwaga – „ludzi, którzy są trochę zaburzeni umysłowo”.
Niektóre „rządy” odpłatnie wydają „urzędowe” dokumenty, takie jak pozwolenia na budowę czy prawa jazdy, z których ich zwolennicy mogą próbować korzystać w życiu codziennym. Część zwolenników odmawia płacenia podatków lub grzywien, argumentując, że przepisy przewidujące takie sankcje nie mają podstawy konstytucyjnej. W wynikającym z tego postępowaniu sądowym odmawiają uznania sądów za prawomocne. „Rząd” wspomnianego Wolfganga Ebela wydał ponad 1000 „nakazów aresztowania” z informują dla adresata, że po objęciu władzy przez rząd Rzeszy zostanie on sądzony za zdradę stanu, za którą grozi śmierć. Kilka prób ścigania Ebela za groźby, podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego itp. zakończyło się niepowodzeniem, ponieważ według niemieckich prokuratorów wszystkie sądy uznały go za niepoczytalnego.
5.
Jeśli chodzi o przemoc ze strony działaczy Reichsbürger, to najsłynniejszy epizod miał miejsce w 2016 roku, kiedy Adrian Ursache, samozwańczy Reichsbürger i zwycięzca konkursu piękności „Mister Niemiec” z 1998 roku, brutalnie stawiał opór eksmisji ze swojego domu w Reuden. Kiedy niemiecka policja przybyła na miejsce, napotkała grupę około 120 osób, które przebywały na posesji Ursache’a i jego teściów. Ursache uznał swoją własność za część samozwańczego „stanu Ur” i wywiesił nad domem flagę starej Rzeszy Niemieckiej. Po nieudanej pierwszej próbie eksmisji, dzień później niemiecka policja wróciła ze specjalnym zespołem reagowania. Kiedy rozpoczęła się eksmisja, Ursache otworzył ogień i zranił dwóch funkcjonariuszy. Został postrzelony i przewieziony do szpitala. W 2019 roku został skazany za usiłowanie zabójstwa na 7 lat więzienia.
Również w 2016 roku w Georgensgmünd niedaleko Norymbergi samozwańczy Reichsbürger Wolfgang P. ostrzelał specjalną jednostkę reagowania bawarskiej policji, gdy ta próbowała skonfiskować jego 31 sztuk broni palnej. Rannych zostało trzech policjantów. Jeden z nich zmarł później w wyniku odniesionych obrażeń. 23 października 2017 r. Wolfgang P. został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności.
W Höxter w Nadrenii Północnej-Westfalii w 2014 roku jedna grupa Reichsbürger („Wolne Państwo Prusy”) próbowała przemycić broń do Niemiec, próbując stworzyć własną milicję. Podczas rewizji znaleziono duże zapasy broni i amunicji. W 2018 roku niemiecki magazyn Focus doniósł, że zwolennicy Reichsbürger próbowali zbudować zbrojną milicję w ramach przygotowań do „Dnia X” – „wyimaginowanego dnia rozrachunku lub powstania przeciwko niemieckiemu rządowi”.
W kwietniu 2022 r. czterech członków grupy Reichsbürger zwanej Zjednoczonymi Patriotami (Vereinte Patrioten) zostało zatrzymanych za spisek mający na celu obalenie rządu. Planowali zniszczyć podstacje elektryczne i linie energetyczne poprzez ataki bombowe, aby spowodować ogólnokrajową przerwę w dostawie prądu i stworzyć warunki przypominające wojnę domową. Dwóch członków jest również podejrzewanych o spiskowanie w celu porwania niemieckiego ministra zdrowia Karla Lauterbacha.
No i wczoraj, 7 grudnia 2022 r. Ponad 3000 policjantów przeszukało miejsca w całych Niemczech i dokonało kilku aresztowań grupy skupionej wokół Heinricha Reußa, potomka rodu Reuß, zwanego także księciem Heinrichem XIII. Grupa, w skład której wchodzi część czynnego personelu wojskowego i policyjnego, jest podejrzewana o planowanie zbrojnego obalenia niemieckiego rządu i demokratycznej konstytucji.
6.
A oto lista „rządów” Rzeszy, przynajmniej tych znanych władzom w Berlinie:
• Fürstentum Germania, dawniej z siedzibą w Krampfer Palace, założona w 2009 roku, liczy 300 zwolenników.
• Tymczasowa Partia – Das Reicht
• Zentralrat Souveräner Bürger z siedzibą w gospodzie w Schwanstetten.
• Ur z siedzibą w Elsteraue. Jej lider Adrian Ursache został ranny w strzelaninie z policją w 2016 roku.
• NeuDeutschland z siedzibą w Wittenberdze. Założona w 2012 roku, liczy 3500 członków. Kierowana jest przez samozwańczego „króla Niemiec” Petera Fitzka.
• United Patriots, prawicowy gang terrorystyczny odkryty w 2022 r.
7.
Wiceprezydentka i była prezydentka Argentyny, Cristina Fernández de Kirchner, została skazana na sześć lat więzienia i dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych po tym, jak została uznana za winną oszustwa o wartości 1 miliarda dolarów z funduszy związanych z robotami publicznymi.

https://www.theguardian.com/…/cristina-fernandez-de…
Fernández de Kirchner – która była prezydentką Argentyny przez dwie kadencje w latach 2007-2015 – została we wtorek uznana za winną oszustwa, choć jest mało prawdopodobne, aby odsiedziała karę więzienia w najbliższym czasie, ponieważ ma immunitet ze względu na jej funkcje rządowe i oczekuje się, że rozpocznie długi proces odwoławczy, który może trwać latami.
W transmisji na żywo po ogłoszeniu werdyktu Fernández de Kirchner powiedziała, że postawione jej zarzuty były motywowane politycznie. „Oczywiste jest, że zawsze chodziło o to, aby mnie skazać” – powiedziała. „To państwo równoległe i mafia”.
D.O. ma dwie uwagi: jeszcze nie poznał polityka, przyłapanego z rękami w marmoladzie, który nie mówiłby, że oskarżenia są motywowane politycznie, a ponadto ataki na niezależne sądownictwo ze strony oskarżanych o przestępstwa polityków są niemal identyczne na całym świecie. W Polsce powiedzieliby „kasta”, w Argentynie mówią „mafia”, ale chodzi o to samo.
Ale przynajmniej pani Fernández de Kirchner – która miała kandydować na stanowisko prezydenta w przyszłym roku – zapowiedziała, że „nie będę kandydowała na nic: ani na prezydenta, ani na senatora. Moje nazwisko nie będzie na żadnej karcie do głosowania”.
8.
Po Alberto Fujimorim, Pedro Pablo Kuczynskim i kilkorgu innych, również obecny prezydent Pedro Castillo aresztowany po nieudanym zamachu stanu w Peru. Przygoda dyktatora Castillo trwała zaledwie dwie godziny. Tyle czasu upłynęło od ogłoszenia krajowi, że rozwiązuje Kongres i zarządza stan wyjątkowy i godzinę policyjną, do aresztowania przez policję antykorupcyjną w Prokuraturze Generalnej w pobliżu tego, co było jego Pałacem Prezydenckim.

Memento, szajko!
https://www.elmundo.es/…/07/6390bf0921efa03b4c8b45c9.html
https://elpais.com/…/pedro-castillo-disuelve-el…
Castillo, jeden z przywódców fali lewicowych prezydentów na kontynencie był osaczony przez falę afer korupcyjnych, które po raz kolejny ujawniły zgniliznę jego mandatu. Kilka godzin po tym, jak Kongres zdecydował o usunięciu go, zagrał va banque i usiłował ogłosić stan wyjątkowy. Ale ani wojsko, ani policja, ani żadna władza publiczna nie poparły tego nauczyciela z Cajamarca, którego przypadkowo historia wyniosła do władzy na czele marksistowskiej partii Peru Libre (PL).
W telewizji pokazano go, ubranego w niebieską kurtkę, ze spuszczoną głową, siedzącego obok swojego byłego premiera Aníbala Torresa, Rasputina jego administracji. Jak wymaga prawo pokazano go z czarną krechą na oczach jak każdego krajowego przestępcę. Wokół niego policja i prokuratorzy antykorupcyjni, którzy już wcześniej wszczęli sześć śledztw przeciwko byłemu prezydentowi, wszystkie w sprawach afer korupcyjnych jego, ale także jego rodziny i najbliższego otoczenia. Pokonany przez rządy prawa czeka teraz na wyrok i więzienie, podobnie jak Fujimori , ojciec jego wyborczej rywalki Keiko Fujimori w zeszłorocznych wyborach prezydenckich.
9.
Guardian: Siostra najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, wypowiedziała się przeciwko krwawemu stłumieniu przez niego ogólnokrajowych demonstracji, mówiąc, że „despotyczny kalifat” jej brata przyniósł tylko cierpienie, zgodnie z listem opublikowanym przez jej wygnanego syna.

https://www.theguardian.com/…/iran-protests-five…
List przyszedł dzień po tym, jak były prezydent kraju Mohammad Khatami również wydał rzadkie oświadczenie, w którym udzielił poparcia dla ruchu protestacyjnego, zwiększając presję na reżim ze strony potężnych polityków.
W swoim liście Badri Hosseini Chamenei, która mieszka w Iranie, wezwała budzącą postrach Gwardię Rewolucyjną i „najemników” tego kraju do jak najszybszego złożenia broni i „dołączenia do ludu”. Powiedziała, że sama wzięłaby udział w wiecach, gdyby nie jej zły stan zdrowia.
„Myślę, że teraz należy oświadczyć, że sprzeciwiam się działaniom mojego brata i wyrażam współczucie wszystkim matkom opłakującym zbrodnie Republiki Islamskiej” – napisała w notatce, którą udostępniono na koncie jej syna Mahmuda Moradkhaniego na Twitterze.
Badri Hosseini Chamenei pochodzi z rodziny, która miała napięte stosunki z reżimem od czasu, gdy przejął on władzę w wyniku rewolucji z 1979 r. Jej mąż, Ali Tehrani, przez lata mieszkał na wygnaniu w Iraku i regularnie krytykował islamską republikę w audycjach radiowych. Po powrocie w 1995 roku Tehrani spędził 10 lat w więzieniu. Zmarł w październiku tego roku.
„Zbrodnie tego systemu, tłumienie każdego sprzeciwu, uwięzienie najbardziej wykształconej i najbardziej zaangażowanej młodzieży w tym kraju, najsurowsze kary i egzekucje na dużą skalę zaczęły się od samego początku” – powiedziała Chamenei w swym liście.
Zasugerowała, że zdecydowała się zabrać głos po tym, jak jej córka, Farideh Moradkhani, która również mieszka w Teheranie, została zatrzymana w zeszłym miesiącu. Moradkhani od dawna krytykowała reżim, w tym w wiadomości wideo opublikowanej po jej aresztowaniu, w której zarzucała rządowi, że nie jest „lojalny wobec żadnej ze swoich zasad religijnych”.
„Utrata dziecka i bycie z dala od dziecka to wielki smutek dla każdej matki” – napisała Chamenei o swojej córce. „W ciągu ostatnich czterdziestu lat wiele matek pogrążyło się w żałobie. Myślę, że teraz należy oświadczyć, że sprzeciwiam się działaniom mojego brata i wyrażam współczucie wszystkim matkom opłakującym zbrodnie reżimu Republiki Islamskiej, od czasów [byłego najwyższego przywódcy Ruhollaha] Chomeiniego do obecnej ery despotycznego kalifatu Alego Chameneiego.
„Moją troską zawsze byli i zawsze będą ludzie, zwłaszcza kobiety w Iranie. Wierzę, że reżim Islamskiej Republiki Chomeiniego i Alego Chameneiego przyniósł Iranowi i Irańczykom jedynie cierpienie i ucisk”.
Oskarżyła swojego brata o to, że nie słuchał swojego ludu i zamiast tego przyjmował rady „swoich najemników i siepaczy”.
Tymczasem Teheran przedstawił ruch protestacyjny jako kryzys bezpieczeństwa kraju i oskarżył „terrorystów” o zabicie dziesiątek członków sił bezpieczeństwa. We wtorek władze skazał na śmierć pięć osób za rzekome zabicie członka Basidż, paramilitarnej siły powiązanej z Gwardią Rewolucyjną (Patrz ostatnia rozmowa z cyklu „Allegro ma non troppo”). Jedenastu innych otrzymało wyroki więzienia.
10.
Amerykański sędzia oddalił pozew przeciwko Mohammedowi bin Salmanowi z Arabii Saudyjskiej, który wydał rozkaz zabicia dziennikarza Jamala Khashoggiego, twierdząc, że książę koronny ma prawo do suwerennego immunitetu pomimo „wiarygodnych zarzutów”, że był zamieszany w morderstwo.

https://www.theguardian.com/…/us-judge-saudi-crown…
A z wizytą (interesowną) do niego rusza właśnie inny morderca Xi Jinping. Jego poprzednik Ju Jintao (który po spektakularnym wyprowadzeniu go z Sali obrad XX zjazdu KPCh znów pokazał się publicznie na pogrzebie swego poprzednika Jiang Zemina), dwukrotnie dostąpił zaszczytu przemawiania w Madżlisie, czyli zalążku parlamentu tej monarchii absolutnej, jaką jest Arabia Saudyjska. W wyniku tamtego romansu, dostawy saudyjskiej ropy na Zachód znacznie zmalały, a zwiększyły się jej dostawy do Chin. Prawdopodobnie tak będzie również i tym razem.
https://edition.cnn.com/…/xi-saudi-arabia…/index.html
John Bates, sędzia sądu okręgowego w USA z długą historią orzekania w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego, przyznał się do „dyskomfortu” w podejmowaniu podobnej decyzji, ale powiedział, że ma związane ręce z powodu niedawnej rekomendacji administracji Bidena, by przyznać księcia Mohammedowi immunitet, przysługujący głowom państw.
Decyzja o odrzuceniu pozwu cywilnego, który złożyła narzeczona Khashoggiego, Hatice Cengiz, oraz prodemokratyczna grupa Dawn, założona przez zamordowanego dziennikarza, prawdopodobnie oznacza koniec starań o pociągnięcie przyszłego króla Arabii Saudyjskiej do odpowiedzialności za morderstwo z 2018 roku.
Odrzucenie powództwa cywilnego przeciwko księciu Mohammedowi i dwóm jego bliskim współpracownikom – Saudowi al-Qahtaniemu i Ahmedowi al-Asiri – oznacza, że saudyjski spadkobierca może teraz swobodnie podróżować do Stanów Zjednoczonych.
11.
„Talibowie wykonali wyrok śmierci na mężczyźnie oskarżonym o morderstwo w zachodnim Afganistanie” – powiedział w środę rzecznik talibów Zabihullah Mujahid, podczas pierwszej oficjalnie potwierdzonej publicznej egzekucji od czasu przejęcia kraju przez grupę w zeszłym roku.

https://www.theguardian.com/…/taliban-carry-out-first…
„Straconym w zachodniej prowincji Farah był mężczyzna oskarżony o zasztyletowanie innego mężczyzny w 2017 roku” – powiedział rzecznik.
„Egzekucji dokonał ojciec ofiary, który trzykrotnie strzelił do skazanego” – dodał Mujahid w późniejszym oświadczeniu.
W egzekucji uczestniczyło kilkunastu wyższych urzędników talibskich, w tym pełniący obowiązki ministra spraw wewnętrznych Sirajuddin Haqqani i pełniący obowiązki wicepremiera Abdula Ghaniego Baradara, a także główny sędzia kraju, pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych i pełniący obowiązki ministra edukacji.
To marzenie niejednej członkini i niejednego członka szajki.
12.
Wszyscy państwo słyszeli, że Hanna Machińska, od 2017 r. zastępczyni RPO, została wczoraj zdymisjonowana przez Rzecznika Praw Człowieka Marcina Wiącka.
D.O. wolałby, żeby Rzecznik Praw Człowieka przestrzegał praw człowieka.

https://oko.press/rpo-machinska-dymisja-protest
„To ogromna strata, że tak niezwykła osoba pozbawiana jest stanowiska, które pozwalało jej pracować na rzecz wszystkich obywateli” – powiedział OKO.press Adam Bodnar (Patrz rozmowa z profesorem w cyklu „Allegro ma non troppo”).
Prof. Bodnar powiedział „Wyborczej”: „Do dobrego tonu nie należy komentowanie polityki personalnej, zwłaszcza swoich następców. Natomiast ponieważ powoływałem dr Hannę Machińską na stanowisko zastępcy RPO, czuję w obowiązku, by to skomentować. Uważam, że to jest wspaniała prawniczka, jedna z najwybitniejszych specjalistów w zakresie praw człowieka w Europie, osoba o niezwykłej wrażliwości, od której uczyłem się empatii i misji służenia obywatelom. To osoba ciesząca się nieposzlakowaną opinią na arenie międzynarodowej, o czym świadczy m.in. przyznany jej ostatnio tytuł doktora honoris causa Wydziału Prawa Uniwersytetu w Zurychu. Uważam, że ta decyzja jest niezrozumiała.
W podobnym tonie skomentowała dla „Wyborczej” pierwsza rzecznik praw obywatelskich prof. Ewa Łętowska: „Bardzo rozczarowująca decyzja. Szkoda, że akurat rzecznika praw obywatelskich. A jeżeli wynika z jakiejś konieczności, to jeszcze gorzej. Dla wszystkich”.
Od początku kadencji z Biura RPO znikają kolejni byli współpracownicy Bodnara. W kwietniu tego roku z dotychczasowym stanowiskiem rozstał się dr hab. Maciej Taborowski, który przez lata reprezentował RPO w sprawach przed TSUE, ETPCz i polskim Trybunałem Konstytucyjnym.
D.O. doda, że p. Więcek został wybrany dzięki poparciu szajki, ale do wczoraj uchodził za człowieka cywilizowanego.
13.
Wyborcza: „W poniedziałek w Budapeszcie polski ambasador spotkał się ze skrajnie prawicowym węgierskim politykiem, który sugerował rozbiór Ukrainy. … Z ambasadorem Sebastianem Kęćkiem i kierowniczką wydziału polityczno-ekonomicznego Katarzyną Ratajczak-Sową spotkał się lider węgierskiej skrajnej prawicy László Toroczkai. … Toroczkai złożył Polsce życzenia z okazji Święta Niepodległości. „Niech Bóg błogosławi Polsce! Spotkajmy się ponownie na wspólnej, polsko-węgierskiej granicy!” – napisał na Twitterze. Dodał archiwalną fotografię z Zakarpacia zajętego przez Węgry w 1939 r., które dziś należy do Ukrainy. Na zdjęciu polski i węgierski żołnierz podają sobie ręce.
Na zdjęciach opublikowanych wczoraj widać, jak w ciągu jednego dnia ceny paliw na jedynie słusznych Węgrzech, zamierzających dokonać rozbioru Ukrainy i pół tuzina innych państw, wzrosły o 40%, a inflacja dochodzi do 22%.
U nas podwyżki cen prądu nawet o 300% już w przyszłym tygodniu. Obajtek się raduje, a ty, drogi Czytelniku, dalej głosuj na szajkę. Odbieranie ludziom wolności zawsze towarzyszy rujnowanie gospodarki, rujnowaniu gospodarki zawsze towarzyszy odbieranie ludziom wolności.
14.
Wyborcza: „’Drewno jest z lasu’. Pod takim tytułem Lasy Państwowe zorganizowały konkurs, którego celem miała być promocja obiektów architektury drewnianej i drewna jako naturalnego surowca.

Zgłoś projekt remontu modernizacji lub wykonania obiektu z drewna promujący ten surowiec oraz Lasy Państwowe i zdobądź dofinansowanie’ – można usłyszeć w spocie promującym konkurs.
Na początku października Lasy Państwowe opublikowały na listę 118 konkursowych beneficjentów dotacji. A spółka przeznaczyła na nie 10 mln zł.
Dwie posłanki Koalicji Obywatelskiej Magdalena Filiks i Katarzyna Osos przedstawiły we wtorek wyniki kontroli dotyczącej organizacji konkursu. ‘Kilka osób znalazło sobie pomysł na to, żeby wyprowadzić z Lasów Państwowych pieniądze dla swoich’ – usłyszeliśmy.
Beneficjenci to głównie parafie i kościoły. A mapa podmiotów, które przeszły konkursowe sito, pokrywa się z okręgami wyborczymi polityków Solidarnej Polski.
A ‘większość wniosków nie ma kompletnie nic wspólnego i nie wpisuje się ani w cele, ani w zasady, które w konkursie miały obowiązywać’. Posłanki wymieniły między innymi: parafię z Osieka Jasielskiego, która dostała 43 tys. zł na zakup 160 książeczek płatkowanego złota i 160 książeczek płatkowanego srebra. Jedna z opolskich parafii otrzymała 74 tys. zł również na złoto. Na złocenie ołtarza i drogi krzyżowej. A diecezja bielsko-żywiecka otrzymała 100 tys. zł na wydanie książki o kościołach. ‘Mnóstwo wniosków – jak podkreślały posłanki –‘ nie zawierało żadnego zobowiązania do wykonania remontu, budowy lub modernizacji. A to właśnie było konkursowym celem określonym przez Lasy Państwowe’…
Kontrola dokumentów wykazała, że wielu beneficjentów wpisało we wnioski to, co już wcześniej zostało zrobione, a nawet zbudowane. ‘Kuriozalne wnioski pokazują, że tak naprawdę cele, zasady konkursu to fasada, przygotowana tylko po to, żeby ogromne środki trafiły w tym konkursie do swoich. Do Solidarnej Polski’.
D.O. powie tak: że szajka kradnie, to nie nowina. Że kradnie na potęgę – to budzi uznanie innych gangsterów. Ale że przy okazji niszczy lasy, to już powinno naprawdę poskutkować zamknięciem celi i wyrzuceniem klucza, bo to już nie złodziejstwo, tylko zbrodnia przeciw narodowi polskiemu. Tym się powinien zająć IPN.
Bertold Brech napisał sztukę „Rozkwit i upadek miasta Mahagonny”, w której para gangsterów, zamiast szukać złota, zamiast łamać prawo i okradać spokojnych obywateli, postanawia założyć miasto, w którym będzie mogła pobierać podatki, oferować owym spokojnych obywatelom rozrywki mniej lub bardziej przyzwoite… „Bo czymże jest okradzenie banku wobec założenia banku?”
Tak że przestępcy na czele wymiaru sprawiedliwości to nie jest pomysł specjalnie nowy. Ale fakt, że pomysł nie jest innowacyjny w niczym nie uszczupla jego obrzydliwości. Do więzienia!
A ponadto…

Macierewicz nadal jest na wolności mimo niezliczonych poszlak jego agenturalnej działalności, ludzie Ziobry chcieli ukarać sędziego Piotra Raczkowskiego, który częściowo odtajnił te akta (po uprzednim uzyskaniu zgody specjalnej komisji ds. ujawniania akt, więc akt oskarżenia był podwójnie absurdalny, co sąd wczoraj uznał).
https://oko.press/porazka-prokuratury-ziobry-sciganie…

Niestety, kto chce przeczytać musi zapłacić.
Bo David Zaslav ma 50 miliardów dolarów długu.


Jacek Pałasiński
„Drugi obieg” jest publikowany przez Autora na Facebooku. „Studio” udostępnia te teksty Czytelnikom – niekiedy z niewielkimi skrótami w stosunku do oryginału.

40 lat temu napisałem : Kodeksy tworzą przestępców. Czasem bywa też odwrotnie..
i jeszcze : Policja jest instrumentem władzy. Perkusyjnym.