2013-04-18.Donald Tusk pozwał wydawcę tygodnika „Nie” za naruszenie dóbr osobistych – potwierdza w rozmowie z TOK FM rzecznik rządu Paweł Graś. Pismo pod koniec marca opublikowało rzekomy stenogram rozmów premiera z innymi politykami podczas meczu Polska-Ukraina. Donald Tusk chce, by „Nie” opublikował przeprosiny.
jestem pełen obaw że uruchamiam mechanizm autocenzury w SO i nasz drogi webmaster bmiś napisze mi w mailu: natanie, czy ciebie już całkiem porypało? są przecież granice ześwirowania, jak możesz wybrać taki tytuł dla swego felietonu? przecież to co zrobiłeś, to zabawy z trotylem. to tak jakbyś dawał @ brzytwę do ręki. wiem, tusk naprawdę pozwał urbana za primaaprilisowy żart, ale ty prowokujesz go, żeby pozwał również nas za słowo pieniacz. wiem że to prawda, bo nikt inny jak jego rzecznik paweł graś potwierdził wysłanie pozwu. gdybyśmy mieli finanse urbana, mógłbyś wymieciać dusza zapragnie że osoba prywatna, p. donald tusk, zatrudniona na etacie prezesa rady ministrów rzeczypospolitej polskiej podreperowuje na boku swą reputację jako pieniacz. ale jeżeli wytoczy nam sprawę sądową – przepadliśmy z kretesem, bo może okazać się dla nas mniej łaskawy niż dla nie – wydawcy urbana i zażądać odszkodowania. bo biednemu zawsze wiatr w oczy.
natanie, zmiłuj się. czy nie mógłbyś zadowolić się tytułem „tusk jako”? , nasi czytelnicy, inteligentni przecież ludzie, sami wstawią sobie odpowiednie słowo zamiast tego pieniacza.
bogdanie – napiszę do ciebie po otrzymaniu tego maila, bo kiedy jeszcze byłem niesfornym, a do tego leniwym przedszkolakiem, babcia uczyła mnie, że na maile się odpowiada – nasi czytelnicy nie będą musieli się przepracowywać. praca została już wykonana przez prawników p. premiera.
„Treść artykułu i jego kontekst miały poniżyć powoda w oczach opinii publicznej i wywołać przekonanie, że premier sprawujący władzę w Polsce jest pozbawiony zasad etycznych” – argumentują w pozwie, którego fragmenty cytuje Press, przedstawiciele premiera”.
nie absorbuj więc zbytnio naszych czytelników. czy zadowoliłbyś się tytułem „tusk jako obrażalska panienka„?
tylko po co nam to wszystko? po co nam premier, który wagarował, kiedy w klasie przerabiano kodeks boziewicza, więc nie wie nawet, że dzienniukarz nie ma zdolności honorowej do obrażenia premiera. nawet gdy ten z całych sił udaje prywatną osobę.
nathan gurfinkiel


Urban – dziennikarz?
To ostatnia rzecz jaką bym powiedział o Urbanie.
A co można powiedzieć o jmp eip, który na innym blogu pisze:” Zamach okazał się nie być w pełni udanym skoro przeżyły trzy osoby, co świadczy o amatorszczyźnie sprawców. Czy wyklucza to udział sił specjalnych?
*
Wywiady z osobami, które przeżyły mogą wnieść nowe światło na cały przebieg lotu. Może udałoby się ich nakłonić Olejnikowej do rozmowy w „Kropce nad i”? A może Kraśce albo Sekielskiemu? Program miałby dużą oglądalność”.
No co?
Nie wiem, sugadaddy, skąd cytujesz, ale to co cytujesz jedzie mi ironią na kilometry. O co więc pretensje?
Co do Urbana – w zamierzchłych czasach byłem fanem jego felietonów w „Kulisach”, podpisywanych jako Jerzy Kibic. Jego późniejsze etapy „rozwoju” przestały mnie interesować – więc go już nie czytam. Wiem, że był niezłym dziennikarzem (czas przeszły albo i zaprzeszły).
@Tetryk56,
Gdyby to była ironia, to bym nie cytował. On tak ma – nie zauważyłeś?
Co do Urbana, to w/g mnie nie stracił on wiele – nadal potrafi w dwóch zdaniach zawrzeć więcej treści, niż niektórzy w całych elaboratach. To jest gatunek na wymarciu – INTELIGENTNY.
„…nadal potrafi w dwóch zdaniach zawrzeć więcej treści, niż niektórzy w całych elaboratach.”
Prawda. Nawet w kilku słowach. Na przykład: „Obwoźne sado-maso”.
*
Inteligentny.
Czy to idee postępowej cywilizacji każą tak nazywać tego typu ludzi?
W takim razie jestem całym sercem za ciemnotą, wstecznictwem i zacofaniem.