Andrzej Lewandowski: Król Kamil na czele dworu

stoch2015-01-11.

ECHA WYDARZEŃ: Kamil Stoch – numerem jeden w plebiscycie „Przeglądu Sportowego”, Mariusz Wlazły numerem dwa. I tak dalej. Numer dwa szczerze i po dżentelmeńsku powiedział, że zaszczytem jest przegrać z takim numerem jeden. I tak dalej. Gala, bal, wersal…

Odnotowuję, bo tradycja lat kilkudziesięciu. A także z tej prostej przyczyny, że wiem jak najsławniejsi nawet sportowcy łakną dowodów życzliwości ze strony tych, którzy ich oklaskują. Mają święte prawo, bo na pozycję zapracowują. A teraz i na sponsora trzeba mieć baczenie, bo… ONI tego pragną i szanują takie wyrazy uznania. Mam dowody.

Niedawno przegadaliśmy kilka godzin z Elkiem Grabowskim. Dziesiątki lat minęły od czasy, gdy cała Polska mu kibicowała oraz klaskała, a ON wciąż o tym mówi, jakby było wczoraj. A kto zacz – pan Eligiusz? – ktoś młodszy zapyta. Jedna z jaskółek rodzenia się wielkości naszego kolarstwa. Do tego – chyba 49 kg wagi osobistej, a „tony” waleczności i aspiracji sportowych.

Nadal jestem przeciw klasyfikowaniu (wedle zasady – podium i dalej) tego, co jednak nieporównywalne (konia z rzędem – czym jest sportowo gorszy nr 9 niż np. nr 8?), ale wciąż uważam, że plebiscyty, jako forma dzielenia sympatii i społeczna podzięka to zabawa pożyteczna i sympatyczna.

Nawet, jeśli w wykonaniu przewinie się nitka prowincjonalizmu (zawsze bywała, gdy np. karta wstępu stanowiła większą nobilitację niż radość spotkania z tuzami – niech sąsiedzi i konkurenci widzą!); nawet, jeśli parę osób chce zagrać przed kamerą rolę ważniejsze niż prawdziwi bohaterowie wieczoru… Toż także nic nowego…

Odnotowałem, zaklaskałem. Gratuluję. Jeszcze tylko podkreślę wagę plebiscytów „drugiego szeregu”, miast, województw, środowisk. Jako coś z nutką patriotyzmu lokalnego. Tego budującego…

Mamy sukces tenisowy. Za Wikipedią : „Nazwa turnieju – Puchar Hopmana – nadana została na cześć wybitnego australijskiego tenisisty i trenera, Harry’ego Hopmana (1906–1985), który przyczynił się w znacznym stopniu do zdobycia przez kraj piętnastu tytułów Pucharu Davisa w latach 1938–1969. Harry Hopman nie dożył pierwszej imprezy, która odbyła się w 1989 roku.”

Turniej finalizuje się w australijskim Perth i nieoficjalnie – ale powszechnie – jest uznawany za drużynowe mistrzostwa świata par mieszanych. Czyli – pani z panem… Właśnie tego stycznia Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz triumfalnie ucałowali puchar. Bo wygrali z parą amerykańską 2:1. W tym półtora punktu, jako zdobycz panny A (bo sensacyjnie wygrała z Sereną Williams, a potem grała w mikście), i pół punktu pana J, który singla przegrał, ale w parze serwisy 220 – 230 km na godzinę znakomicie wspomogły finezję partnerki.

Na marginesie: Niedawno znalazłem filmik z części treningu krakowskiej tenisistki. Były to zajęcia… bokserskie. Z werwą atakowała piłkę pod daszkiem. Na koniec prawy sierpowy i zejście przed ewentualną odpowiedzią. Styl świetny, szybkość imponująca. Praca nad dynamiką? Może dlatego masywna Serena, wcześniej bodaj 9-krotna triumfatorka znalazła się teraz w pokonanym polu…

Z żałobnej listy: Odszedł pisarz Tadeusz Konwicki. Mistrz pióra, filmu, wielbiciel sportu i dżentelmeńskich w nim zachowań. Wspomniał red. Stefan Szczepłek: „Jesienią, kiedy w kawiarni Czytelnika rozmawiałem z Tadeuszem Konwickim po raz ostatni, powiedział mi z dumą: „A wie pan, ze nagroda Fair Play to mój pomysł?”. Też pamiętajmy!

Z listy opisów skandalizujących: Jeden z naszych firmowych bramkarzy futbolowych, Wojciech Szczęsny Angielski Arsenal ma prawo mieć mu za złe stratę dwóch „głupich” goli. Do tego „Po meczu z Southampton (0:2), w którym Wojciech Szczęsny był współwinny straty obu bramek, Polak miał zostać przyłapany na paleniu papierosa pod prysznicem. Według doniesień angielskiej prasy menedżer Arsene Wenger miał za to ukarać go 20 tysiącami funtów grzywny.”
Ostro idzie na Wyspie owo „po kieszeni”… Podobno jednak panowie już się dogadali. Ale najlepiej, żeby takich goli w reprezentacyjnej bramce nie było!

Andrzej Lewandowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com