PIRS: Telewizja pokazała (108)6 min czytania

()

1.telewidz2015-01-18.

W Polsce nie ukazał się wydany w kilku językach i w ogromnym nakładzie numer Charlie Hebdo, więc nie można było sobie wyrobić zdania o tym jaki to jest tygodnik. Teraz wszyscy go chwalą, ale jakoś nie kwapiono się w przeszłości z cytowaniem tego pisma.

W internecie pokazano kilka rysunków z polskimi podpisami. Wydaje mi się, że popełniają oni największy grzech, jaki może popełnić satyryk: nie są śmieszni. Rysunek, gdzie kopulują ze sobą Bóg Ojciec, Jezus i Duch Święty, jest niesmaczny. Inne pokazane rysunki też nie były specjalnie udane. Normalny nakład 60.000 egzemplarzy to nie jest chyba dużo jak na Francję. Nie świadczy to o nadzwyczajnej popularności tego pisma.

Protest przeciwko terroryzmowi i wyrazy poparcia dla redaktorów były ze wszech miar słuszne. Nie oburza mnie też to co rysują i piszą (znam to tylko ze skąpych relacji jakie się u nas ukazały) – mają swoich czytelników. To, co widziałem, wydaje mi się często po prostu nastawione na prowokację, ale nie ma tam nawoływania do nienawiści, żadnych gróźb, po prostu wyśmiewa się różne rzeczy i ludzi.

Jednocześnie codziennie na świecie ukazują się teksty pełne nienawiści, wzywające do mordowania i poniżania innych narodów, ras, ludzi inaczej myślących, i nie spotykają się z żadną reakcją. Gdyby nie granice prawa (często bezkarnie przekraczane), także u nas byłoby ich więcej. Wystarczy poczytać prawicową prasę, zajrzeć na fora internetowe, są zresztą całe strony w internecie, poświęcone wylewaniu nienawiści do „innych”.

* * *

Kto stał naprawdę za zamachem na redakcję Charlie Hebdo? No oczywiście Żydzi i CIA.

Takie głosy pojawiły się natychmiast po zamachu. Kiedy jedna z publicystek amerykańskich oskarżyła Mossad o zmontowanie całej sprawy, zabrzmiało to znajomo. Przecież wiemy, że II Wojnę Światową wywołali Żydzi, którzy w dodatku niesłusznie oskarżyli Niemców o jakieś ludobójstwo. Teraz też, zdaniem tej pani (i nie tylko jej) zrobili to wszystko po to żeby odwrócić uwagę od swoich zbrodni.

Do tych głosów dołączyli nawet uczestnicy niedawnego marszu solidarności w Paryżu – politycy tureccy. Mer Ankary oskarżył Mossad o sfabrykowanie zamachu w celu ukarania Francji za jej poparcie dla rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ wzywającej Izrael do zakończenia okupacji Palestyny.

Rosyjska Komsomolskaja Prawda w jednym ze swoich numerów pyta na okładce: „Czy zamach w Paryżu zorganizowali Amerykanie?”. Według opinii jednego z ekspertów gazety zamach w Paryżu to kara dla Francji za niedawną wypowiedź prezydenta Hollande’a, który sugerował, by Unia Europejska zaczęła łagodzić sankcje wobec Rosji.

Zwolenników teorii spiskowych nie brakuje w żadnym kraju. Bardzo trudno jest udowodnić, że służby specjalne, które nie raz wykazały się cynizmem i głupotą, nie maczały palców w jakimś zdarzeniu. Zapewne pojawią się głosy oskarżające Rosję o zamach, np. po to żeby odwrócić uwagę świata od agresji na Ukrainę i sprawić by Zachód „odpuścił Rosji” i zajął się terroryzmem islamskim.

A Charlie Hebdo? To jasne – spreparowali zamach na siebie żeby zwiększyć nakład pisma.

My też mamy przenikliwych dziennikarzy, którzy dostrzegają ukryte mechanizmy zdarzeń. Tytuł artykułu z „Gazety Polskiej Codziennie”: – Wspierając Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wspomagasz chiński wywiad.

* * *

Niedawno nad Wisłą w miejscowości Secymin znaleziono odciętą nogę pływającą w wodzie w plastikowej torbie. Wysłuchaliśmy z tej okazji szereg rozważań dziennikarzy o poszukiwaniach ciała i komunikatu policji. Raźne śledztwo wykazało już po kilku dniach, że znaleziona noga jest protezą.

* * *

Trochę mnie zaszokowało nagłe wystawienie kandydatury pani Magdaleny Ogórek na prezydenta RP. Pani zupełnie nieznana, bez dorobku politycznego, specjalistka z historii Kościoła. Przypomniano jej zdumiewające wypowiedzi, np. – Kościół jest szalenie postępowy, szalenie nowoczesny i zawsze był. Właściwie po czymś takim już jestem zwolniony z ewentualnego głosowania na kandydatkę.

Ale czy inni kandydaci są lepsi?  W tegorocznych wyborach nie mam na kogo głosować. Żaden kandydat mi nie odpowiada, choć któryś na tle innych może wydawać się że posiada zalety. Jak nie kołtun to pozer albo demagog. Co robić?

Przypomniało mi się opowiadanie Sławomira Mrożka o pewnym bogatym dziedzicu, który miał specyficzne upodobania seksualne. Pełnię wrażeń w tej dziedzinie osiągał wtedy, gdy w sąsiedniej komnacie pałacu grała orkiestra, w drugiej ryczał uwiązany niedźwiedź, a po dziedzińcu pałacowym maszerowała miarowo kompania żołnierzy. Niestety, po zmianie ustroju został pozbawiony swych dóbr. I od tego czasu można go było spotkać a to na koncercie w filharmonii, a to w ZOO przed klatką z niedźwiedziami, a to obserwującego paradę wojskową.

Pomyślałem: a jakby tak rozdzielić funkcje prezydenta na kilka osób? Tu pani Ogórek miałaby pewne szanse. Miło byłoby popatrzeć jak przyjmuje listy uwierzytelniające od ambasadorów czy stoi obok zagranicznych polityków pozując do wspólnego zdjęcia. Ale żadnego oficjalnego udziału w pielgrzymkach, a na rozmowy z hierarchami Kościoła wysłałbym panią prof. Monikę Płatek – drugą prezydent. Kogo tu wysłać na ewentualne rozmowy z Putinem czy Obamą? Moim kandydatem jest prof. Roman Kuźniar. W ogóle mógłby być sam całym prezydentem, ale niestety nikomu dotąd nie wpadło do głowy aby mu to zaproponować.

Każdy kandydat ma za zadanie jednoczyć elektorat swojej partii, co oczywiście konfliktuje go z resztą wyborców. Bo wybory do parlamentu są najważniejsze i tam dopiero wszyscy demagodzy i pozerzy rozwiną skrzydła. Teraz to taka sucha zaprawa.

* * *

Mało znany tygodnik Charlie (Hebdo to tygodnik) stał się nagle bardzo ważny i z jego powodu może dojść do groźnych zdarzeń. Brzmi to jak jakaś fantastyka, ale rysunek Mahometa w tym piśmie powoduje teraz protesty, demonstracje i akty przemocy w świecie islamu, a na pewno większość z protestujących nigdy nie widziała ani pisma ani tych rysunków. W Nigrze demonstranci spalili kościoły i splądrowali siedziby francuskich firm. Może dojść do konfliktów zbrojnych, bo wielu stronom zależy na tym aby przekształcić to w końcu błahe zdarzenie w wojnę religijną. Jak wytłumaczyć protestującym w Pakistanie czy Nigrze, że chodzi tu o wolność słowa i że poglądy tygodnika nie są poglądami całego Zachodu, a redaktorom pisma nie chodziło o obrażenie muzułmanów?

Ideologia (każda) jest zaraźliwa i wielu młodych ludzi znajduje pociechę i wsparcie w prostych ideach i wskazówkach dżihadystów. Mało kto się zastanawia nawet nad założeniami własnej religii i łatwo przyjmuje na wiarę wskazówki kapłanów, podobnie jest z ideologiami. Wielu niegłupich ludzi dało się kiedyś otumanić prymitywnym wywodom Janusza Korwina-Mikkego, a i teraz wielu młodych wciąż łapie się na jego teksty. Dlatego tak niebezpieczne są partie, które rozniecają i wspierają fanatyzm i nienawiść, snują okropne teorie spiskowe i przedstawiają prosty obraz świata, a także domagają się kary dla inaczej myślących. W pewnych warunkach mogą otrzymać wsparcie.

PIRS

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

8 komentarzy

  1. W. Bujak 18.01.2015
  2. natan gurfinkiel 19.01.2015
  3. PIRS 19.01.2015
  4. W. Bujak 19.01.2015
  5. PIRS 19.01.2015
  6. W. Bujak 19.01.2015
  7. An-Ka 20.01.2015
  8. Magog 21.01.2015