Dobra nowina i inne duperele

2012-08-11.

Dobra nowina

Poważny austriacki dziennik – „Die Kronen Zeitung” – w numerze z dnia 28.VII.br. opublikował zdjęcie syryjskiej rodziny na tle zniszczonego miasta: mężczyzna z dzieckiem na ręku i kobieta w hindżabie, idący zrujnowaną ulicą. Fotografia była ilustracją do artykułu o walkach w Aleppo. Wkrótce po ukazaniu się numeru okazało się, że jest to fotomontaż z wykorzystaniem zdjęcia agencji EPA, na którym rodzina uchodźców z Aleppo idzie na tle zwykłego syryjskiego krajobrazu miejskiego, wmontowana w zdjęcie zburzonych domów w Homs.

Gazeta „Die Kronen Zeitung” oskarżana jest o zamierzone sfałszowanie materiałów.

A to oznacza, że przynajmniej mediami już jesteśmy w Europie. Dobra nowina!

Prawda była bliżej

Paleontolodzy odkryli pochodzące sprzed 47 milionów lat skamieliny dziewięciu par żółwi błotnych w czasie kopulacji – poinformował portal tvnmeteo.pl. Odkrycie pochodzi ze stanowiska paleontologicznego w Messel w Niemczech, a uczeni uważają, że śmierć żółwi spowodował brak tlenu w głębokich partiach jeziora, gdzie spłynęły podczas kopulacji. „Tym parom zabrakło tlenu i spadając w dół, do wód, gdzie jest go bardzo mało, po prostu szybko się udusiły” – wyjaśnił Tyler Lyson z Uniwersytetu Yale – „Żółwie mają zdolność wchłaniania tlenu z wody przez skórę, co pomaga im utrzymać długotrwałe zanurzenie, jednak akt kopulacji jest znacznie rozciągnięty w czasie”.

Naukowcy potrzebowali znaleziska sprzed 47 milionów lat, żeby stwierdzić że podczas dobrej orgii można zapomnieć o bożym świecie.

Ups, ale wpadka!

Powyższym tytułem portal se.pl opatrzył informację, że małżonka znanego polityka (ministra sprawiedliwości w IV RP, obecnie przewodniczącego partii Solidarna Polska) dwukrotnie pojawiła się publicznie w tej samej sukni: podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę oraz na chrzcie ośmiomiesięcznego synka. Portal przypisał żenującą sytuację pochodzeniu polityka z Krakowa, ponieważ, jak twierdzi – „tamtejsi mieszkańcy, delikatnie mówiąc, nie słyną z rozrzutności”.

– Nie szata zdobi człowieka. A mój mąż jest po prostu oszczędny. Lubi wydawać pieniądze z sensem i szybciej kupiłby mi zimowe opony dla mojego bezpieczeństwa niż jakąś sukienkę – wyjaśniła lojalnie nieszczęsna kobieta.

Nazwiska polityka nie podajemy, żeby nie narażać go na spostrzeżenie jakoby istotnie patrzyło mu z oczu bardziej oponami niż sukienką.

Ofiara europejskiego kryzysu

28-letni krewny króla Bahrajnu urządził awanturę w samolocie na londyńskim lotnisku Heathrow – podał Onet za newsru.com. Pijany książę po wejściu na pokład samolotu British Airways którym wybierał się do Bahrajnu, zaczął wykłócać się z personelem pokładowym, a następnie próbował się dostać do kabiny pilotów. Wezwano policję, której udało się przerwać awanturę dopiero kiedy jeden z funkcjonariuszy sięgnął po paralizator. Policja zabrała niesfornego księcia na posterunek. Sfotografowano go, zdjęto mu odciski palców i pobrano próbki DNA, a następnie został zwolniony za kaucją.

W czasach kryzysu catering w liniach lotniczych znacznie się pogorszył, a błękitna krew potrzebuje podkładu pod drinki. Miejmy nadzieję, że delikatny książę w przyszłości zabierze w podróż własne kanapki. Albo własny samolot.

Dyskryminacji mówimy „precz”!

Proboszcz parafii w Tenczynku pod Krakowem zamówił i powiesił przy ołtarzu duży obraz, na którym figurują: Jan Paweł II, kard. Dziwisz, kard. Macharski i bp Życiński, oraz lokalny radny, właściciel masarni, proboszcz osobiście, oraz jego gosposia. „Chciałem, by na obrazie znalazły się osoby ważne dla kościoła i parafii” – wyjaśnił proboszcz portalowi fakt.pl. Mieszkańcy Tenczynka żalą się, że stali się pośmiewiskiem całej okolicy: w innych kościołach wierni modlą się przed obrazami świętych, a oni przed obliczem gosposi.

Tenczynkowianie w dyskryminacyjnych zapędach nie wzięli pod uwagę, że w każdej gosposi może drzemać święta. I odwrotnie.

Czujność wskazana

Nie we wszystkich przypadkach sprawa przedstawia się równie jasno, jak w Tenczynku: w Sanktuarium Matki Boskiej na Jasnej Górze służył w niedzielę do mszy poseł Prawa i Sprawiedliwości. Redakcji „Super Expressu” nowa rola tego właśnie polityka wydała się tak sensacyjna, że przedstawiciel tabloidu poprosił go o wyjawienie szczegółów.

– Czytałem z ambony fragment Pisma Świętego z Nowego Testamentu. To była msza w intencji obrony życia, rodziny i narodu. Miałem też okazję pomodlić się przed Najświętszą Panienką w intencji wyzwolenia Polski z rąk złodziei – wyjaśnił poseł.

Na miejscu adresatki, zwłaszcza że jest Panienką, zachowałbym daleko posuniętą czujność: poseł, który zaproponował jej współdziałanie, to Tomasz Kaczmarek szerzej znany jako agent Tomek.

Podsumowanie tygodnia:

Lew zwołał naradę, wszystkie zwierzęta się stawiły. Lew zagaił:
– Zebraliśmy się tu wszyscy…
Żaba podniosła łapkę:
– Proszę o głos.
– Małe zielone wyłupiaste, won! – wrzasnął lew.
A żaba:
– Słyszałeś, krokodyl? Won!

Nienalezna.pl

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com