Piotr Topiński: Kanał Odra-Łaba-Dunaj

2015-04-12. W grudniu 2014 spotkali się w Pradze prezydenci sześciu europejskich państw naszego regionu i uroczyście podpisali umowę o rozpoczęciu wspólnej inwestycji: połączenia Odry i Łaby z Morzem Czarnym.

A u nas cisza, nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszał. W Czechach wrze! Ukazał się tam nr 4/2014 pisma “Vodní Cesty a Plavba” http://www.d-o-l.cz/index.php/cs/kestazeni/category/29-2014. Na okładce sześciu prezydentów, stoją na mapie tej inwestycji i przecinają wstęgę: Miloš Zeman (Czechy), Bronisław Komorowski, Heinz Fischer (Austria), Janosz Ader (Węgry), Andrej Kiska (Słowacja), Borut Pahor (Slovenia). Politycznie akcja „na cały gwizdek”.kanal mapa

Groza wieje z wnętrza numeru. Mianowicie sześciu znanych i cenionych czeskich uczonych: znawców ekologii, limnologii, botaniki i zoologii wyraziło swoją negatywną opinię o planowanej inwestycji, wyliczając zagrożenia jakie się wiążą z przekopaniem 500 km kanału w poprzek europejskiego kontynentu: wysuszenie całej trasy, zaburzenia delikatnej struktury wód podziemnych, zniszczenie lasów, siedlisk mających znaczenie dla klimatu, zniszczenie korytarzy wędrówek zwierząt. Autorzy recenzji programu zwracają uwagę na nieprzystawalność inwestycji do prawa obowiązującego w UE, do niezgodności projektu z podpisanym również przez Polskę paktu Ramsar. Przede wszystkim przyrodnicy zwracają uwagę na zmieniający się w ostatnich kilkudziesięciu latach, bilans wodny. Ostrzegają, że jak już wszystko zniszczymy, to i tak potem zabraknie wody do napełnienia tego kanału. W tym bowiem kierunku idą zmiany klimatyczne! Autorzy opinii wskazują także, że znaczenie przeciwpowodziowe inwestycji jest iluzją. Przeciwnie! inwestycja zwiększy ryzyko powodzi. Argument za argumentem, poparty przyrodniczą wiedzą. I nic… Redakcja wie lepiej i z naukowców sobie dworuje!

Pismo “Vodne Cesty a Plavba” to reklamówka inwestycyjna, drwiąca sobie ze znanych czeskich autorytetów naukowych. Opinii sześciu znanych i uznanych ekspertów od ekologicznych zmian pismo przeciwstawia opinie 115 swoich ekspertów, w tym 18 z Polski. Oni się pod tym podpisali z tytułami, instytucjami. Można ich sobie obejrzeć, zatelefonować i zapytać!

Są imiona, nazwiska, funkcje ideologów jedynej słusznej sprawy… nie ma tam ani jednego przyrodnika, że nie wspomnę o ekologach. Żadna z tych osób nie zajmuje się wodą (chyba że uznamy, że kierownik parostatku zajmuje się nią właśnie); są tam dyrektorzy stoczni, budowlańcy, politycy, samorządowcy, kapitanowie żeglugi, emerytowane wilki morskie, finansiści… Sporą reprezentację ma branża logistyczna. Ci z tego grona, którzy wpisują sobie „hydrolog” nie zajmują się wodą, tylko obroną przed wodą – a w ich dorobku publikacje o tym jak się wody pozbyć. Jest też zacny profesor – historyk. Taki zestaw inwestycyjnych ciemniaków (to za Kisielewskim) ma odwagę dyskutować o wpływie inwestycji na przyrodę, nie mając o niej najmniejszego pojęcia.

– co to jest przyroda?
– to czynnik ograniczający inwestycje i szczęście ludzkości.

Problem polega na tym, co tak trafnie ostatnio (dla innej sytuacji) określił Lech Wałęsa: „wchodzimy na ring, gdzie czeka bokser i chcemy z nim grać w szachy”. Nie ma żadnej dyskusji, żadnej próby wymiany racji, nie ma płaszczyzny do jakiejkolwiek rozmowy. Tak się złożyło, że jedną z osób podpisanych pod „słuszną” ekspertyzą znam. Dowiedziałem się, że podpisał, bo prosili, a jeśli wody zabraknie to sobie ją przepompują z Wisły.

To nie był prima aprilis.

Piotr Topiński

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. hazelhard 2015-04-12
    • andrzej Pokonos 2015-04-14
  2. j.Luk 2015-04-12
  3. Magog 2015-04-12
  4. A. Goryński 2015-04-13
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com