Ernest Skalski: Jak zwyciężać mamy6 min czytania

()

komorowski2015-04-16.

Należę do tych, którzy są zdania, że optymalny dla kraju będzie wynik wyborów prezydenckich dający zwycięstwo Bronisławowi Komorowskiemu z możliwie dużą przewagą, najlepiej już w pierwszej turze. I że w dalszej kolejności wskazany będzie możliwie najlepszy wynik Platformy Obywatelskiej, w tegorocznych wyborach parlamentarnych.

Dlaczego? Wyjaśniałem i jeszcze będę wyjaśniał. Teraz się zastanawiam co należałoby zrobić, aby te wyniki osiągnąć, a przynajmniej przybliżyć je w możliwie dającym się stopniu.

Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że wynik wyborów we w miarę dojrzałej demokracji zależy od zachowania stosunkowo niewielkiej części aktywnego elektoratu, który stanowi mniej więcej połowę uprawnionych do głosowania.

Zwolennicy prezesa Kaczyńskiego i PiS-u stanowią około jednej trzeciej tej głosującej połowy społeczeństwa. Zwolennicy Platformy – to mniej więcej połowa tej połowy, co teoretycznie daje PO trwałą przewagę, a prezydenta Komorowskiego popiera nawet więcej ludzi niż partię, która go wysunęła. Teoretycznie, gdyż część tych wyborców nie pójdzie głosować. Przez ich absencję Komorowski będzie musiał startować w drugiej turze, w której wygra – zapewne – niewielką większością, a w wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość może zdobyć najwięcej głosów i niewykluczone, że to tej partii uda się zmontować koalicję rządową. A już słabą przewagę Komorowskiego PiS uzna za swój sukces. Zapewne słusznie, bo w polityce sukces rodzi sukces. Zwyciężający mają wzięcie.

Chwilowo sytuacja PO poprawiła się w stopniu zauważalnym. Było do przewidzenia, że Kaczyński i Macierewicz nie zdzierżą i w piątą rocznicę katastrofy smoleńskiej dadzą kolejny popis. Nie zmieniło to w żadną stronę poparcia elektoratu PiS, Dla nich guru Jarosław może mówić co chce i nie ma to żadnego znaczenia dla stojącej za nim murem kohorty. Natomiast poparcie dla Platformy zwiększyło się i wyprzedza ona PiS o dobrych parę punktów. Tym raczej letnim zwolennikom PO, co to albo pójdą na nią głosować, albo i nie, panowie K. i M. przypomnieli jak niebezpieczny jest PiS dla kraju, i że najskuteczniej można go powstrzymywać głosując na PO.

Być może z tego platformianego wzmożenia skorzysta Bronisław Komorowski. Na wybory parlamentarne jesienią może już go nie starczyć. Tak czy inaczej, progiem do przejścia są majowe wybory prezydenta.

Jedną grupę docelową – target – obecnej kampanii stanowią ci chwiejni wyborcy. By do nich trafić trzeba sobie zdać sprawę z motywów, które nimi kierują. Nie są one w większości przypadków klarowne. Poważną siłą sprawczą jest zwykłe lenistwo: skoro Komorowski ma wygrać, to po co ja jeszcze mam tracić czas. Występuje ono w połączeniu z innymi racjami, które mogą być tylko wymówką, ale też w jakimś stopniu wyrażają poglądy tych ludzi.

Często cechuje ich przerośnięte ego. Wybory są dla nich przede wszystkim okazją do zademonstrowania, często samemu sobie, swoich postaw, sympatii i antypatii. Rzadziej myślą, że jest to działanie prowadzące do konkretnych wyników: takiego a nie innego składu parlamentu i innych ciał przedstawicielskich oraz do powierzenia konkretnym osobom konkretnych stanowisk w kraju, od prezydenta państwa do wójta. Ludzie ci nie biorą od uwagę, że niezależnie od tego czy oni zagłosują czy nie wybory przyniosą jakiś konkretny wynik. Nie ogarniają całości sytuacji. Rozumują na zasadzie pars pro toto. Dla niektórych argumentem by nie głosować na Komorowskiego może być jego udział w polowaniach, podpisanie czy niepodpisanie jednej ustawy, która dla nich akurat ma duże znaczenie. W grę wchodzi także rozumowanie: i tak wygra, więc niech nie ma zbyt wielu głosów, by nie myślał, że jest doskonały. W wyborach parlamentarnych anty motywacja będzie znacznie bardziej skomplikowana, ale na razie mamy przed sobą prezydenckie.

Potencjalni zwolennicy odmawiający poparcia to również członkowie wszelakich elit, autorytety – opinion makers, a w tym przede wszystkim dziennikarze. Wszyscy to ludzie wysoko ceniący to swoje ego, przywiązani do własnych postaw i odporni na argumenty, które by ich zmuszały do zmiany zapatrywań, czy choćby do próby przemyśleń. Często cechuje ich duch przekory. Przeważnie jednak są snobami. Niekoniecznie pociąga ich apel czy przykład wielkich artystów, uczonych, sportowców, bohaterów dramatycznych wydarzeń. Tu może zadziałać ich duch przekory. Lecz prawie zawsze lubią być publicznie uhonorowani i potrafią to docenić. Im z większej wysokości spływa ów honor tym skuteczniej zobowiązuje. W tym przypadku może wystąpić myślenie: prezydent daje mi Krzyż Zasługi, więc jeśli nadal będzie prezydentem, to może mam szansę na choćby Krzyż Kawalerski. Ale przeważnie już po zamienieniu kilku słów i uścisku ręki na oczach widzów i kamer pojawia się swoiście bezinteresowna wdzięczność.

Nie zaniedbując kursów bronkobusa i spotkań z możliwie największą ilością ludzi, prezydent mógłby zadbać o jak najszersze kontakty z przedstawicielami tych elit. Początek maja stwarza ku temu wyjątkową okazję. Święto na święcie. Liczy się nawet eleganckie zaproszenie z prezydenckim podpisem na jakąś trybunę czy do sektora dla VIP–ów. I photo oportunity. Co prawda, cokolwiek prezydent teraz zrobi, powie, pokaże – będzie okrzyknięte jako nadużycie jego pozycji i funkcji, więc nie ma się co specjalnie przejmować.

Oprócz tej specyficznej grupy docelowej, target to oczywiście ogół wyborców. Tu nie będzie skuteczny żaden program. Tym bardziej, że przecież urzędujący prezydent nie bardzo może obiecywać coś co leży poza zasięgiem jego konstytucyjnych możliwości. Należy, oczywiście pokazać co prezydent zrobił dobrego dla społeczeństwa. Powinien też krótko, dobitnie i jednoznacznie oświadczyć, że nie ma problemu euro. Lecz dzisiaj podstawowy aspekt do wygrania to bezpieczeństwo. Przy czym tu akurat samo hasło; ”zgoda i bezpieczeństwo” wydaje się nazbyt zdawkowe.

Prezydent nie powinien budzić strachu w narodzie. Zresztą nie ma powodu. Uwzględniając z jednej strony strachy przed Rosją, przechodzące w ustępliwość, a także fobie antyukraińskie, zaś z drugiej strony – powszechne i mocne nastroje antyrosyjskie, nie powinien zajmować żadnej strony i zrażać wielkiej części wyborców. Powinien natomiast przekonywać, że jesteśmy bezpieczni, jak nigdy w historii, bo mamy takie a nie inne sojusze i demonstrować to, również przez pokazywanie siebie z przywódcami NATO i UE. I do tego zwrócić uwagę na właściwą politykę obronną, odpowiedzialne zbrojenia, gotowość narodu do obrony. To są elementy łatwe do pokazania. Jak również do pokazania prezydenta w stosownych sytuacjach. Z wojskiem i z uczestnikami społecznego ruchu obronnego.

Na tym tle odwaga w stawianiu się Europie czy Ameryce wygląda żałośnie i warto na to zwracać uwagę.

Na zakończenie – apel o wyrazistość. Kluczowy warunek skuteczności w każdej kampanii. Na pytanie o obecność baz amerykańskich w Polsce prezydent odpowiedział wyczerpująco, kompetentnie, ale niejasno. Trzeba się zastanawiać nad tą odpowiedzią. A Duda poparł te bazy prosto i jednoznacznie. Punkt dla niego.

Ernest Skalski

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

39 komentarzy

  1. BM 16.04.2015
  2. slawek 16.04.2015
  3. Brentano 16.04.2015
    • andrzej Pokonos 17.04.2015
  4. cheronea 16.04.2015
    • Marian. 16.04.2015
      • W. Bujak 17.04.2015
  5. MaSZ 16.04.2015
  6. wejszyc 16.04.2015
    • W. Bujak 17.04.2015
      • wejszyc 17.04.2015
        • cheronea 17.04.2015
  7. Tomek Kniat 16.04.2015
  8. Mr E 16.04.2015
    • W. Bujak 17.04.2015
      • BM 17.04.2015
        • wejszyc 17.04.2015
        • BM 17.04.2015
        • W. Bujak 18.04.2015
      • Mr E 17.04.2015
        • W. Bujak 18.04.2015
  9. W. Bujak 16.04.2015
  10. Magog 16.04.2015
  11. Marcin Fedoruk 16.04.2015
  12. j.Luk 17.04.2015
    • Marcin Fedoruk 17.04.2015
  13. PIRS 17.04.2015
    • wb40 17.04.2015
  14. j.Luk 17.04.2015
    • Mr E 17.04.2015
  15. PIRS 17.04.2015
  16. j.Luk 17.04.2015
  17. MaSZ 17.04.2015
    • BM 19.04.2015
      • MaSZ 19.04.2015
  18. andrzej Pokonos 18.04.2015
  19. Magog 19.04.2015
  20. W. Bujak 20.04.2015