Każdy z nas pamięta tę zabawę z dzieciństwa: ktoś komuś powie na ucho jakieś słowo, ten powtórzy drugiemu, a na końcu węża – wyjdzie z tego zupełnie inne słowo.
Dyrektor FBI James Comey powiedział, że posyła swoich pracowników do muzeum Holokaustu, aby zobaczyli w tej zbrodni, those sick and evil leaders (dosłownie: tych chorych i złych przywódców), were joined by, and followed by people, (do których przyłączyli się ludzie) who loved their families, took soup to a sick neighbor, went to church, and gave to charity (którzy kochali swoje rodziny, dzielili się zupą z chorymi sąsiadami, chodzili do kościoła i dawali na tace).
A oto zdanie, które miało obrażać Polskę i Polaków:
In their minds, the murderers and accomplices of Germany, and Poland, and Hungary, and so many, many other places didn’t do something evil. They convinced themselves it was the right thing to do, the thing they had to do. That’s what people do. And that should truly frighten us. (W umysłach tych ludzi, mordercy i ich sprzymierzeńcy w Niemczech, Polsce, na Węgrzech i w wielu innych miejscach, nie robili nic złego. Ludzie ci przekonali samych siebie, że było to właściwe i trzeba było tak robić. I to powinno nas przerażać).
Nie widzę w tym zdaniu nic co miałoby źle świadczyć o wrażliwości szefa amerykańskiej policji federalnej, który mówił, ze sens Holokaustu nie zamyka się rozliczeniem win, ale dotyka naszego człowieczeństwa.
Komentarz Grażyny: uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Marian Marzyński



Panie Marianie, „accomplices of Germany” to sprzymierzeńcy w Niemczech, czy sprzymierzeńcy Niemiec?
Odpowiadam w imieniu MM (miał trudności z logowaniem):
chodziło mu o sprzymierzeńców Niemców w Niemczech, w Polsce, na Węgrzech i w innych krajach…
Zestawiam sobie te 2 fragmenty i nie do końca rozumiem:
.
1)wywiad z Panem Marianem Marzyńskim x Krytyki Politycznej:
„-Mówi się, że środowiska żydowskie kładą zbyt duży nacisk na winę Polaków – choćby używając kliszy „polskie obozy koncentracyjne”. Że to stwarza wrażenie, jakby Polacy byli współsprawcami Holokaustu.
– To nie są środowiska żydowskie, to błąd wynikający z niechlujności dziennikarskiej”
2)”Przez wszystkie te lata dziennikarze amerykańscy unikali słów „concentration camp”, jako pojęcia kojarzącego się z obozami internowania Japończyków w czasie drugiej wojny światowej, używać terminu „death camp”. Trudno sobie wyobrazić, żeby słowa „Polish death camps” były używane w innym kontekście niż niemiecka wojna, której pierwszą ofiara padła Polska, najszerzej znany Amerykanom fakt historyczny. Również w przemówieniu Obamy były one częścią wypowiedzi o nazistowskiej wojnie i bohaterskim Polaku, który uświadomił światu jej tragiczny wymiar.
Fakt, ze obozy śmierci utworzyli w Polsce Niemcy, odnosi się w do geografii. Gdyby Obama użyl słów „niemieckie obozy śmierci”, oznaczałoby to ze były one w Niemczech.”
Marian Marzyński „Obrona Baracka Obamy”, tekst ze „Studia Opinii”.
@Autor
Pana notatke mozna by uznac za klamstwo oswiecimskie. Prosze przeczytac ponizej co to byl holocaust.
„Idea wymordowania Żydów powstała nie w głowach jakichś tam „morderców i ich wspólników” z wielu krajów, tylko opracowało ją i precyzyjnie zrealizowało niemieckie państwo rękami swoich funkcjonariuszy, wykorzystując w jakimś stopniu szumowiny społeczne z różnych krajów, skąd deportowano Żydów, ale także cynizm zachodnich aliantów – w tym rządu USA i UK – które zostały o wszystkim dokładnie poinformowane i nie uczyniły nic, żeby temu zapobiec. Stawiam tezę, że rząd USA jest znacznie większym udziałowcem winy, o jakiej mówił dyrektor FBI, niż wszystkie polskie i węgierskie szumowiny razem wzięte, a nawet większym niż ci Francuzi, Belgowie i Holendrzy, którzy masowo osobiście wyłapywali Żydów i odstawiali ich Niemcom.Dobrze byłoby to uświadomić temu amerykańskiemu ignorantowi, bez względu na cyniczne pobudki, jakimi się kierował wygadując te głupoty.
J.WALKER09:43″
Czytałem i słuchałem konentarzy Władyslawa Bartoszewskiego, Agnieszki Holland i Anny Applebaum. Wygląda, że wszyscy oni nie zrozumieli wypowiedzi Jamesa Comeya. Dobrze, że jest Pan Marian Marzyński i potrafi wytłumaczyć.
.
Byłem przekonany, że ukaże się tekst Mariana Marzyńskiego o tym, że w gruncie, wypowiedź dyrektora FBI była całkiem OK. Miałem dobre wyczucie.