Stanisław Obirek: Abp Stanisław Gądecki swoje wie

gadecki2015-05-04.

Nie jest to wiedza subtelna, raczej siermiężna. Po raz kolejny zamienia ambonę (tym smutniejsze, że dzieje się to w miejscu symbolizującym religijność polskich katolików) w wiec przedwyborczy. Po raz kolejny dzień 3 maja stał się dniem katolickiej akcji politycznej. Można tego nie odnotowywać i zwyczajnie ignorować, ale może warto też pamiętać, że polski Kościół katolicki zwyczajnie nie umie obejść się bez politykierstwa.

Zaczął niewinnie i ewangelicznie od cytatu z Ewangelii Janowej, który zupełnie po bożemu zinterpretował: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym” (J 15,1). „Prawdziwym” to znaczy szlachetnym, dobrym, rzeczywistym, a nie pozornym lub domniemanym. Krzewem jest wyłącznie sam Chrystus. Krzew żyje ciągle, natomiast latorośle zmieniają się z roku na rok, podobnie jak zmieniają się pokolenia. Chrystus trwa wiecznie, a pokolenia ludzi Kościoła ustawicznie się wymieniają”. Ale ewangelicznego zapału nie starczyło na długo. Górę wziął polityczny instynkt. Wiadomo, wybory prezydenckie, więc trzeba wskazywać właściwy kierunek. Niby nic zdrożnego, a nawet jak najbardziej zasadne. Jest pewien problem jednak z tym wskazywaniem.

Hierarchy pouczenia zaczęły się zupełnie przyzwoicie, niestety tylko początek był zgody z duchem Ewangelii, tym chętniej go przywołuję: „W związku z tym – w bliskości wyborów prezydenckich – wypada przypomnieć najpierw o prawie i obowiązku katolika udziału w wolnych wyborach dla pożytku dobra wspólnego. To prawo i obowiązek wynika z naszej wolności, a wolność to również odpowiedzialność za siebie i innych. A zatem dobrowolna rezygnacja z udziału w wyborach jest grzechem zaniedbania, ponieważ jest odrzuceniem odpowiedzialności za losy Ojczyzny. Nie możemy zapomnieć o tym, że Pan Jezus posłał apostołów na cały świat, aby go zmienili, a nie żeby świat zmienił apostołów”.

Ale już za chwilę była nachalna polityczna agitka i tak już pozostało. No bo, co to znaczy prawo Boże, jak je odkryć, jak się do niego dostosować? Pluralizm, jaki bp Gądecki proponuje katolickim biskupom jest podobny do pluralizm w czasach realizmu socjalistycznego. Towarzysze mogli sobie myśleć, co chcieli – jednak w sprawach zasadniczych mieli słuchać partii. Czy nie tak brzmi takie oto wezwanie hierarchy: „Politycy, którzy należą do Kościoła, mają prawo różnić się między sobą w wielu sprawach. Mogą należeć do różnych partii politycznych, mogą proponować odmienne sposoby ochrony i promowania wartości. Kościół nie ogranicza ich sumienia w odniesieniu do wyboru doraźnych środków rozwiązywania problemów społecznych i gospodarczych, nie zmusza ich do członkostwa w takiej czy innej partii, dopuszcza pluralizm w interpretowaniu podstawowych zasad teorii politycznych, nie zgadza się jednak na to, by katolickiemu politykowi – w imię wolności sumienia – wolno było wszystko w odniesieniu do stanowienia prawa przekreślającego prawo Boże”.

Konia z rzędem kto mi wyjaśni na czym polega prawo Boże. Historia Kościoła katolickiego uczy, że zmienne jest. Przykładów aż nadto, służę chętnym bogatym zestawem.

Jednak zakończę koncyliacyjnie. Biskup Gądecki wie, że ludzie zagłosują po swojemu i słusznie doradza księżom, by się nie wychylali, bo ich nazbyt gorliwe zaangażowanie może się obrócić przeciwko nim, jak to już nieraz bywało. Dlatego powiada: „Duszpasterze natomiast – jako świadkowie rzeczywistości nadprzyrodzonej – nie powinni angażować się w kampanii wyborczej po żadnej konkretnej stronie. Winni unikać prezentowania własnego wyboru jako jedynego uprawnionego. Winni również respektować dojrzałość świeckich i przez formację ich sumień pomagać im taką dojrzałość osiągnąć. Kapłan nie jest ustanowiony dla polityki, lecz dla formacji sumień według Ewangelii tak, by były one zdolne do podejmowania samodzielnych decyzji. Do zadań kapłańskich należy podawanie etycznych kryteriów wyborów i pozostawienie wiernym odpowiedzialności za ich decyzje”.

Przynajmniej tyle. Nie będziemy mieli agitatorów w dniu wyboru. Inna sprawa czy księża posłuchają Przewodniczącego Episkopatu Polski? To dobre pytanie, na odpowiedź przyjdzie poczekać do wyborów.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

18 komentarzy

  1. Magog 2015-05-04
  2. W. Bujak 2015-05-04
  3. morgana 2015-05-04
  4. wejszyc 2015-05-04
  5. W. Bujak 2015-05-04
    • wejszyc 2015-05-04
  6. Anna R. 2015-05-04
    • Demetria 2015-05-05
  7. Woziwoda 2015-05-04
  8. hazelhard 2015-05-04
    • wejszyc 2015-05-04
    • j.Luk 2015-05-04
  9. W. Bujak 2015-05-04
    • Anna R. 2015-05-05
  10. A. Goryński 2015-05-04
  11. Obirek 2015-05-05
  12. Obirek 2015-05-05
  13. sapere aude 2015-06-24
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com