Marian Marzyński: Pałac Dudy3 min czytania

()

marzynski 32015-05-22.

W ciszy wyborczej 2005 wspinałem się na 4 piętro kamienicy przy ulicy Czerwonego Krzyża, gdzie mieszkał idol Andrzeja Dudy. Otworzyła mi Maria Kaczyńska, która tę wizytę zaaranżowała. Wciąż prezydent Warszawy, Leszek rozmawiał przez telefon z szefem policji, który zapewniał go, że w plecaku porzuconym na moście Poniatowskiego, nie było materiałów wybuchowych.

Chodziło mi  o Szopena, bo robiłem dla telewizji amerykańskiej film o konkursie szopenowskim. Żona kandydata na Prezydenta RP powiedziała:  “mężowi słoń nadepnął na ucho i na muzyce się nie zna, ale interesuje go Szopen jako wielki Polak”. Po włączeniu kamery okazało się, ze Lech Kaczyński woli tematy polityczne, wiec zapytałem go czy nie widzi problemu w tym, że jeden bliźniak jest premierem, a drugi może zostać prezydentem, na co odpowiedział, że “w rodzinie trzeba być uczciwym” i że nikt nie kwestionował braci Kennedy.

Przeszliśmy do polityki zagranicznej: – Jaką politykę zagraniczną może mieć Polska, poza popieraniem wszystkiego co chcą Stany Zjednoczone i w ten sposób wyrabianiem sobie pozycji w Europie? – powiedział, dodając –Poza jednym wyjątkiem: Izrael.Dlaczego Izrael ?-  zapytałem. – Bo Izrael ma polskie korzenie, tam się mówi i czyta po polsku, a filmy polskie ogląda się bez napisów, w ten sposób możemy wpływać na Izrael, żeby przekonywał świat, ze nie jesteśmy antysemitami. (Później dowiedziałem się, ze Prezydent Kaczyński uznał liczbę 7 tysięcy polskich “sprawiedliwych” za niewystarczającą i stworzył budżet na zwiększenie tej liczby co najmniej o połowę).

Pojechaliśmy do Filharmonii na koncert laureata Blechacza. – Mam tylko nadzieje, ze nie przeniesie się, jak inni, za granice  i zostanie w Polsce – powiedział  w samochodzie Lech, ale przerwał mu telefon brata, który uważał, że w ciszy wyborczej kandydat nie powinien pojawić się w Filharmonii. Kamera odprowadziła żonę i córkę do loży,  przyszły prezydent wrócił do domu.

Nie mieszkajac w Polsce, rejestrowalem tylko telewizyjne okruchy jego prezydentury: “spieprzaj dziadu!”, “panie prezesie, melduje wykonanie zadania” ,“tu jest Polska!” (z prezydentem na klęczkach, ladowanie helikoptera w Gruzji, samobójczy lot do Katynia, bliźniak w żałobie  oskarżający  o “zbrodnię smoleńską”.

W czasie wizyty na Czerwonego Krzyża Pani Maria cieszyła się na przeprowadzkę do większego mieszkania w pałacu. Teraz na pałac chcą się załapać państwo Dudowie. Świętej pamięci profesor Lech Kaczyński miał powierzyć tę misję Doktorowi Andrzejowi z nadzieja, że będzie pamiętał o dobrych stosunkach z Izraelem i klękaniu przed świętymi obrazami.

Wygląda jednak na to, że w pałacu pozostanie przyzwoity urzędnik państwowy Komorowski. Miejmy nadzieje, ze za 5 lat zastąpi go świecki przywódca młodej generacji. który pałac przeznaczy na muzeum,, W pałacach  powinni mieszkać  tylko biskupi.

 

Marian Marzyński

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. A. Goryński 22.05.2015
  2. j.Luk 22.05.2015
    • A. Goryński 23.05.2015