Hazelhardowa recepta dla Polski (i nie tylko)2 min czytania

()

dzieci2015-06-10.

Po przegranych przez Platformę wyborach prezydenckich mamy wysyp najrozmaitszych recept dla Polski. Stare i nowe partie, dziennikarze i profesorowie, lewacy i prawacy, wszyscy prześcigają się w tworzeniu programów mających zapewnić szczęście przede wszystkim Polakom, ale także Europejczykom, czy nawet Australijczykom.

Jedni postulują, żeby podnieść podatki, drudzy wręcz przeciwnie. Jedni chcą słuchać się Kościoła, drudzy wręcz przeciwnie. Jedni chcą zwiększyć wydatki na wojsko, drudzy wręcz przeciwnie. Można by taką listę ciągnąć długo, ale nikt jakoś nie podnosi rzeczy najważniejszej- tego, co powoduje, że mamy rzeczywistość daleką od doskonałej.

A co jest najważniejsze?

Najważniejsze jest to, żeby RODZICE W KOŃCU ZACZĘLI KOCHAĆ SWOJE DZIECI.

A nie kochają?

Oczywiście, że nie. Czy wrzeszczenie na dziecko „ty idioto, imbecylu, półgłówku!” jest przejawem kochania? Czy katowanie dziecka za zbicie szklanki jest przejawem kochania? Czy oddawanie dziecka głupiej jak but niańce (lub nawet starej babci) jest przejawem kochania? Czy tolerowanie w Polsce średniowiecznej szkoły jest przejawem kochania? Czy karmienie dziecka nielogicznymi makabrami religijnymi jest przejawem kochania?

Nie, nie jest.

Dzieci nikt nie kocha, a potem chcemy, żeby te dzieci logicznie myślały, umiały uprzejmie dyskutować, wydajnie pracować, żeby tworzyły dzieła sztuki, robiły wspaniałe wynalazki, miały zaufanie nie tylko do innych, ale przede wszystkim do siebie.

Od lat tworzymy ludzi, którzy jak jeden mąż (i żona) nadają się jedynie do wielomiesięcznej mądrej  psychoterapii. Wtedy każdy by zrozumiał, że geneza naszych problemów nie leży w wysokości podatków, a w naszym dzieciństwie. W dzieciństwie nabywamy cech charakteru i umysłu, których bez dobrej psychoterapii nie zmienimy. Ale nawet jak zmienimy, to najczęściej jest już za późno.

Dlatego apeluję do wszystkich Rodziców (nie tylko młodych)- zacznijcie kochać swoje Dzieci.

Najciekawsze jest jednak to, że na efekty wcale nie będziemy musieli czekać 30 lat, tylko pojawią się one znacznie wcześniej. Dlaczego? Ano dlatego, że kochając dzieci nauczymy się mnóstwa rzeczy- jak negocjować najtrudniejsze sprawy, jak logicznie objaśniać funkcjonowanie świata, jak opiekować się potrzebującymi.

Kochajmy nasze dzieci z czysto egoistycznych pobudek – jak je będziemy kochać, to i świat nas pokocha.

Hazelhard

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

10 komentarzy

  1. j.Luk 10.06.2015
  2. hazelhard 10.06.2015
  3. j.Luk 10.06.2015
  4. hazelhard 12.06.2015
  5. j.Luk 13.06.2015
  6. hazelhard 13.06.2015
  7. j.Luk 13.06.2015
  8. slawek 18.06.2015
  9. j.Luk 19.06.2015
  10. hazelhard 20.06.2015